Na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej subiektywnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Polskie Radio Wrocław (27.12.2018) udostępnia informacje o niecodziennym i spektakularnym zaangażowaniu uczniów klasy technikum w Zespole Szkół Zawodowych w Ząbkowicach Śląskich. KLIKNIJ, ABY WYSŁUCHAĆ CAŁĄ AUDYCJĘ.

Studenci Politechniki Wrocławskiej pracowali przez ostatnie miesiące z uczniami technikum w Ząbkowicach Śląskich. Tworzyli latającą stację badawczą. Stworzyli drona mierzącego poziom zanieczyszczenia powietrza. Studenci koła naukowego Płomień z Politechniki Wrocławskiej pracowali z uczniami technikum z Ząbkowic Śląskich. W ramach projektu Zawodowy Dolny Śląsk, konstruktorzy stworzyli własny czujnik smogu. – Dron może nadlecieć nad komin i sprawdzić, czy wyziew przekracza normy – mówi Oskar Olszewski, członek zarządu SKN Płomień. Młodzi konstruktorzy stworzyli również drugi moduł na bazie kamery termowizyjnej, pozwalający mierzyć straty energii w budynkach. Uczniowie z Ząbkowic przyznają, że praca ze studentami, wiele ich nauczyła. – Urząd Marszałkowski zdobył spore pieniądze na aktywizację uczniów i nauczycieli szkół zawodowych na Dolnym Śląsku – mówi Przemysław Szulc, adiunkt na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym Politechniki. Studenci szacują, że łączny koszt budowy drona to około 10 tysięcy złotych. Na początku nowego roku będą starać się, by ich moduły były wykorzystywane w praktyce. Wynajem drona mógłby być źródłem finansowania koła naukowego.

Express Miejski (10.01.2019) informuje o edukacyjnym sukcesie Liceum Ogólnokształcącego w Ząbkowicach Śląskich.

Periodyk „Perspektywy” opublikował ranking najlepszych liceów i techników w kraju. W elitarnym gronie po raz kolejny znalazł się ząbkowicki ogólniak. Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły w Ząbkowicach Śląskich w kategorii liceów za 2018 rok zostało sklasyfikowane na 412 miejscu w Polsce i 31 w województwie dolnośląskim. W poprzednim roku szkoła w ogólnopolskim zestawieniu zajęła 436 miejsce, a wśród placówek z Dolnego Śląska przypadła jej wówczas 29 lokata. Dwa lata wcześniej było to miejsce 486 ogółem, a w latach 2015 (osiągnięcia za 2014 rok) i 2016 (osiągnięcia za 2015 rok) szkoła była w rankingu poza najlepszą pięćsetką. Wcześniej w zestawieniu opublikowanym w 2013 roku (osiągnięcia za 2012 rok) ząbkowickie liceum ogólnokształcące zajmowało 480 miejsce, a rok wcześniej plasowało się oczko wyżej. Tym razem ząbkowicki ogólniak został uhonorowany tytułem „Srebrnej szkoły”, co jest niewątpliwym wyróżnieniem. Wcześniej placówka otrzymywała co najwyżej tytuł „Brązowej szkoły”. W tym roku w zestawieniu po raz pierwszy znalazło się tysiąc szkół, wcześniej było ich połowę mniej i to także miało wpływ na bardziej prestiżowe wyróżnienie. W najaktualniejszym rankingu te placówki, które zajęły miejsca od 1 do 200 otrzymały tytuł „Złotej szkoły”, te z miejsc od 201 do 500 mogą poszczycić się tytułem „Srebrnej szkoły”, a pozostałe sklasyfikowane w rankingu noszą miano „Brązowej szkoły”. Ząbkowicki ogólniak jest jedyną szkołą z powiatu ząbkowickiego, która została uwzględniona w rankingach zarówno biorąc pod uwagę szkoły licealne jak i techniczne. Przy jego tworzeniu szkoły oceniane są za pomocą trzech kryteriów. Są to: sukcesy uczniów szkoły w olimpiadach (30 proc. oceny), wyniki matury z przedmiotów obowiązkowych (25 proc.) oraz wyniki matury z przedmiotów dodatkowych (45 proc.). Do sporządzenia klasyfikacji wykorzystano dane ze źródeł zewnętrznych wobec ocenianych szkół, czyli: protokoły komitetów głównych olimpiad, zestawienia okręgowych komisji egzaminacyjnych (OKE) z wynikami matur z przedmiotów obowiązkowych i dodatkowych, oraz dane Systemu Informacji Oświatowej. Wskaźnik zdobytych punktów przez ząbkowickie liceum wyniósł 38.76 punktów. Najlepszym liceum w Polsce zostało XIV Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Szczecinie (wskaźnik: 100/100). na Dolnym Śląsku najwyżej uplasował się ogólniak nr XIV im. Polonii Belgijskiej we Wrocławiu (wskaźnik: 82.97, 6. miejsce w kraju). Z okolicznych szkół na 179 miejscu w Polsce i 14 na Dolnym Śląsku znalazło się I Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kasprowicza w Świdnicy (wskaźnik 47.04), a na 195 w kraju i 16 w województwie inna świdnicka placówka – II Liceum Ogólnokształcące im. S. Banacha (wskaźnik 45.91). Obie otrzymały tytuł „Złotej Szkoły 2019”. Na 296 pozycji w rankingu ogólnopolskim i 20 w województwie znalazło się I LO im. Jędrzeja Śniadeckiego w Dzierżoniowie (wskaźnik 42.27 – „srebrna szkoła”), na 374 miejscu ogółem i 25 na Dolnym Śląsku sklasyfikowano Społeczne Liceum Ogólnokształcące w Kłodzku (wskaźnik 39.70 – „srebrna szkoła”), na 397 lokacie w Polsce i 29 na Dolnym Śląsku Alternatywne Liceum Ogólnokształcące w Kłodzku ze wskaźnikiem 39.20 („srebrna szkoła”). 499 pozycja ogółem i 39 w województwie przypadła II Liceum Ogólnokształcącmu im. Jana Pawła II w Dzierżoniowie (wskaźnik 37.27 – „srebrna szkoła”), a 637 lokatę w kraju i 46 na Dolnym Śląsku zajęło I LO im. Bolesława Chrobrego w Kłodzku (wskaźnik 34.37 – „brązowa szkoła”).

Polskie Radio Wrocław (09.01.2019) zamieszcza wiadomości dotyczące remontu Krzywej Wieży w Ząbkowicach Śląskich – sprawę tę poruszaliśmy w naszym serwisie kilka miesięcy temu. KLIKNIJ TUTAJ, ABY WYSŁUCHAĆ AUDYCJĘ.

Najbardziej krzywa w Polsce i druga pod tym względem w Europie – wieża w Ząbkowicach Śląskich przechodzi właśnie dodatkowy remont konserwatorski. Prawdopodobnie z powodu czynników hydrologicznych i niewłaściwie wykonanej w XIX wieku klatki schodowej doszło do pęknięcia na styku obiektów. – O pomoc poprosiliśmy ekspertów – mówi Marcin Orzeszek – burmistrz Ząbkowic Śląskich. Wieża oraz klatka schodowa mają zostać spięte linami, a szczeliny załatane. Sama wieża jest pod stałym nadzorem. Konstrukcja mimo odchyłu liczącego 2,14 m – stoi stabilnie. – Wieża jest obecnie niedostępna do zwiedzania, ale do rozpoczęcia sezonu turystycznego miasto zdąży ją naprawić – uspokaja Ewa Pazdioara z ząbkowickiego magistratu. Prace powinny zostać zakończone do kwietnia. W najgorszym wypadku, w razie mrozów przedłużą się o 1-2 miesiące. Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich jest najbardziej rozpoznawalnym obiektem. Ma 34 m wysokości i 2,14 m odchyłu od pionu. To czyni ją najbardziej krzywą budowlą w Polsce i drugą (po wieży w Pizie) w Europie.

Doba (11.01.2919) omawia wyniki kontroli escape room’u w Złotym Stoku (na temat ząbkowickiego escape room’u pisaliśmy w naszym portalu).

Po tragedii w Koszalinie, gdzie pięć 15-latek zginęło w pożarze escape roomu, trwają kontrole takich obiektów w całej Polsce. W powiecie ząbkowickim funkcjonują dwie takie atrakcje: w Ząbkowicach Śląskich i Złotym Stoku. I tu także straż pożarna, nadzór budowlany oraz urzędnicy sprawdzają bezpieczeństwo. Escape room to zamknięte pomieszczenie, w którym grupa osób w ograniczonym czasie rozwiązuje różne zagadki, aby znaleźć klucz do wyjścia. Często przygotowywane są one tematycznie. Jako świetna rozrywka, wymagająca wysiłku umysłowego i działania zespołowego, escape roomy w całej Polsce szybko zyskały na popularności, stając się jednocześnie atrakcjami turystycznymi. W Ząbkowicach Śląskich escape room „Komnata Tajemnic” funkcjonuje od 2016 roku, administruje nim Izba Pamiątek Regionalnych. Mieści się w ruinach zamku w wieży bramnej i nawiązuje do historycznego wydarzenia w 1646 roku, jakie miało miejsce w Ząbkowicach Śląskich: oblężenia zamku przez wojska cesarskie, bronionego zaciekle przez szwedzką załogę. Ząbkowicki pokój ucieczek działa tylko sezonowo od 15 kwietnia do 30 września, gdyż w okresie zimowym jest tam po prostu za zimno. Drugi escape room działa przy Kopalni Złota w Złotym Stoku także od 2016 roku i nosi nazwę Łamacz. Oferuje trzy „pokoje”: Lew, Czarownica i Stara Szafa, Trójkąt bermudzki i Tajemnica Sztolni Czarnej. Jest to obiekt całoroczny. Tragiczna śmierć nastolatek w Koszalinie spowodowała, że w całym kraju ruszyły kontrole takich miejsc, choć ich działalności nie regulują specjalne przepisy. W powiecie ząbkowickim przeprowadzono już takie kontrole escape roomów. Jak informują strażacy, na polecenie Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Komenda Powiatowa PSP w Ząbkowicach Śl. przeprowadziła czynności kontrolno-rozpoznawcze, w zakresie przestrzegania przepisów przeciwpożarowych w związku z uzyskaniem informacji o możliwości występowania zagrożenia życia lub bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru w tego rodzaju obiektach. – W obiekcie „Łamacz” escape room w Złotym Stok przeprowadzono kontrolę wspólnie z przedstawicielem samorządu gminnego Gminy Złoty Stok oraz przy udziale funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śl. – mówi oficer prasowy PSP Ząbkowice Śl. mł. asp. Mirosław Gomółka – W toku podjętych czynności ustalono nieprawidłowości z zakresu przepisów ochrony przeciwpożarowej dotyczące m.in. prawidłowego działania i funkcjonowania urządzeń i instalacji przeciwpożarowych oraz okresowych przeglądów. Ponadto nie stwierdzono nieprawidłowości w obszarze warunków ewakuacji z pomieszczeń escape roomów. W trakcie kontroli właściciel oświadczył, że zawiesza działanie escape-roomów do czasu usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Natomiast od 9 do 10 stycznia przeprowadzono czynności kontrolno-rozpoznawcze w Ząbkowicach Śląskich w escape roomie „Komnata Tajemnic”. – Kontrolę przeprowadzono wspólnie z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego. Ustalone nieprawidłowości w zakresie ochrony przeciwpożarowej dotyczyły m.in. niepełnego oznakowania dróg ewakuacyjnych, braku oznakowania podręcznego sprzętu gaśniczego, braku rozmieszczonych instrukcji postępowania na wypadek pożaru wraz z wykazem nr. alarmowych. Zarządca budynku usunął powyższe nieprawidłowości w trakcie trwania kontroli – informuje mł. asp. Gomółka – Ustalono także, że obiekt nie posiada opracowanej instrukcji bezpieczeństwa pożarowego – zarządca budynku poinformował, że jest on w trakcie jej opracowania. W toku przeprowadzonych czynności sprawdzono dokumentację techniczną obiektu, oraz sprawdzono parametry drogi ewakuacyjnej z pomieszczenia escape roomu, pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami. Nie stwierdzono w tym zakresie nieprawidłowości. (…)

Ziębice Info (18.12.2018) relacjonują wyjazd studyjny z Ziębic do Turcji.

W latach 2018 – 2020 Szkoła Podstawowa nr 2 w Ziębicach będzie realizować projekt Eramus+ „Coding in a cultural Europe”. Polega on na współpracy sześciu krajów europejskich – Polski, Turcji, Hiszpanii, Litwy, Chorwacji i Wielkiej Brytanii – celem zbudowania i podzielenia się dobrymi praktykami w pracy z dziećmi od 3 do 14 lat i rozwinięcia u nich myślenia ścisłego i umiejętności cyfrowych – umiejętności XXI wieku – jakimi są: kreatywność i innowacje, myślenie krytyczne i rozwiązywanie problemów, kompetencje cyfrowe, sprawność, przystosowanie i zdolność do uczenia się przez całe życie, praca zespołowa i współpraca w formie cyfrowej, inicjatywa, praca nad osobowością i rozwój przedsiębiorczości, umiejętności językowe i świadomość kulturowa. Uczniowie z sześciu różnych krajów europejskich będą uczyć się informatyki, kodowania i budowy własnych programów oraz zapoznają się z robotyką projektując swoje prace. Ważnym zadaniem będzie zmiana sposobu myślenia młodych uczniów: z bycia technologicznymi konsumentami do bycia technologicznymi twórcami, co pomoże im zrozumieć zmiany następujące na świecie. Językiem komunikacji będzie język angielski, dzięki czemu nastąpi wzrost kompetencji językowych uczniów. Udział – zarówno szkół, jak i uczniów – w projekcie spowoduje wzrost prestiżu. Pierwszym krokiem w realizacji zadań projektowych było spotkanie nauczycieli. Międzynarodowe Spotkanie Projektowe nauczycieli z sześciu krajów biorących udział w projekcie Erasmus+ „Coding in a cultural Europe” trwało pięć dni – od 26 do 30 listopada. Celem spotkania było omówienie najważniejszych kwestii dotyczących organizacji projektu, ustalenie dokładnych dat mobilności uczniów na Litwę i do Polski, zasad ewaluacji i sposobów rozpowszechniania informacji na temat realizacji zadań projektowych, sposobów komunikacji i szybkiego przesyłania informacji w grupie projektowej. Szkołę Podstawową nr 2 reprezentowały nauczycielki: Renata Krzyżaniak, Marzena Tworek i Ewa Nenkin (pomysłodawczyni i koordynatorka projektu).

Nauczyciele z Polski, Turcji, Hiszpanii, Litwy, Chorwacji i Wielkiej Brytanii poznali się, przedstawili swoje szkoły oraz systemy nauczania obowiązujące w poszczególnych krajach. Przedstawiciele każdego państwa zaprezentowali ciekawy budynek lub pomnik znajdujący się w ich mieście i zasługujący na uwagę. Nauczyciele z Ziębic zapoznali uczestników z pomnikiem Orła Piastowskiego oraz naszą legendą o Lechu, Czechu i Rusie. Nauczyciele wzięli udział w szkoleniu dotyczącym korzystania w platform służących do komunikowania się w ramach projektu. Ustalili też termin i działania do realizacji podczas tygodnia kodowania, który odbędzie się w każdej szkole w podobnym czasie. Nie zabrakło spotkania z turecką kulturą, sztuką, architekturą i historią, gdyż uczestnicy spotkania zwiedzili miasto Izmit oraz Stambuł i jego najpiękniejsze zabytki: Muzeum Hagia Sophia, Błękitny Meczet oraz pałac sułtanów: Topkai Palace. Projekt jest więc już oficjalnie rozpoczęty, a pierwsza mobilność na Litwę nastąpi 11-15 marca 2019 r. Przyjazd gości do Ziębic zaplanowany natomiast jest od 20-24 maja 2019 r. 15 grudnia, podczas Jarmarku bożonarodzeniowego w Ziębicach, mieszkańcy Ziębic mogli otrzymać bezpłatną kartkę świąteczną w zamian za wpisanie do pamiątkowego albumu Eramusa odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego tworzone są projekty międzynarodowej współpracy między szkołami (jak np. Erasmus) i jaki mają wpływ na młodzież w naszym mieście?”. Przy okazji ziębiczanie dowiedzieli się czym jest Erasmus+ oraz że projekt „Coding in a cultural Europe” jest realizowany w Szkole Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza w Ziębicach. Kartka świąteczna została wydana dzięki  funduszom europejskim, jakie Szkoła otrzymała na realizację projektu. Akcję podsumowuje film…

DKL24 (08.01.2019) zamieszcza informacje o sportowym sukcesie seniorów w Złotym Stoku.

Sześć drużyn piłki halowej uczestniczyło w III turnieju oldbojów. Noworoczne zawody odbyły się w przyszkolnej sali sportowej, a główną nagrodę stanowił puchar ufundowany przez burmistrz Grażynę Orczyk. Zespół Oldboys Nysa Kłodzko zajął pierwsze miejsce w złotostockim turnieju piłkarskim. Druga lokata przypadła oldbojom z Nowej Rudy, a trzecia – ze Stronia Śląskiego, występującym jako An-Mar. Złota Marka ze Złotego Stoku uplasowała się na czwartym miejscu, na piątym – Lechia Dzierżoniów i na kolejnym – oldboje ze Ścinawki Średniej. Mariusza Gaika ze Ścinawki Średniej wskazano jako najlepszego strzelca bramek, jego kolegę z drużyny, Józefa Zimnola, najlepszym bramkarzem. Jarosław Wojda z Nysy Kłodzko okazał się najlepszym zawodnikiem.

Gazeta Ząbkowicka (26.12.2018) podtrzymuje tematykę regionalistyczną i tym razem publikuje artykuł poświęcony opactwu cysterskiemu w Henrykowie.

W historycznych opowieściach przyszedł czas na cystersów z Henrykowa. O historii tego wyjątkowego opactwa pisze historyk Kamil Pawłowski. Ziemia Ząbkowicka to kraina, mogąca poszczycić się aż dwoma opactwami cysterskimi. Jedno znajduje się w Kamieńcu Ząbkowickim, drugie w Henrykowie. Cystersi działający tu od XIII wieku, aż do czasu sekularyzacji w 1810 r., wpłynęli niezwykle na rozwój kultury, sztuki i architektury. Zakon cystersów założony został w 1098 r. przez Roberta z Molesme. Był on pierwszym opatem w Cîteaux, od którego to opactwa nazwę swoją wywodzą właśnie cystersi. Niezwykle szybko rozprzestrzenili się cystersi w XII i XIII wieku, zakładając dużą liczbę klasztorów w ca- łej ówczesnej Europie. Do XIV wieku powstało blisko 750 opactw. Na Śląsk zakonnicy przybyli w XII wieku. W 1175 r. założony zostaje klasztor w Lubiążu. Stąd cystersi przybyli w początkach XIII wieku do Henrykowa, a całość procesu fundacyjnego przybliża nam z niezwykłą precyzją i plastycznością opisu, słynna Księga Henrykowska. Wspomnieć należy na początku o osobie samego fundatora. Księga Henrykowska wspomina o niejakim Mikołaju – pochodzącym z rodziców nie bardzo szlachetnych (…) z prowincji krakowskiej. Mikołaj miał przybyć na Śląsk i tu dość szybko wspiąć się po szczeblach kariery. Wiązało się to również z zakupem licznych majątków i ziemi. Posiadł on wówczas również wieś Henryków, gdzie urządził wystawną ucztę dla księcia Henryka Brodatego, jego żony św. Jadwigi oraz dostojników kościelnych. W zamyśle Mikołaja było przekazanie swoich dóbr pod fundację nowego opactwa cysterskiego, na to jednak musiał posiadać zgodę księcia. Uczta więc była doskonałą sytuacją, aby tę sprawę załatwić. W Księdze Henrykowskiej czytamy: (…) gdy zaś książę wydawał się już bardziej ochoczy, wy- mienieni biskupi idąc do księcia na ubocze rzekli: (…) kapelan twój Mikołaj przybył niegdyś do ziemi twojej biedny i wielce niezasobny, ty zaś uczyniłeś go w kościele św. Jana i przy sobie niezwykle wielkim (…). Proponuje on (…) dla zbawienia twojej duszy dać w tym miejscu początek klasztorowi „szarych mnichów”. Książę Henryk wyraził zgodę na założenie klasztoru, zastrzegając jednak, że gdyby do tego doszło zasługa ta ma być przypisana nie Mikołajowi, a jemu i jego następcom. Pragnął on również, aby to jego syn – Henryk Pobożny – objął pieczę nad klasztorem w Henrykowie. Biesiada ta miała miejsce w Henrykowie w 1222 r. Pierwszy konwent cystersów przybył do Henrykowa w 1227 r. z Lubiąża. Znamy również imię pierwszego opata Henrykowa. Był nim niejaki Henryk. Kiedy zaś zmarł kanonik Mikołaj, książę Henryk Pobożny, 6 lipca 1228 r. wystawił list fundacyjny opactwa. Wraz z przybyciem mnichów do Henrykowa, rozpoczął się proces zagospodarowywania terenu. Położenie henrykowskiego opactwa odpowiada klasycznemu modelowi. Zabudowania ulokowano w obniżeniu, w dolinie rzeki. Klasztor, z kościołem od strony północnej i zabudowaniami na planie kwadratu z wewnętrznym dziedzińcem – wirydarzem, otoczony był ogrodami i polami uprawnymi. Nie powinno wszak dziwić, że jednym z głównym zajęć cystersów było rolnictwo. Mnisi prowadzili również własny browar, młyn, hodowali zwierzęta oraz karpie w położonych nieopodal klasztoru stawach rybnych, zachowanych z resztą do dziś. Oczywiście obraz dzisiejszego opactwa to efekt barokowej przebudowy.

Miasto 2077 (13.01.2019) snuje być może futurystyczną, być może realną, bo już weryfikowaną koncepcję pozyskiwania energii w obszarach miejskich.

Elektrownie wodne, choć niezbyt duże, mogą działać także w dużym mieście. Turbiny zasila nie woda z rzeki, ale ta, która płynnie rurami kanalizacyjnymi. W obu przypadkach chodzi o takie samo wykorzystanie siły grawitacji. Eksperymentalną instalację wdrożono w Portland. W ciągu rur kanalizacyjnych zainstalowano cztery specjalne segmenty opracowane przez firmę LucidEnergy, w których znajdują się turbiny wodne podłączone do generatorów, umieszczonych bezpośrednio nad rurą. Przepływająca rurą woda obraca je i produkuje prąd.

Aby instalacja miała uzasadnienie, robi się ją w miejscu, gdzie rurociąg podąża w dół, a strumień wody napędzany jest siłą grawitacji i nie potrzeba pomp, które same zużywają prąd. Jej przewagą jest fakt, że w przeciwieństwie do rzek, tutaj poziom przepływu wody jest stały, co zwiększa sprawność instalacji. Prąd wytworzony w portlandzkich kanałach trafia do sieci – rocznie jest to 1,1 GWh, co wystarcza na zasilenie 150 domów. Stąd całe przedsięwzięcie finansuje się samo, na bazie 20-letniej umowy odbioru energii podpisanej z miejscowym zakładem energetycznym. Wedle założeń, w tym czasie instalacja ma przynieść 2 mld dol., co zwróci koszt inwestycji wraz z finansowaniem i kosztami utrzymania oraz pozostawi nadwyżkę dla inwestorów. A żywotność instalacji jest większa niż 20 lat.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.