0

Wczoraj przypadał Europejski Dzień Równej Płacy – dzień, w którym kobiety symbolicznie przestają otrzymywać wynagrodzenie, podczas gdy mężczyznom pracodawcy płacą do końca roku. Obecnie kobiety w Unii Europejskiej zarabiają średnio o 16% mniej niż mężczyźni. W Polsce ten wskaźnik wynosi 7,2%.

Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, różnica wynagrodzeń za tę samą pracę mężczyzn i kobiet jest najmniejsza w Rumunii – 3,5%, a największa w Estonii – 25,6% Polska, ze wskaźnikiem na poziomie 7,2%, zajmuje piątą lokatę.

Wśród przyczyn różnic w wynagrodzeniu wskazuje się m.in. to, że kobiety częściej pracują w niepełnym wymiarze, borykają się z problemem „szklanego sufitu”, pracują w sektorach gorzej opłacanych i często są głównymi opiekunami rodzin. Walka z dyskryminacja płacową ma w krajach Unii Europejskiej długą historię. Już 60 lat temu zapisano w traktatach europejskich zasadę równości wynagrodzeń, mimo to prawo wciąż nie odzwierciedla codziennej rzeczywistości kobiet w całej Europie.

Parlament Europejski, podobnie jak KE i Rada UE, wielokrotnie podejmował ten problem. Ostatnio, w styczniu tego roku, przyjęto dyrektywę w sprawie poprawy równowagi między życiem zawodowym i prywatnym pracujących rodziców i opiekunów, której wdrożenie powinno stopniowo zmniejszać lukę w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Europosłowie z zadowoleniem przyjęli deklarację nowo wybranej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen o przedstawieniu w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania instrumentów mających na celu wprowadzenie wiążących środków w zakresie przejrzystości wynagrodzeń. Posłowie są zdania, że im więcej będziemy wiedzieć o podstawowych przyczynach luki płacowej, tym lepiej będziemy mogli ten problem rozwiązać.

Podobną opinię – co wynika z raportu Eurobarometru z końca 2017 roku – wyraziło blisko 2/3 Europejczyków, popierając zasadę publikowania średniego wynagrodzenia według rodzaju pracy i płci w ich przedsiębiorstwie. Przejrzystość płac w połączeniu z innymi rozwiązaniami, takimi jak sprawiedliwy podział obowiązków opiekuńczych między kobiety i mężczyzn – możliwy dzięki nowej unijnej dyrektywie w sprawie urlopu rodzicielskiego i opiekuńczego – pomogłyby wyeliminować podstawowe przyczyny różnicy w wynagrodzeniu.

Z sondażu Eurobarometru, który objął ponad 28 tys. pracowników, wynika, że dziewięciu na dziesięciu Europejczyków – tak kobiet, jak i mężczyzn – uważa, że nie do przyjęcia jest to, że za tę samą pracę kobietom płaci się mniej niż mężczyznom. Jednak jedynie co czwarta badana osoba uważa, że prawo krajowe gwarantuje równość płac. 45% zatrudnionych próbowało negocjować wysokość wynagrodzenia z przełożonym – nieco częściej czynili to mężczyźni. 62% badanych zadeklarowało, że zna wysokość wynagrodzenia swoich najbliższych kolegów w firmie. Co trzecia ankietowana osoba uważa, że kobiety na tym samym stanowisku zarabiają mniej niż mężczyźni.

Według danych KE w ostatnich 5 latach na finansowanie projektów dotyczących zwalczania stereotypów w obszarze wyboru zawodu, projektów dotyczących miejsca kobiet w procesie podejmowania decyzji i równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, niwelowania różnic w sytuacji kobiet i mężczyzn w całym okresie ich życia oraz eliminowania różnic w zatrudnieniu, wynagrodzeniach i emeryturach przeznaczono 14,2 mln euro.

Poprzez: kurier.pap.pl

Komentarze

Zostaw swój komentarz