Na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej subiektywnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

DKL 24 (07.03.2019) odnotowuje podwyżkę opłat śmieciowych w gminie Złoty Stok.

O 126 zł za 1 tonę składowanych odpadów komunalnych podniósł cenę zakład w Domaszkowicach na Opolszczyźnie. Między innymi ten fakt przekłada się na to, że w tym roku koszt funkcjonowania systemu obsługi gospodarki odpadami w gminie złotostockiej wyniesie niemal 1 mln zł. Trzeba wliczyć w nią odbieranie i transport odpadów na jej obszarze, prowadzenie punktu selektywnej zbiórki, edukację ekologiczną i obsługę administracyjną. Docelowo gospodarka odpadami w gminie musi się samofinansować. Z tą myślą zakupi się pojemniki i poczyni inne działania, aby sprostać kolejnym wyzwaniom. Podsumowując ubiegłoroczne wydatki w tym zakresie wyszło, że gmina musiała dopłacić do nich, zaś prognozy wskazują, że w tym roku jeszcze głębiej trzeba będzie sięgnąć do jej kasy – prognozuje się, że po około 425 tys. zł. Stąd od 1 kwietnia br. zmienią się stawki opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów. W przypadku segregowanych opłata wzrasta z 12 do 25 zł od 1 osoby w gospodarstwie domowym, zaś niesegregowanych – z 15 do 32 zł. Na marcowej sesji rada miejska ma zająć się projektem uchwały w sprawie częściowego zwolnienia z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi rodzin wielodzietnych. Przewiduje się w nim zwolnienie w opłacie dla rodzin posiadających Kartę dużej rodziny, w wysokości 80 proc. na trzecie i każde kolejne dziecko.

Express Miejski (08.03.2019) informuje o problemach w funkcjonowaniu jednego z fortów twierdzy srebrnogórskiej.

Od kilku miesięcy Fort Wysoka Skała w Srebrnej Górze jest niedostępny dla zwiedzających. Władze twierdzy i dzierżawca wyjaśniają, jakie są tego przyczyny. Otrzymaliśmy list od jednego z naszych Czytelników z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego Fort Wysoka Skała w Srebrnej Górze jest niedostępny dla zwiedzających, choć w różnych publikacjach jest promowany jako miejsce otwarte dla gości. – Od jesieni zeszłego roku, pomimo wielu prób, nie udało nam się zobaczyć obiektu. Na bramie fortu nie ma żadnej informacji dla odwiedzających. Podczas wielu prób zwiedzenia fortu, spotkaliśmy innych turystów, którzy również nie mogli wejść do środka. Próbowaliśmy uzyskać informację w kasie Fortecznego Parku, i otrzymaliśmy odpowiedź, że Fort Wysoka Skała jest dzierżawiony przez spółkę prywatną. Nie potrafiono nam odpowiedzieć, kiedy będzie dostępny do zwiedzania, pomimo tego, że zarówno Donjon jak i Fort Wysoka Skała mają wspólną ulotkę – informuje nasz Czytelnik. O zaistniałą sytuację zapytaliśmy Emilię Pawnuk – prezesa spółki Twierdza Srebrna Góra. Fort Wysoka Skała od wielu lat był niedostępny dla osób zwiedzających Twierdzę Srebrna Góra. W listopadzie 2017 roku fort został wydzierżawiony nowemu podmiotowi, który zgodnie z wymaganiami miał go odpowiednio zabezpieczyć, pozbawić zieleni inwazyjnej i udostępnić w możliwym zakresie dla zwiedzających. Wprawdzie w umowie dzierżawy Fortu nie zawarto obowiązku prowadzenia działalności w obiekcie przez cały rok, ale według przyjętej koncepcji (sporządzonej przez nowego dzierżawcę) zagospodarowania fortu z maja 2018 roku, obiekt miał być dostępny dla zwiedzających praktycznie 365 dni w roku. Zaniepokojony Czytelnik słusznie zauważył, że od późnej jesieni do dzisiaj fort jest zamknięty. Zarząd Twierdza Srebrna Góra sp. z o.o. na początku lutego bieżącego roku skierował do dzierżawcy pismo, w którym zgłoszono uwagi dotyczące prowadzenia obiektu i wprowadzania turystów w błąd co do dni i godzin otwarcia obiektu. W piśmie zalecono natychmiastowe przekazanie informacji o zamknięciu obiektu: na profilu społecznościowym, na parkingu i w obiektach otwartych cały rok jak Donjon i Fort Ostróg oraz konieczności usunięcia drogowskazu wprowadzającego zwiedzających w błąd. Zarówno mapki z lokalizacją trzech fortów nie są już dystrybuowane (miało to miejsce w sezonie turystycznym) jak i został usunięty drogowskaz. Pracownicy kasy i przewodnicy Twierdzy informują zainteresowanych turystów o dodatkowej możliwości zwiedzania jedynie fortu Ostróg, doskonale wiedząc, że Fort Wysoka Skała jest zamknięty. Należy przy tym zauważyć, że obecny dzierżawca od początku funkcjonowania umowy wywiązywał się z zobowiązań związanych z pracami porządkowymi i zabezpieczającymi obiekt. Należy sobie zdawać sprawę z tego, że prowadzenie i utrzymanie obiektów o specyfice Twierdzy Srebrna Góra nie jest łatwym zadaniem. Zabytek tak wysokiej rangi o znacznym stopniu destrukcji wymaga ciągłych kosztownych działań naprawczych i ponoszenia kosztów związanych z utrzymaniem obiektu, zwłaszcza w zimie. Dodając do tego konieczność starania o stworzenie ciekawej całorocznej oferty turystycznej   należy mieć świadomość, że nie każdy sobie poradzi. Uważam, że dzierżawca ma prowadzić działalność gospodarczą w forcie zgodnie z obowiązującym prawem oraz umową dzierżawy w tym m.in. w sposób pozytywy dla wizerunku, renomy i dobrego imienia wydzierżawiającego oraz całego obiektu – zabytku w randze Pomnika Historii. Dla mnie to jest najważniejsze i na jakiekolwiek sygnały, że może być inaczej na pewno będę reagować. – pisze Emilia Pawnuk Udało nam się również porozmawiać z Marcinem Przybyszem – wspólnikiem spółki dzierżawiącej, który zapowiedział, że fort zostanie wkrótce ponownie udostępniony dla zwiedzających. Dodał, że w okresie zimowym fort był zamknięty ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne (opady śniegu powodowały brak możliwości dojścia i dojazdu), a także brak profesjonalnego przewodnika. – Dotychczasowy przewodnik zmaga się z długotrwałą chorobą i nie wrócił do pracy, co także miało wpływ na decyzję o zamknięciu fortu w okresie zimowym. Niemniej jednak jesteśmy w trakcie szkolenia nowego przewodnika pełnoetatowego, który od świąt wielkanocnych podejmie pracę na forcie. Najprawdopodobniej w okresie świąt otworzymy podwoje fortu, a wraz z końcem kwietnia planujemy już na stałe udostępnić obiekt dla odwiedzających – wyjaśnił dzierżawca.

Doba (07.03.2019) ujawnia plany rewitalizacji linii kolejowej na terenie powiatu ząbkowickiego i przywrócenia na niej normalnego ruchu pociągów.

Samorząd województwa zamierza przejąć od PKP ponad 20 odcinków linii kolejowych w regionie. To w sumie prawie 500 km torów, które w dużej części rozszerzą system komunikacji na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy zyskają nowe połączenia do pracy, szkoły czy do miejsc wypoczynku, a turyści łatwiejszy dojazd do wielu turystycznych atrakcji w naszym regionie. Linia kolejowa nr 341 Bielawa Zachodnia – Dzierżoniów została przejęta przez samorząd jako pierwsza. Pociągi mają też wrócić na trasę Srebrna Góra – Bielawa. − Dzięki jej przejęciu i naszej rewitalizacji, pociągi jeszcze w tym roku mogą powrócić do Bielawy po prawie 40 latach. Będziemy rozwijać ofertę przewozową, bo takie są oczekiwania i potrzeby mieszkańców – mówi marszałek Cezary Przybylski. PKP S.A. aktywnie działa na rzecz przywracania ruchu kolejowego na nieczynnych dotąd liniach na Dolnym Śląsku poprzez przekazywanie ich samorządowi województwa. Do końca lipca 2019 roku ma zostać przekazanych sześć odcinków zlikwidowanych linii: nr 316 Chojnów – Rokitki, linia nr 327 Nowa Ruda Słupiec – Radków, linia nr 318 Srebrna Góra – Bielawa Zachodnia, linia nr 284 Jerzmanice Zdrój – Lwówek Śląski, linia nr 291 Wałbrzych Szczawienko − Boguszów Gorce, linia nr 310 Kobierzyce – Piława Górna. Przypominamy, że linia 310 Kobierzyce – Piława, była częścią trasy kolejowej Wrocław – Dzierżoniów. Od strony Kobierzyc przystanki miały miejsce w najlepszych czasach w: Szczepankowicach Wrocławskich, Budziszowie, Pustkowie Wilczkowskim, Wilczkowicach, Jordanowie Śląskim, Trzebniku, Łagiewnikach Dzierżoniowskich, Przystroniu Śląskim, Wilkowie Wielkim, Niemczy, Przerzeczynie-Zdroju. Natomiast odcinek Bielawa Zachodnia – Srebrna Góra prowadził przez Ostroszowice, Grodziszcze i Jemną.

Gość Niedzielny Świdnicki (03.03.2019) zrelacjonował oddolną inicjatywę patriotyczną w gminie Kamieniec Ząbkowicki.

W Doboszowicach harcerze i zuchy uczcili Żołnierzy Wyklętych. Mszą Świętą w intencji wilczych bohaterów w kościele pw. św. Mikołaja rozpoczęły 1 marca obchody narodowego święta. Zuchy i harcerze zaprezentowali następnie mini akademię upamiętniającą niezłomnych. Na zakończenie 4 harcerki i 2 harcerzy zadeklarowali niezłomność, składając przyrzeczenie harcerskie.

SportPL (04.03.2019) poświęca uwagę znanemu polskiemu piłkarzowi pochodzącemu z Ząbkowic Śląskich.

Napoli przegrało z Juventusem 1:2, ale dobry występ zaliczył Piotr Zieliński. Polski pomocnik jest chwalony przez włoskie media, które wskazują, że był najniebezpieczniejszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy. Zieliński otrzymał notę 7 (skala 1-10) od „La Gazzetta dello Sport”.  – Miał pecha, uderzając w słupek tuż po golu dla Juve, ale nie poddał się nawet na moment. Grał na wysokiej intensywności i najbardziej nękał Szczęsnego. Oddał 8 strzałów w stronę bramki Bianconerich – napisał największy sportowy dziennik we Włoszech. Na 7 ocenił występ Zielińskiego także portal Goal.com. – Pokazał duże umiejętności techniczne. Był imponujący i pechowy, bo mógł zdobyć bramkę – wskazano. Ocenę 6,5 wystawił mu serwis Calciomercato.com. – Po strzeleniu gola przez Juventus nie poddawał się i walczył energicznie. Brakowało mu tylko trochę dokładności – wyjaśniono. 7,5 dostał Zieliński od włoskiego Eurosportu. – Był absolutnie najniebezpieczniejszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy. Zagrażał bramce gości. Obrońcy Juventusu nie wiedzieli, jak go pilnować. Jego rodak Szczęsny musiał się namęczyć, żeby go zatrzymać – wskazano. 

Gazeta Ząbkowicka (07.03.2019) w cyklu historycznym zamieszcza tekst o jednym z najbardziej intrygujących detali architektonicznych w największej świątyni Ząbkowic Śląskich.

Kolejna część opowieści o czołowych ząbkowickich humanistach. Byli oni swoistymi reprezentantami swojej epoki, rozsławiając swoje rodzinne miasto w całej Europie. Swoją opowieść kontynuuje historyk Kamil Pawłowski. Znaną, ząbkowicką rodziną mieszczańską przełomu XV i XIV wieku, która złotymi zgłoskami zapisała się w dziejach miasta i nie tylko, był ród Scholzów. Używano również łacińskiego odpowiednika tego nazwiska „Secultetus”, co oznacza w najprostszym tłumaczeniu urząd wójta. Ród ten swoje dobra posiadał w położonym nieopodal Ząbkowic Śląskich Kozińcu. Jak zapisał w swojej kronice Martin Koblitz, w dniu 9 marca 1567 r. zmarł Hans Scholz i został pochowany w kościele św. Anny, nieopodal miejsca spoczynku księcia Karola i jego żony Anny. Prawdopodobnie jego syn Melchior Scholz zmarł 19 lutego 1584 r. i również został pochowany w kościele św. Anny. Kilka słów poświęcić należy wpierw osobie Heinricha Scholza – wybitnego przedstawiciela tego rodu. Wywodził się on z domu medyków. On sam również podjął studia medyczne. W swoim życiu obracał się wśród najznakomitszych postaci ówczesnego Śląska. Był towarzyszem podróży Johanna Urlicha barona von Schaffgotsch, która to wiodła przez Niemcy, Włochy, Francję, Hiszpanię i Holandię. Nie była to jednak jego ostatnia podróż. Już niedługo po zakończeniu edukacji, udał się w kolejną w towarzystwie swoich najbliższych przyjaciół, podziwiając piękno Europy. Ostatecznie Heinrich Scholz musiał powrócić do Ząbkowic Śląskich, gdzie w 1614 r. prowadził praktykę lekarską. Zmarł 7 kwietnia (rok i miejsce pozostaje nieokreślone), w wieku 49 lat. Ważną i cenną pamiątką po rodzinie Scholzów jest cenne epitafium, zachowane do dziś w prezbiterium kościoła św. Anny. Znajduje się ono po lewej stronie, stojąc twarzą do ołtarza głównego. Jest to dzieło wyjątkowej klasy, wymieniane przez wielu przedwojennych i powojennych autorów i historyków sztuki. Zostało wykonane z kilku gatunków kamienia, tj. marmuru, piaskowca czy alabastru. Jego centrum stanowi scena Ukrzyżowania Chrystusa, tak bardzo charakterystyczna dla sztuki protestanckiej XVI i XVII wieku (należy wszakże pamiętać, że kościół św. Anny znajdował się w tym czasie w rękach protestantów). Ukrzyżowanie Chrystusa, a zatem jego krwawa Ofiara, zakończyło epokę Prawa, a zaczęło epokę Łaski. Ta zaś okazana zostanie wszystkim, którzy wierzą. To łaska potrzebna jest do osiągnięcia życia wiecznego. Do tego przekazu nawiązuje również inskrypcja, umieszczona nad sceną Ukrzyżowania. Jej tłumaczenie z języka łacińskiego brzmi: Za grzechy mego ludu został zbity na śmierć (Iz 53,8). Pod sceną Ukrzyżowania (Chrystus wykonany został z piaskowca, postacie Maryi i św. Jana z alabastru), widzimy klęczących członków rodziny Scholzów. Są wśród nich dorośli, młodzieńcy i dzieci. Poniżej umieszczona została tablica epitafijna, upamiętniająca Melchiora Scholza i jego żonę Sabinę. Jak wynika z treści inskrypcji, fundatorami epitafium były dzieci zmarłego małżeństwa. Całość wieńczy herb Scholzów podtrzymywany przez dwa lwy oraz Zmartwychwstały Chrystus.

Miasto 2077 (05.03.2019) porusza kwestię odnowy starej zabudowy mieszkaniowej w miastach.

Znane są nam już inteligentne domy, które skrupulatnie wyliczają każdy wat zużytej energii i każdy metr sześcienny bieżącej wody tworząc bazę wykorzystywaną później do optymalizowania zużycia tych surowców. Zazwyczaj są to ultranowoczesne bryły, które nie przypominają przytulnego domu, w którym chcielibyśmy żyć. Jednak większość przestrzeni do mieszkania w dzisiejszych czasach to wciąż starsze zabudowy. Biorąc pod uwagę, że katastrofa klimatyczna depcze nam już po piętach, inżynierowie i architekci muszą stanąć na wysokości zadania i poprzez zmodernizowanie starych struktur, a nie tworzenie wyłącznie nowych, zoptymalizować wydzielanie CO2 do atmosfery. Efektywność energetyczna jest kluczowym czynnikiem ograniczania emisji CO2. Budynki mieszkalne i komercyjne to około 39 proc. całkowitego zużycia energii w USA, a – według niedawnego raportu ONZ – 65 proc. prognozowanych zasobów budowlanych oczekiwanych na całym świecie do 2060 r. już zostało zbudowanych. Najnowszym działaniem w kwestii zatrzymania skutków zmian klimatycznych jest projekt Centrum Zielonych Budynków i Miast Uniwersytetu Harvard i Graduate School of Design o nazwie HouseZero. Jest to prototyp drewnianego domu starszej konstrukcji z lat 40-tych, który został wyremontowany i zamieniony w ultranowoczesną, wydajną maszynę do życia. Współpracując z międzynarodową firmą Snøhetta jako wiodącym architektem i architektem krajobrazu oraz firmą Skanska Teknikk Norway jako wiodącym inżynierem energetycznym, dom nie wytwarza CO2, działa w oparciu o naturalną wentylację i zużywa mało energii na chłodzenie, ogrzewanie czy oświetlenie. Pod jego powierzchnią zostały umieszczone czujniki, które zbierają miliony danych, aby monitorować i optymalizować zużycie energii, odnowę biologiczną i zrównoważony rozwój. HouseZero to modelowa metoda renowacji istniejących budynków. Uniwersytet przewiduje, że gromadzenie danych sensorycznych pozwoli lepiej zrozumieć, jak funkcjonowanie budynków, a także zachowania ich mieszkańców. W międzyczasie modernizowane funkcje, w tym panele fotowoltaiczne, systemy ogrzewania słonecznej wody termalnej i wiatro-wskazniki będą działać w celu poprawy ogólnej wydajności budynku. Z biegiem czasu Harvard CGBC planuje opublikować dane jako źródło informacji dla innych działających w tym obszarze.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.