Dzisiaj przypada Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Dokładnie dzisiaj bowiem minęło 75 lat od męczeńskiej śmierci rodziny Ulmów.
Józef i Wiktoria Ulmowie byli mieszkańcami czteroipółtysięcznej wsi Markowa w przedwojennym województwie lwowskim, a dzisiejszym województwie podkarpackim. Podczas okupacji niemieckiej, zapewne pod koniec 1942 r., mimo biedy i zagrożenia życia Ulmowie dali schronienie ośmiorgu Żydom: Saulowi Goldmanowi i jego czterem synom o nieznanych imionach, a ponadto dwóm córkom oraz wnuczce Chaima Goldmana z Markowej – Lei (Layce) Didner z córką o nieznanym imieniu i Geni (Gołdzie) Grünfeld. O fakcie ukrywania Żydów przez rodzinę Ulmów doniósł Niemcom prawdopodobnie Włodzimierz Leś – granatowy policjant z Łańcuta.
Rankiem 24 marca 1944 r. przed ich dom przybyło pięciu niemieckich żandarmów oraz kilku granatowych policjantów. Dowodził nimi por. Eilert Dieken. Najpierw zamordowano Żydów, potem Józefa i Wiktorię (będącą w siódmym miesiącu ciąży). Następnie Dieken podjął decyzję o zabiciu dzieci. Około dwudziestu ukrywanych w Markowej Żydów przeżyło.

W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W 2010 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2003 r. w diecezji przemyskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów, który obecnie toczy się w Watykanie.
Nikt dokładnie nie policzył, ilu Polaków ratowało Żydów w czasie II wojny światowej. Do tej pory medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata instytut Yad Vashem uhonorował 6620. Według oceny historyków, liczba Polaków, którzy z narażeniem życia nieśli Żydom pomoc, jest znacznie większa. Kryteria przyznawania odznaczenia nie zawsze pozwalają wyróżnić tych, którzy w świetle rozmaitych dokumentów i zeznań świadków odegrali istotną rolę w ratowaniu Żydów.
Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów ustanowiono ustawą z 6 marca 2018 r. jako święto państwowe.
Poprzez: muzeumulmow.pl