KULTURA

Sex appeal, to nasza broń…

0

Wy jesteście mocni, silni – my słaba płeć, lecz my mamy coś, co wyście by chcieli mieć. Co jest warta wasza siła – wasza pięść i twarda dłoń. My kobiety, choć słabiutkie, mamy na was jedną broń: sex appeal, to nasza broń kobieca, sex appeal, to coś co was podnieca. Wdzięk, styl, charm, szyk. Tym was zdobywamy w mig, ooooo… Jeden znak, a już nie wiecie sami, co i jak, wzdychacie godzinami – ech, och, uch, ach i męczycie się, że strach. Jeden uśmiech, jedna minka. Już każdy z was, najtwardszy głaz, od razu grzeczny i serdeczny jest dla każdej z nas. Słaba płeć, a jednak najsilniejsza. Słaba płeć, a jednak najmocniejsza. Wdzięk, szyk, charm, styl… Ta ma auto, ta brylanty, ta futer puch, inna znowu pereł sznur, a ja parę nóg i na twarzy dwa dołeczki, ładne oczy, ładne brwi. To ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi: sex appeal, sex appeal. Wdzięk, styl, charm, szyk, oooo… Sex appeal, sex appeal, ech, och, ach, ach, aboo, anooo, anoooo, abooobapaparapapapabo… Sex appeal, sex appeal. Wdzięk, styl, charm, szyk. Nasza broń to sex appeal!

Przedwojenny gwiazdor filmowy, piosenkarz, aktor kabaretowy i ulubieniec milionów Polek – Eugeniusz Bodo – zmarł w październiku 1943 r., w sowieckim łagrze w obwodzie archangielskim. W PRL-u jego śmierć okryta była zasłoną milczenia, oficjalna wersja głosiła, że zastrzelili go Niemcy po wkroczeniu w 1941 r. do Lwowa. Moim największym marzeniem jest przełamanie zwyczajów widza – mawiał Eugeniusz Bodo. Irytowały go zarówno nadmierny dystans i analityczność, z jaką do aktorskich popisów podchodziła publiczność, jak i przerysowanie, którym epatowali koledzy ze sceny. Dla niego na planie liczyły się „wzruszenie, polot i swoboda”. Grał odważniej, nowocześnie. Z łatwością i wdziękiem wcielał się w najróżniejsze role. Do legendy przeszła piosenka „Sex appeal”, którą w filmie „Piętro wyżej” wykonał upozowany na nadwiślańską wersję seksbomby Mae West. Poniżej archiwalne nagranie tego brawurowego występu z 1930 r.

 

Wczoraj premierę w sieci miał krótkometrażowy fabularyzowany dokument pt. „Niepospolita”. Film osadzony w historycznych realiach II Rzeczpospolitej i jest opowieścią o ludziach, uczuciu, wielkości i entuzjazmie tamtych czasów – jak piszą twórcy obrazu. Podkład dźwiękowy stanowią nowoczesne aranżacje starych przebojów w wykonaniu Adama Barona, Michała Fogga (wnuka znanego piosenkarza) oraz muzyka specjalnie skomponowana na potrzeby filmu przez Artura Słotwińskiego. Prezentację filmu zwiastował klip ze wspomnianym już hitem Eugeniusza Bodo, zrealizowanym przez Adama Milwiw-Barona do utworu „Sex Appeal” z udziałem Natalii Lubrano. Elektroniczny nu jazz jako nośnik aury lat, gdy 101 lat temu, Polska, po latach nieobecności na mapie Europy, sięgała po szczyty sukcesów – niestety tę drogę okrutnie i na wiele lat przecięły dwa dni: 1 i 17 września 1939 r.

W samo południe w każdą niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas.

Komentarze

Zostaw swój komentarz