Na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej subiektywnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Doba (02.03.2019) informuje o dotacji, jaką gmina Kamieniec Ząbkowicki pozyskała na ważne i pilne zadanie.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach podziału środków na usuwanie skutków klęsk żywiołowych przyznało pieniądze dla trzech dolnośląskich samorządów.  Łącznie ponad 3 mln zł trafią do gminy Kamieniec Ząbkowicki oraz powiatów: kłodzkiego i legnickiego. To pierwsze promesy w 2019 roku na osuwiska w regionie. Kamieniec Ząbkowicki – wykonanie dokumentacji projektowo-budowlanej w ramach zadania „Zabezpieczenie skarpy przed osuwiskiem gruntu w miejscowości Byczeń” – 160 tys. zł. Powiat kłodzki – 2 promesy: wykonanie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej w ramach zadania „Stabilizacja skarpy i odbudowa drogi powiatowej nr 3237D w miejscowości Gorzanów” oraz wykonanie robót w ramach zadania „Stabilizacja skarpy i odbudowa drogi powiatowej nr 3232D w miejscowości Międzygórze” – 2 mln 896 tys. zł. Powiat legnicki – wykonanie dokumentacji projektowo-budowlanej w ramach zadania „Zabezpieczenie i stabilizacja osuwiska wraz z odbudową drogi powiatowej nr 218D w miejscowości Bieniowice” – 76 tys. zł.

Express Miejski (01.03.2019) odnotowuje zakup sprzętu niezbędnego dla funkcjonowania straży pożarnej w powiecie ząbkowickim.

Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Ząbkowicach Śląskich została wyposażona w agregat prądotwórczy umożliwiający bezobsługową zmianę źródła zasilania. 1 marca w siedzibie komendy powiatowej nowy sprzęt oficjalnie oddano do użytku. Jego zakup był możliwy dzięki wsparciu finansowemu wszystkich gmin z terenu powiatu ząbkowickiego za wyjątkiem gminy Kamieniec Ząbkowicki. Zakupiony agregat prądotwórczy samoczynnie uruchamia się po wykryciu braku zasilania w sieci i przełącza automatycznie zasilanie na awaryjne oraz po powrocie zasilania wykonuje procedurę w odwrotnej kolejności. – Powyższe zadanie było dla nas niezmiernie ważne, ponieważ umożliwia ciągłe oraz poprawne funkcjonowanie Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Ząbkowicach Śląskich, a także dysponowanie i koordynację działań ratowniczo-gaśniczych – mówi mł. asp Mirosław Gomółka z ząbkowickiej straży pożarnej. Dotychczas, w przypadku braku zasilania w energię elektryczną, strażacy musieli ręcznie uruchomić agregat prądotwórczy, odłączyć obiekt od zasilania z linii przesyłowej, podłączyć agregat oraz przełączyć zasilanie na linię awaryjną. Mieli na to około 15 minut, bowiem tylko przez taki okres urządzenia na stanowisku kierowania oraz serwerowni mogły pracować na zasilaniu awaryjnym opartym o zasilacze UPS. Ponadto dzięki przekazaniu dodatkowych środków finansowych przez gminę Ząbkowice Śląskie do warsztatu sprzętu ochrony dróg oddechowych zakupiono automatyczne urządzenie do wykonywania prób statycznych aparatów powietrznych oraz masek. – Posiadanie urządzenia skraca czas wykonania przeglądu bezpośrednio wpływając na odtworzenie gotowości operacyjnej przez jednostki – dodaje mł. asp. Mirosław Gomółka. Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Ząbkowicach Śląskich na chwilę obecną posiada 21 kompletów aparatów powietrznych oraz 48 sztuk masek do aparatów. Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu ząbkowickiego na swoim wyposażeniu posiadają łącznie 70 kompletów aparatów powietrznych z czego 58 kompletów jest serwisowanych przez strażaków z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Ząbkowicach Śląskich.

DKL 24 (25.02.2019) podał wiadomość o znaczącym wydarzeniu w gminie Złoty Stok.

W sąsiedztwie ratusza burmistrz Grażyna Orczyk i sekretarz miasta Mirosława Słowiak dla potomnych z tego pogórniczego miasteczka przekazały przesłanie. Kapsułę czasu, wypełnioną znacznikami teraźniejszości, wmurowały w przestrzeń remontowanych schodów przy budynku. Za kilkadziesiąt lat, gdy zajdzie konieczność przebudowy bądź wymiany podejścia do centralnego obiektu, jutrzejsi złotostocczanie będą mieli wiedzę o swoich poprzednikach i sytuacji społeczno-gospodarczej ich miejscowości.

Gazeta Ząbkowicka (21.02.2019) w nurcie historycznym zamieściła interesujący artykuł o przeszłości Ząbkowic Śląskich w jednym z najmniej rozpoznanych i nadal niedocenianych jej aspektów.

Ząbkowice Śląskie wydały na przestrzeni wieków wielu wybitnych naukowców, artystów, duchownych i literatów. Szczególnie wielu przyszło na świat w okresie renesansu. O wybitnych humanistach z naszego miasta pisze historyk Kamil Pawłowski. Wiek XVI to czas człowieka. Osoba ludzka staje się obiektem zainteresowań artystów, teologów czy medyków. Ogół tego rodzaju zjawisk określić można mianem humanizmu renesansowego, oddzielającego się od epoki średniowiecza (pamiętajmy jednak, że kreowany przez lata obraz średniowiecza – epoki „ciemnej”, pozbawionej kolorytu jest daleki od prawdy historycznej!). Miasto Ząbkowice Śląskie, czy wówczas Frankenstein, stało się w początkach XVI wieku siedzibą księcia Karola I Podiebrada, który wzniósł tu dla siebie wspaniałą rezydencję. Stara wiara katolicka ustąpiła miejsce nowej, powstałej na fundamentach położonych przez Martina Lutra. W mieście powstawać zaczynają budynki przyjmujące renesansowe formy, tj. wspomniany już zamek czy ratusz. Renesansowe stają się również elewacje kamienic mieszczańskich, jak również liczny detal architektonicznych, którego pozostałości można do dziś odszukać w naszym mieście. Renesans kształtuje również umysły samych ząbkowiczan. Nic więc dziwnego, że miasto to wydało tak wielu humanistów, będących dziś reprezentantami tamtych, jakże fascynujących czasów. 30 grudnia 1548 r. w Ząbkowicach Śląskich przyszedł na świat David Pareus. Jego ojciec Johann Wengler był ząbkowickim ławnikiem. Swoje pierwsze wykształcenie przyjął w rodzinnym mieście, uczęszczając do szkoły parafialnej. W 1564 r. ojciec posłał go do gimnazjum w Jeleniej Górze, gdzie pobierał nauki od swojego krajana Christopha Schillinga. Już wówczas odznaczał się pilnością i bystrością. W 1566 r. kontynuował swoją edukację w gimnazjum w Ambergu w Bawarii. Od 1566 r. Pareus (jest to grecka forma jego ojczystego nazwiska) studiował filologię i teologię na Uniwersytecie w Heidelbergu. Po zakończonej edukacji, jako wykształcony duchowny, objął w 1573 r. probostwo w kościele św. Wawrzyńca w Hemsbach, w dzisiejszej Badenii-Wittenberdze. Później kilkukrotnie zmieniał miejsce zamieszkania. W 1598 r. objął on katedrę teologii na Uniwersytecie w Heidelbergu. Tam też zmarł 15 czerwca 1622 r. W historii zapisał się jako znaczący duchowny kościoła reformowanego. Wydał on w Neustadt Pismo Święte w niemieckim przekładzie Martina Lutra, które opatrzył teologicznym komentarzem. Poza tym jest on autorem dzieł o tematyce religijnej i teologicznej. Co ciekawe, jego syn Johann Philipp Pareus (1576—1648) był znawcą języka łacińskiego i pedagogiem. W 1568 r. w Ząbkowicach przyszedł na świat Christoph Rösler. Był znanym medykiem. W 1592 r. otrzymał tytuł doktora medycyny w Bazylei, a w latach 1597—1598 prowadził praktykę w swoim rodzinnym mieście. W 1598 r. przeniósł się do Brzegu, gdzie piastował posadę książęcego lekarza przybocznego. Tam też zmarł 29 stycznia 1633 r.

Rzeczpospolita (28.02.2019) opublikowała inspirujący artykuł na temat przyszłości miast. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁOŚĆ.

Miasta, w których będziemy mieszkać za 30 lat, zaoferują nam korzyści płynące z 5G i internetu rzeczy. Pojawią się nowe możliwości przemieszczania się i płacenia za usługi, ale może też brakować energii, a mnogość odpadów być problemem. XXI w. jest i będzie wiekiem miast. Miasta są siłą napędową gospodarek i innowacyjności, ale przede wszystkim miejscem bytowania miliardów ludzi. Demografowie i socjolodzy szacują, że w roku 2050, który w projekcie „Rzeczpospolitej” pt. „Miasta jutra” przyjęliśmy jako cezurę, w miastach będzie mieszkać ok. 70–75 proc. ziemskiej populacji, a ta ma wynieść 9 mld. Skala takich problemów jak np.: niedobory energii, deficyt wody, nadmiar odpadów i ścieków oraz przepełnione systemy komunikacji miejskiej wzrośnie. A przecież oczekujemy bardziej komfortowego życia. Może ono jednak takie być, jeśli tylko uda się znaleźć i udanie wdrożyć rozwiązania na miarę wyzwań XXI w. Jak więc może wyglądać rzeczywistość za 30 lat choćby na niwie transportu? – W roku 2050 będziemy mogli korzystać ze zintegrowanego transportu, który pozwoli na podróż „door to door”, płynne przemieszczanie się połączonymi ze sobą środkami transportu, zgodnie z najdogodniejszą trasą wskazaną przez inteligentną aplikację w naszym smartfonie. Swoje oblicze zmienią także przewozy kolejowe: szybkie i nowoczesne pociągi elektryczne staną się podstawowym środkiem transportu między megamiastami. Natomiast autonomiczne pociągi towarowe będą w stanie efektywniej przewozić fracht – prognozuje Piotr Obrycki, dyrektor Biura Badań i Rozwoju PKP Energetyka. Jego zdaniem w megamieście transport będzie systemem naczyń połączonych, zazębiających się. Dlatego kluczowe będzie bezawaryjne utrzymanie każdego z elementów zintegrowanej infrastruktury. – Opomiarowanie, big data oraz współpraca urządzeń i ludzi w czasie rzeczywistym to kierunki, w których już teraz rozwijają się nowoczesne firmy infrastrukturalne. Model predyktywnego zapobiegania awariom sieci energetycznej wdrażany np. w PKP Energetyka, stanie się powszechny, podobnie jak automatyzacja procesów i wykorzystanie robotyki. W 2050 r. wszystkie elementy infrastruktury wyposażone będą w specjalne czujniki. Dzięki temu zarządzający nimi, w pełni zautomatyzowany system, zaprojektowany w oparciu o sztuczną inteligencję będzie informował z wyprzedzeniem np. o konieczności podgrzania sieci trakcyjnej, żeby nie zamarzła – tłumaczy Obrycki. To tylko potencjalny wycinek przyszłej rzeczywistości. Pewne jest jednak, że miasta muszą być inteligentne, innowacyjne (także ekologicznie, np. całkowicie neutralne węglowo) i przyjazne swym mieszkańcom. Muszą być miejscami oferującymi najlepszą możliwą jakość bytowania przy jednoczesnym najniższym zużyciu surowców. Czy takie są polskie metropolie oraz miasta średnie i małe? Co mogą wnieść polskie miejscowości do ogólnoświatowego rozwoju miast? To pytania, na które będziemy się starali odpowiedzieć, realizując projekt „Miasta jutra”. Jak wskazują eksperci z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju (MIiR), patrząc na możliwą ścieżkę rozwoju cywilizacji, widać, że w kolejnych dekadach zarówno życie gospodarcze, jak i sposób jego organizacji oraz charakter procesów społecznych będą determinowane głównie przez przełomowe technologie. Jednocześnie miasta aspirujące do odgrywania istotnej roli w gospodarce światowej muszą nie tylko inwestować równocześnie w infrastrukturę techniczną oraz w rozwój technologii IT – w tym m.in. aplikacji big data. Równie istotną rolę odgrywają czynniki kulturowe, takie jak otwartość i tolerancja będące magnesem dla najbardziej kreatywnych jednostek. Jak zauważają specjaliści z MIiR, ta ogólna, ale i kluczowa obserwacja dotyczy także miast polskich i ich zdolności do skutecznej konkurencji zarówno obecnie, jak w przyszłości.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.