Przez 23 tygodnie, niemal non stop, 7 osób odtwarzało prawie 968 m. kw. dachu i montowało 10 lukarn na dachu rewitalizowanego pałacu w Sieroszowie. Wartość wykonanych prac to bez mała 589 tys. zł, z czego ponad 387 tys. zł wyniosła dotacja ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego pozyskana przez Fundację „Rezydencja Opatów Henrykowskich”. Wsparcie przyznane zostało 17 lipca 2018 r., a 29 grudnia 2018 r. zakończono roboty wykonane mimo trudnych warunków atmosferycznych. A to dopiero początek renowacji zabytkowego obiektu, którego udokumentowana historia sięga XVII wieku.

W wydanej w 1846 r. „Próbie opisania historii dawnej fundacji cysterskiej Henryków niedaleko Ziębic na Śląsku” można wyczytać, że osada Sebottonis Villa, nazywana także jako Sebottendorf…

  • Już od roku 1330 przechodziła z rąk do rąk pomiędzy wpływowymi w tamtych czasach osobami.
  • Najpierw książę świdnicki Bolko dał ją w lenno dziedziczne Mikołajowi von Nimptsch, po czym stawała się własnością kolejnych znaczących postaci.
  • Na początku XVI w. wieś była w posiadaniu księcia ziębickiego Albrechta.
  • W drugiej połowie XVII w. cały teren (za 25 000 talarów śląskich) kupuje cysterski opat Heinrich III, co zostało udokumentowane pieczęciami książęcymi. Fakt ten miał miejsce w 1688 r. Według autora wspomnianej na wstępie „Próby opisania historii…” cała posiadłość znacząco zmieniła się, bo zadbano o wygląd wsi oraz wybudowano kilka nowych domów i kaplicę.
  • W 1703 r. opat Tobias Ackerman dokupił gospodarstwo chłopskie i tak powstał folwark w Sieroszowie. W miejscu, gdzie współcześnie posadowiony jest pałac najprawdopodobniej znajdowały się inne zabudowania.
  • Uległy one pożarowi 13 stycznia 1703 r., a odbudowane lub zbudowane na nowo w 1710 r.
  • Ta ostatnia data wyznacza udokumentowaną historię sieroszowskiego pałacu i jest widoczna na bramie wjazdowej do parku pałacowego.
  • Wszystko stanowiło własność opactwa cysterskiego w Henrykowie do 1810 r., czyli do sekularyzacji.
  • Trzy lata później wieś kupuje pochodzący z Italii Heinrich Cruci (spoczywający do dzisiaj w obrębie kościoła parafialnego w Sieroszowie). Jego córka Johanna wyszła za mąż za ekonoma Carla Dittricha, a po śmierci rodziców stała się dziedziczką całego majątku. Rodzina mieszkająca dotąd w pobliskich Ząbkowicach Śląskich przeprowadza się do Sieroszowa. Carl, który już wtedy zarządzał majątkami w Bobolicach i Stolcu, zaczyna administrować także Sieroszowem.

Barwne dzieje rodziny Dittrich zasługują na odrębne opracowanie, a powyższą relację znamy dzięki Pani Renate Schnabel – prapraprawnuczce Heinricha Cruci’ego. Do jej świadectwa, ale i opowieści innych osób związanych z przeszłością i teraźniejszością zabytku, będziemy wracać w kolejnych odsłonach cyklu poświęconego skarbowi Ziemi Ząbkowickiej, jakim jest Pałac w Sieroszowie.

Przypomnijmy… Cykl publikacji rozpoczęliśmy w grudniu 2018 r. rozmową z Piotrem Zbylem – prezesem Fundacji Rezydencja Opatów Henrykowskich. W jej zapisie można przeczytać m.in., że „pałac zawsze wzbudzał pozytywne skojarzenia. Nigdy nie zetknąłem się z opinią inną, niż ta, że pałac to dobre i niezwykłe miejsce. Udało mi się dotrzeć do wspomnień ludzi, którzy mieszkali tu przed 1945 rokiem. (…) Wszyscy są zgodni co do tego, że pałac emanuje pozytywną energią. Tę aurę chcemy odzyskać.” 

Pisaliśmy także w naszym portalu o pracach, jakie fundacja prowadzi w Sieroszowie od sześciu już lat. Inicjatywa jest realizowana z konsekwencją i wytrwałością, a perspektywa finalizacji prac restauratorskich to kwestia wielu lat. Przed fundacją stoją także decyzje dotyczące przeznaczenia sieroszowskiego pałacu. Jak nam powiedział Piotr Zbyl „Chcemy bardzo szybko go odbudować i udostępnić społeczeństwu. Naszym celem jest to, by jak najszybciej służył on przybywającym tu osobom indywidualnym czy grupom. Zależy nam niezmiernie na tym, by pałac był otwarty dla społeczności.

Opisany na wstępie i w telegraficznym skrócie zakres pierwszego etapu zadania obejmował odbudowę zarwanego dachu Pałacu w Sieroszowie. Celem robót było powstrzymanie destrukcji zabytkowej rezydencji oraz poprawa jej stanu technicznego poprzez wykonanie koniecznych prac budowlanych. Pałac w Sieroszowie został doprowadzony do stanu katastrofy budowlanej w wyniku wieloletnich zaniedbań. Zarwanie pokrycia dachowego mogło doprowadzić obiekt do bezpowrotnego zniszczenia.

Jak widać na 4 zdjęciach powyżej, w drugiej połowie 2018 r. odtworzono konstrukcję dachu i poddasza oraz wykonano szereg prac towarzyszących). Znacząco wzmocniło to konstrukcję budowli oraz uchroni jego zachowane elementy przed negatywnym oddziaływaniem czynników atmosferycznych.

Postęp prac będziemy obserwować i relacjonować Czytelnikom portalu Ząbkowice4YOU.pl Na bieżąco można dowiadywać się o tym, co ważne także w serwisie internetowym Pałac Sieroszów i pałacowym profilu Facebook. Na temat odnowy pałacu w Sieroszowie napisał także w swoim blogu Krzysztof Kotowicz, a wiele pięknych fotografii tego niezwykłego miejsca zamieszcza Henryk Wajda.