Suchy liść – wspomnienia ślad. Niesiony przez jesienny wiatr. Jak list wysłany dokądś. Unosi się, to spada znów. Po chwili goni ptaków sznur. Pnie się gdzieś wysoko. W słońcu lśni przez kilka chwil, by nagle runąć z całych sił. Wprost w cyklonu oko. Żyć bez miłości nie jest prosto. Żal odejść nie zaznawszy jej. Piosenkę śpiewam ci miłosną. Marzenie o miłości twej. Marzenie o miłości twej… Suchy liść na ziemię spadł. Tańczył jak mu zagrał wiatr. List, co nie dotarł do nikogo. Żyć bez miłości nie jest prosto. Żal odejść nie zaznawszy jej. Piosenkę śpiewam ci miłośną. Marzenie o miłości twej. Marzenie o miłości twej…

Kompozytorka, autorka i wykonawczyni szczerych, emocjonalnych tekstów, także aranżerka i producentka większości własnych utworów. Niezaprzeczalny talent nurtów współczesnego rocka i popu. Wszechstronna, fenomenalnie uzdolniona artystka. Edyta Bartosiewicz. Jej albumy sprzedały się w łącznym nakładzie ponad miliona egzemplarzy. „Miała umiejętność pisania tekstów, które były o czymś, a na dodatek dość dobrze dopasowywały się do niepokojów, nastrojów i emocji młodych ludzi, którzy dorastali w późnych latach dziewięćdziesiątych” – uważa krytyk muzyczny Przemysław Gulda. Edyta Bartosiewicz w wieku dziesięciu lat rozpoczęła samodzielną naukę gry na gitarze, którą otrzymała od ojca za dobrą naukę. Zaczęła tworzyć pierwsze piosenki. Trenowała łyżwiarstwo szybkie i siatkówkę. Po maturze, podporządkowując się presji rodziców, podjęła studia w SGPiS w Warszawie. W 1986 roku wyjechała do Londynu, gdzie poznała kapelę „The Blue Airplanes”. Uczestnicząc w ich koncertach uzmysłowiła sobie, że w życiu najbardziej brakowało jej muzyki. Po czwartym roku porzuciła studiowanie handlu zagranicznego i dołączyła do grupy „Staff”, z którą, po zmianie nazwy na „Holloee Poloy”, wygrała Mokotowską Jesień Muzyczną w 1989 r. Lata 90. to w życiu Edyty Bartosiewicz pasmo niewątpliwych sukcesów: kolejne płyty, koncerty, festiwale, nagrody, współpraca z wziętymi muzykami i zespołami. W latach 2002 – 2013 piosenkarka zamilkła. Nie występowała, nie nagrywała płyt, wystawiając cierpliwość fanów na męki domysłów z powodu jej twórczej absencji. Spełniała się we własnych, kameralnych projektach. W 2004 r. spotkała się z Krzysztofem Krawczykiem w utworze „Trudno tak (razem być nam ze sobą…)”. Skomponowała również piosenkę „Witaj w moim świecie” – pierwszą w historii filmów Disneya napisaną przez polskiego artystę (do filmu „Kubuś i przyjaciele” z 2011 r.). W jednym z wywiadów publicznie opisała przyczynę swojej nieobecności scenicznej. „Doszło do degeneracji organizmu, nie pracowała przepona, nie wytrzymałam jakichś napięć energetycznych w sobie. Pewnie nie miałam w sobie zdrowych mechanizmów obronnych od dzieciństwa. Nie mogłam wyrażać tych wszystkich tekstów, które napisałam, bardzo ekspresyjnych. Chciałam śpiewać a głos nie wychodził ze mnie, tak jak do tej pory.” Po zakończeniu długoterminowej psychoterapii Edyta Bartosiewicz w wielkim stylu powróciła na muzyczny rynek w 2013 r., jednak na krótko. I dopiero kilka dni temu, po czterech latach od wydania ostatniej płyty, Edyta Bartosiewicz zaserwowała słuchaczom nowy, jakże melancholijny utwór pt. „Lovesong”. Piosenka jest dokładnie taka, jakiej można było się po Edycie Bartosiewicz spodziewać. Nastrojowa, refleksyjna i zdecydowanie łatwo wpada w ucho.

W samo południe w każdą niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas. Zachęcamy Czytelników do przesyłania linków do własnych lub znalezionych w sieci klipów, które będziemy udostępniać wszystkim odbiorcom naszego portalu. Przesyłki można kierować poprzez formularz TWOJA INFORMACJA.