0

W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Gazeta Ząbkowicka (21.11.2018) zamieszcza wywiad z najmłodszą radną powiatu ząbkowickiego – na co dzień mieszkanką gminy Bardo.

29-letnia Patrycja Wielowska to najmłodsza radna rady powiatu ząbkowickiego. Na co dzień pracuje w Biurze Powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. O planach na przyszłość i młodym entuzjazmie z nową radną rozmawia Karolina Golak. Czym zajmuje się Pani na co dzień? Obecnie pracuję w Biurze Powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ząbkowicach Śl. Od 2017 r. jestem Pełnomocnikiem Komitetu Terenowego Prawo i Sprawiedliwość w Gminie Bardo oraz asystentem społecznym senatora RP Aleksandra Szweda. Jestem mężatką i mamą 8- letniej Martyny. Czy jest Pani zaskoczona tym, że została wybrana? Nie można oceniać mojego wyniku przez pryzmat zaskoczenia, czy też bycia pewnym wygranej. Decydują ludzie i przy każdych wyborach trzeba mieć dużo pokory. Ja cieszę się, że 395 osób obdarzyło mnie mandatem zaufania. Zostałam, jak się okazało, najmłodszym radnym w Radzie Powiatu Ząbkowickiego. Uważam, że moja młodość i świeże spojrzenie na sprawy samorządu są atutem. Zrobię wszystko, żeby tego zaufania nie zawieść.

Jaki był Pani pomysł na kampanię wyborczą? W jaki sposób ją Pani prowadziła? Prowadziłam kampanię bezpośrednią i pośrednią. Chciałam dotrzeć do każdego z wyborców chociażby roznosząc materiały wyborcze-ulotki. W moim okręgu wyborczym Gmina Bardo – Gmina Stoszowice rozwieszone zostały również banery i plakaty. Mój plakat wyborczy ukazał się również w lokalnej prasie. Codziennie starałam się aktualizować swój profil na Facebook u. Skąd decyzja, aby wystartować i ubiegać się o mandat radnej? Co skłoniło Panią do decyzji na „tak”? Od dłuższego czasu interesuję się problemami z jakimi borykają się samorządy lokalne. Obserwując lokalną scenę polityczną uważam, że nadszedł czas, aby młody entuzjazm wprowadził nowe, lepsze rozwiązania. Drzemie w nas potencjał, w szczególności w młodym pokoleniu. Jestem pewna, że powiat ząbkowicki potrzebuje nowych twarzy, uczciwej pracy i pełnej przejrzystości działań. Chciałabym, żeby kontakt między społecznością, a reprezentującymi ich radnymi był doskonały. Jakie deklaracje padły z Pani strony podczas kampanii? Jestem zwolennikiem koncepcji ścisłej współpracy gmin i powiatu dla realizacji wspólnych inwestycji. Niedostateczna współpraca powiatu z gminami jest jedną z największych słabości. Nasz powiat to siedem gmin, a nie jedna. W powiecie ząbkowickim nie jest sprawny system opieki zdrowotnej – znaczącego doposażenia wymagają jednostki ratunkowe pogotowia. Większe bezpieczeństwo na drogach powiatu ząbkowickiego – w tym celu będę chciała zabiegać o zwiększenie funduszy na utrzymanie i remonty dróg powiatowych. W naszym powiecie jest wiele miejsc, które w tym temacie zasługują na szczególną uwagę. To tylko część z mojego programu wyborczego. Nie chcę składać żadnych obietnic ani słów bez pokrycia. Moim celem jest uczciwa praca dla mieszkańców powiatu.

Jak Pani zdaniem będzie układać się współpraca z pozostałymi radnymi? Zarówno tymi, którzy zasiądą w radzie ponownie, ale też tymi, którzy jak Pani zasilą skład rady po raz pierwszy? Na tą chwilę mogę powiedzieć, że czas pokaże. Oczywiście mam pewne obawy, ale jestem nastawiona pozytywnie. Od jak dawna funkcjonuje Pani w świecie polityki? Polityką interesowałam się od „zawsze”. Myślę jednak, że początek to start w wyborach samorządowych również do Rady Powiatu Ząbkowickiego w 2014 r. Wtedy się nie udało. Teraz wiem, że praca, pokora i cierpliwość zawsze zostaną docenione.

Express Miejski (06.12.2018) ujawnia opinie mieszkańców dotyczące remontów dróg w gminach: Ząbkowice Śląskie, Ciepłowody, Stoszowice i Złoty Stok.

Dobiegają końca prace związane z remontem dróg powiatowych. Sposób ich prowadzenia pozostawia jednak wiele do życzenia. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy. Aktualnie na terenie powiatu trwają cztery inwestycje związane z remontem dróg powiatowych – w Brodziszowie (gm. Ząbkowice Śląskie), Grodziszczu (gm. Stoszowice), Płonicy (gm. Złoty Stok) oraz Piotrowicach Polskich (gm. Ciepłowody).

Choć pogoda sprzyja realizowaniu inwestycji, a główne zadanie, czyli położenie nowej warstwy asfaltowej na trasach zostało wykonane zgodnie z harmonogramem prac, to inwestycje wciąż nie są zakończone. Problemy pojawiają się przy pracach wykończeniowych tj. wykonaniu zjazdów do posesji, remoncie przepustów betonowych, odmulaniu i profilowaniu przydrożnych rowów i innych robotach towarzyszących. – Najczęściej prace te wykonują mniejsze firmy, które borykają się z deficytem pracowników i stąd wynikają opóźnienia i nierealizowanie całości inwestycji w terminach zawartych w poszczególnych umowach – mówi Antoni Drożdż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Ząbkowicach Śląskich. – Nie są to problemy, które dotyczą remontów prowadzonych tylko w naszym powiecie – są one widoczne wszędzie, na terenie całego kraju. Na chwilę obecną mamy zapewnienia od kierowników poszczególnych budów, że do 17 grudnia wszelkie prace zostaną zakończone i będziemy mogli realizować odbiory dróg i domykać inwestycje – dodaje Antoni Drożdż. W Piotrowicach Polskich (gm. Ciepłowody) dobiega końca remont blisko dwukilometrowego odcinka drogi, który został zniszczony w skutek obfitych opadów deszczu w 2017 roku. Jak mówi Antoni Drożdż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, odbiór tamtejszej inwestycji zaplanowano na 13 grudnia.  Mieszkańcy wsi apelują jednak do wykonawcy, aby w godzinach wieczornych znacznie lepiej zabezpieczał pobocza drogi, która została wyremontowana i po której poruszają się auta. – Między drogą a poboczem jest różnica poziomów, która wynosi kilkadziesiąt centymetrów. O ile w dzień jest to widoczne, o tyle w nocy stanowi to spore niebezpieczeństwo dla kierowców samochodów. Oznaczeń nie ma, taśm nie ma, dla mnie to absurd żeby zostawiać drogę na noc w takim stanie – mówi jeden z naszych Czytelników. Podobna sytuacja ma miejsce na drodze w Grodziszczu. Tam także różnica poziomów między nową jezdnią a poboczem jest zauważalna. Kierowcy mówią, że uszkodzenie auta w przypadku konieczności zjazdu z drogi na pobocze jest wielce prawdopodobne.

Przy każdej z inwestycji specyfikacja istotnych warunków zamówienia przewiduje uzupełnienie poboczy czy przebudowę zjazdów do posesji. Jeśli wierzyć słowom kierowników, którzy twierdzą, że potrzebują jeszcze dosłownie kilku dni na zakończenie prac, kierowcom jeżdżącym po nowych drogach radzimy uzbroić się w cierpliwość, zachować ostrożność i trzymać się wewnętrznej części pasa drogowego. Po odebraniu dróg i zakończeniu inwestycji naliczone zostaną kary za niezrealizowanie zadania w terminach określonych w umowach z poszczególnymi wykonawcami – zapewnia Antoni Drożdż. Jak wysokie? To ustali komisja odbierająca prace na poszczególnych odcinkach dróg powiatowych.

Telewizja Polska Wrocław (02.12.2018) emitowała reportaż na temat mało znanego obiektu zabytkowego posadowionego na terenie gminy Ziębice. KLIKNIJ TUTAJ, ABY OBEJRZEĆ PROGRAM.

Po latach dewastacji pałac w Kalinowicach Górnych pod Strzelinem znalazł nowego właściciela. Aby wyremontować rezydencję potrzeba jednak wiele pracy i pieniędzy. Dziś pałac wraz z folwarkiem to zaledwie cień tego, co można było zobaczyć tutaj 100 lat temu. O uroku rezydencji świadczą teraz jedynie stare zdjęcia i pocztówki, bo po wojnie całość stała się własnością Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Teraz pojawiła się nadzieja na odbudowę, bo dwór wraz z folwarkiem mają nowych właścicieli, którzy są zdeterminowani, aby odbudować to miejsce. – Ja jestem informatykiem z wykształcenia. Pracowałem, jak większość informatyków, po 18 godzin dziennie, całe mnóstwo programów w życiu narobiłem i uznałem w pewnym momencie, że szkoda życia, żeby zostały tylko impulsy w pamięci komputera – mówi Paweł Roszkowski z Fundacji Ratowania Dworu i Folwarku Kalinowicach Górnych. Dwór w Kalinowicach Górnych ma teraz odzyskać wygląd z XIX wieku. Pomysł podoba się mieszkańcom wsi, którzy pamiętają jeszcze piękno tego miejsca sprzed lat.  Do odbudowy dworu i folwarku potrzeba przynajmniej kilku milionów złotych. Sam remont dachu wyceniono na 600 tys. Fundacja będzie się starała pozyskać dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Doba (05.12.2018) informuje o nowych rozwiązaniach technicznych zastosowanych w trakcie modernizacji trakcji kolejowych na terenie powiatu ząbkowickiego.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zakończyły na Dolnym Śląsku wymianę 21 rozjazdów, z ogólnopolskiego programu wartego 214 mln zł, współfinansowanego ze środków UE. Nowe urządzenia zapewnią bezpieczniejsze i sprawniejsze podróże koleją. Na sieci kolejowej wymieniono już 221 z 245 rozjazdów. Na Dolnym Śląsku dzięki nowym rozjazdom zagwarantowane są sprawne i szybkie podróże oraz efektywny przewóz ładunków na m.in. trasie z Wrocławia do Kłodzka w obrębie stacji: Smardzów Wrocławski, Ziębice, Bardo Przyłęk i w Lamowicach przed wjazdem do Wrocławia Głównego.

Wszystkie rozjazdy zostały wyposażone w elektryczny system ogrzewania. Takie rozwiązanie zapewni niezakłóconą pracę urządzeń nawet w trudnych warunkach zimowych. Dla pasażerów to oznacza bezpieczne i sprawne podróże koleją. Rozjazd, to ważny element linii kolejowej, który umożliwia bezpieczny przejazd pociągu z jednego toru na drugi. Dzięki nowym rozjazdom pociągi płynnie zmieniają tor. Inwestycja oznacza dla pasażerów bezpieczniejsze  i szybsze podróże ze stałą prędkością do 120 km/h. Sprawniej i bez zwolnień, czyli bardziej ekonomicznie, pojadą też pociągi z towarami. Sprawną realizację prac zapewnił montaż rozjazdów w tzw. technologii blokowej. Gotowe elementy rozjazdów były dostarczane na miejsce budowy na specjalnych wagonach-platformach. Stare rozjazdy i przylegające do nich odcinki torów były demontowane i od razu zastępowane nowymi urządzeniami. Takie rozwiązanie umożliwiło znacznie sprawniejszą realizację robót i ograniczyło zmiany w rozkładzie jazdy pociągów. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w ramach Krajowego Programu Kolejowego za ponad 66 mld zł zwiększają poziom bezpieczeństwa w przewozach pasażerskich i towarowych. To m.in. montowanie nowoczesnych urządzeń sterowania, budowa wiaduktów, wymiana torów i sieci trakcyjnej. Jednym z działań w tym obszarze jest projekt „Poprawa bezpieczeństwa poprzez zabudowę nowych rozjazdów kolejowych o podwyższonym standardzie konstrukcyjnym – etap II” realizowany przez PLK w 12 województwach. Całkowita wartość projektu to ponad 214,5 mln zł netto. Dofinansowanie UE z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko wynosi ok. 182 mln zł netto. Prace zaplanowano na lata 2018-19. Na sieci kolejowej zamontowano już 221 nowych rozjazdów. Projekt pn. „Poprawa bezpieczeństwa poprzez zabudowę nowych rozjazdów kolejowych o podwyższonym standardzie konstrukcyjnym – etap II” jest finansowany z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ 5.2-20). Wartość projektu 214 533 800 zł.

Polskie Radio Wrocław (05.12.2018) publikuje reportaż o działającym w Srebrnej Górze biurze pewnego świętego. KLIKNIJ TUTAJ, ABY WYSŁUCHAĆ AUDYCJĘ.

W czwartek Mikołajki, większość dzieci już dawno wysłała swoje listy do Świętego Mikołaja. A co stanie się z nimi dalej? Otóż na wiele z nich można spodziewać się odpowiedzi! Zadbają o to pomocnicy, którzy dyżurują w biurze, które od lat znajduje się w samym środku Srebrnej Góry. Czy zastanawialiście się kiedyś Państwo co się dzieje z listami do Świętego Mikołaja? Okazuje się, że sympatyczny, brodaty staruszek ma swoje biuro także w Polsce, a dokładniej w Srebrnej Górze. Tam jego pomocnicy odpowiadają na listy dzieci. – Spektrum marzeń jest bardzo szerokie – mówi Emilia Pawnuk: W niewielkim pokoju w Srebrnej Górze elfami są ochotnicy. Przychodzą tu po pracy i odbierają mikołajową korespondencję. Do tego miejsca poczta dostarcza listy z całego kraju i zagranicy. Często nie mają znaczków, lub są zaadresowane fikcyjne do nibylandii.

A w listach? Najskrytsze marzenia. Od laptopa, klocków, czy czipsów, po ubrania dla siebie i rodziny. Niektóre chwytają za serca. Inne rozbawiają szczerością. Każdego tygodnia do biura listonosz dostarcza tysiące listów. Pomocnicy Mikołaja, nie pozostawią bez odpowiedzi żadnego listu, ale potrzebna im pomoc. Pomóc może każdy z Państwa! O ile poczta honorowo dostarcza listy nawet bez znaczków, o tyle do odpisania znaczki są już potrzebne. Biuro Świętego Mikołaja przyjmie je w każdych ilościach. Elfy pracują charytatywnie, a na odpowiedzi czekają tysiące dzieci, a czasem i dorosłych.

Ziębice Info (07.12.2018) relacjonuje wydarzenie kulturalne w Gminie Ziębice.

Książka „Pamięć i świadectwo” Adama Tatarskiego, miała swoją premierę w Ziębickim Centrum Kultury. Jest to już trzecia publikacja tego autora (wcześniejsze dotyczyły ziębickiego boksu oraz pasji związanej ze zdobywaniem i kolekcjonowaniem autografów), znanego mieszkańcom Ziębic zwłaszcza ze swojej pracy polonisty w ziębickich szkołach. „Pamięć i świadectwo” to zbiór wspomnień kilkudziesięciu mieszkańców Ziębic, którzy uczyli się, pracowali i przyjaźnili z Żydami. Jedną z takich osób jest sam autor, który w dzieciństwie mieszkał niedaleko cmentarza żydowskiego w Ziębicach, a w młodości uczył młodzież żydowskiego pochodzenia. Podczas półtoragodzinnego spotkania autor opowiedział o pracy nad książką oraz ze specyficznym żydowskim akcentem przytaczał żydowskie kawały, przeplatając je muzyką klezmerską. Po spotkaniu każdy mógł zdobyć autograf w swoim egzemplarzu książki.

Business Insider Polska (16.11.2018) zamieszcza artykuł na temat projektu „smart citi” zrealizowanego w jednym z małych polskich miast. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ.

Okazuje się, że idea Smart City nie jest tylko domeną wielkich aglomeracji. Podkowa Leśna − stworzone w czasie dwudziestolecia międzywojennego „Miasto-Ogród” przechodzi właśnie spektakularną cyfrową transformację. Dzięki współpracy lokalnego samorządu z Orange udało się wprowadzić w nim szereg innowacji, które przynoszą wymierne korzyści nie tylko lokalnym władzom, ale przede wszystkim mieszkańcom. W Podkowie Leśnej aż 1200 gospodarstw domowych ma dostęp do liczników wody działających w ramach systemu Orange Smart Water, które pozwalają na zdalny odczyt wody w czasie rzeczywistym. Co godzinę dzięki niemu można nie tylko odczytać zużycie, lecz także parametry pracy wodomierza. Informacje wysyłane są do centralnego serwera, gdzie są analizowane. Dzięki temu zespoły techniczne mają dostęp do wiedzy o bilansie wodnym w poszczególnych strefach miasta, co pozwala szybciej reagować na awarię. Pozwoliło to zwiększyć sprzedaż (ilość zafakturowanej wody) o 20% rok do roku. W Podkowie Leśnej działa także system energooszczędnego oświetlenia ulicznego wyposażonego w oprawy LED, a wydatki na oświetlenie spadły o 52%. To jednak dopiero początek rewolucji: w najbliższej przyszłości planowane jest wdrożenie systemu zarządzania oświetleniem Smart Lights, który pozwoli na jeszcze większe oszczędności. Dzięki temu lampy w miejscach, gdzie nie ma ruchu będą przygaszane, a cały system oświetlenia będzie dostosowany także do warunków pogodowych. Miasto planuje również powiązanie monitoringu miejskiego z inteligentnymi parkingami, które już dziś dzięki pętlom indukcyjnym przekazują informacje o liczbie wolnych miejsc. Dzięki wprowadzeniu systemu rozpoznawania numerów rejestracyjnych pojazdów możliwe będzie nawigowanie do wolnych miejsc postojowych i sprawne pobieranie opłat za parkowanie. W Podkowie Leśnej wkrótce inteligentne będą nie tylko wodomierze i parkingi, ale również miejskie ławki. Mieszkańcy będą mogli na nich odpocząć, doładować smartfona i skorzystać z miejskiego WiFi …a wszystko zasilane będzie energią słoneczną.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.

Komentarze

Zostaw swój komentarz