W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Doba (24.10.2018) informuje o realizacji projektu z dziedziny infrastruktury turystycznej w gminie Złoty Stok.

Rozpoczął się remont uszkodzonej wieży widokowej na Jaworniku w Złotym Stoku. Na ukończeniu są natomiast prace przy przebudowie chodnika przy ul. 3 Maja. Platforma stoi już na dotychczasowym miejscu. Słupy nośne wykonane zostały z modrzewia, którego drewno jest wytrzymałe i trwałe. Ma doskonałe właściwości konstrukcyjne, co z pewnością wydłuży czas eksploatacji obiektu. Do wykonania zostały prace związane ze wzmocnieniem konstrukcji oraz wymiana uszkodzonych elementów. Bardzo prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności na tym terenie w czasie trwania remontu.

Polskie Radio Wrocław (28.10.2018) zamieściło reportaż o pracach nad odnową zabytkowego mauzoleum w Złotym Stoku. KLIKNIJ, ABY WYSŁUCHAĆ AUDYCJĘ.

Herman Güttler doprowadził do miasta kolej. Po odkryciu sztolni ochrowej i wody – planowano zamienić Złoty Stok w Uzdrowisko. Niezwykłe były również kobiety z tego rodu. Paulina Güttler otworzyła przytułek dla wdów po górnikach i opiekowała się sierotami. Gertruda zaś po śmierci męża, sama przejęła biznes i prowadziła aż do końca. Teraz rodzina Güttlerów doczekała się należytego szacunku. Miasto kontynuuje prace remontowe mauzoleum, które przez lata stało zapomniane i niszczało. – Na początku zabezpieczono obiekt z zewnątrz, teraz remont obejmuje wnętrza – wylicza Grażyna Orczyk – burmistrz Złotego Stoku. Ród Güttlerów odegrał ważną rolę dla przyszłości regionu. Dla Złotego Stoku są ważni niemal tak samo jak Hochbergowie dla Wałbrzycha czy Pszczyny – mówi Elżbieta Szumska, właścicielka Kopalni Złota, dawniej należącej do rodziny Güttlerów. Więcej o rodzinie będzie można dowiedzieć się z tablic informacyjnych przy Mauzoleum. Wiele pamiątek i pozostałości po ich działalności zobaczyć można w Kopalni Złota oraz izbie pamięci, która od tego roku uzyskała status muzeum. Mauzoleum ma dwa poziomy. W dolnym – po renowacji trumien i zabezpieczeniu – spoczną szczątki rodziny. Górę będą mogli zwiedzać turyści, poznając historię i działania rodziny. Inwestycję finansuje miasto, które pozyskało na ten cel środki z projektu transgranicznego z Czechami. Mauzoleum dołącza do miejskiej trasy turystycznej, która przebiega przez miasto. Od tego roku turyści mogą się po niej przemieszczać także elektryczną repliką ponad stuletniego Forda. Samochód pomieści 6 osób.

Express Miejski (25.10.2018) podaje wiadomość o sukcesie produktu turystycznego oferowanego na terenie gminy Bardo.

Firma Ski-Raft organizująca spływy pontonowe Przełomem Bardzkim otrzymała nagrodę w prestiżowym plebiscycie organizowanym przez Dolnośląską Organizację Turystyczną. Stowarzyszenie promujące atrakcje turystyczne i zabytki Dolnego Śląska od 2003 roku organizuje konkurs, który ma wskazać turystyczne gwiazdy regionu. Nagradzane są zarówno atrakcje turystyczne, jak i imprezy czy regiony, w których mieszkańcy i turyści chętnie spędzają czas wolny. Wśród dotychczasowych zwycięzców są m.in. Kopalnia Złota w Złotym Stoku, czy Huta Julia w Piechowicach. W tym roku o certyfikat najlepszego produktu turystycznego ubiegało się 17 miejsc, spośród których wyłoniono czterech zwycięzców: Ogród Zoologiczny we Wrocławiu, Spływy Pontonowe Ski-Raft Bardo, Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis oraz Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim. – Cieszymy się, że nasza prawie dziesięcioletnia praca została doceniona. Pierwszy spływ przełomem Nysy Kłodzkiej miał miejsce w 2009 roku. Tylko w tym roku odwiedziło nas ok. 50 tys. turystów, z czego 10 proc. to goście z zagranicy. W tym roku odwiedziło nas sporo Holendrów i Czechów, a także anglojęzycznych studentów zagranicznych – opowiada Jacek Herberger, jeden z właścicieli firmy Ski-Raft.

Ziębice Info (16.10.2018) relacjonuje wydarzenie związane z nową inicjatywą służącą turystom odwiedzającym Ziębice.

Minął rok od oficjalnego otwarcia Centrum Informacji Turystycznej i Kulturalnej w Ziębicach. Był to pracowity czas, który pokazał jak bardzo takie miejsce było w Ziębicach potrzebne. W poniedziałek, o godz. 13.00 podsumowania rocznej działalności CITiK-u dokonali Mirosław Masłowski, dyrektor Ziębickiego Centrum Kultury, w którego strukturze znajduje się Centrum, oraz Dominika Samborska, gospodyni obiektu. Jak na zaledwie rok pracy Centrum zdecydowanie ma się czym pochwalić. W ramach swoich podstawowych zadań jego pracownicy obsłużyli 890 turystów z Polski i zagranicy, oprowadzali grupy zorganizowane, brali udział w targach turystycznych oraz na bieżąco sprzedawali pamiątki promujące gminę Ziębice. Placówka przeznaczona jest jednak nie tylko dla turystów. Na co dzień służy mieszkańcom, integruje, umożliwia spotkanie się oraz kreatywne spędzenie wolnego czasu. Centrum zorganizowało w tym celu: 4 wystawy („10 portretów Ziębiczan”, „Ziębice na starej pocztówce”, „Henryków na starej pocztówce” oraz „Wodne impresje. Wystawa zdjęć Stanisława Popardowskiego”), 4 rekreacyjne rodzinne rajdy piesze, 3 rajdy piesze z uczniami lokalnych szkół i przedszkoli, 4 letnie spacery miejskie, spotkania tematyczne: spotkanie z dietetykiem i fizjoterapeutą, podróżnikiem i instruktorem pierwszej pomocy, 3 spotkania z cyklu „Ziębiczanie z pasją” oraz 30 warsztatów plastycznych dla dzieci i dorosłych, w tym dwa cykle tematyczne: ferie i wakacje z CITiK-iem. W warsztatach i wystawach wzięło udział około 1500 osób. Pracownicy CITiK-u chętnie wspierali też akcje charytatywne, zbierając nakrętki, dary dla schroniska dla zwierząt, pomagali przy koncertach charytatywnych oraz promowali lokalnych rękodzielników i artystów, a także wspierali prace lokalnych organizacji pozarządowych. Podczas poniedziałkowego świętowania zebrani obejrzeli wystawę „Mamy roczek – retrospekcja”, która podsumowuję roczną działalność CITiK-u. Nie zabrakło także urodzinowego tortu. Popołudniu zaś Centrum odwiedziły dzieciaki, które wykonywały magnesy na lodówkę w ramach jubileuszowych warsztatów plastycznych.

Gazeta Ząbkowicka (24.10.2018) zaprasza do poznania historii kościoła parafialnego w Grodziszczu, czyli na terenie gminy Stoszowice.

Grodziszcze (niem. Lampersdorf) to miejscowość położona w powiecie ząbkowickim, w gminie Stoszowice. Wśród jej zabudowy, uwagę zwraca kościół św. Maksymiliana Kolbego. Sama wieś musiała zostać założona już w XIII wieku. Kościół zaś wzmiankowany jest pierwszy raz w wykazie dziesięcin kościelnych z 1335 r. Określono go wówczas jako kościół parafialny św. Anny. W 1490 r. świątynia spłonęła i została odbudowana dopiero w 1524 r. W 1543 r. obiekt przeszedł w posiadanie zwolenników reformacji, zaś pierwszym pastorem został Jacob Sparisch. W 1606 r wieża kościoła podwyższona została o ośmioboczną nadbudowę, zwieńczoną barokowym hełmem z jednym prześwitem. W połowie XVII wieku świątynia została zwrócona katolikom. 17 grudnia 1653 r. cesarska komisja, odpowiedzialna za odbieranie protestantom wcześniejszych świątyń katolickich, dotarła do Grodziszcza. Właściciel prawa patronackiego nad kościołem, Christoph Just przekazał bez zbędnych problemów klucze od świątyni. Nowym, katolickim duszpasterzem został pochodzący z ząbkowickiego klasztoru dominikanów, ojciec Remigiusz. Dźwięk dzwonów zwołał do kościoła wiernych, po czym wygłoszono kazanie w języku niemieckim, jak również dokonano poświęcenia kościoła i przylegającego do niego cmentarza. Patronką kościoła znów została św. Anna. Do powstałej wówczas katolickiej parafii należała wówczas Różana, Ostroszowice (pow. dzierżoniowski) oraz Owiesno (pow. dzierżoniowski). W 1706 r. proboszczem w Grodziszczu był Christoph von Santersleben. W dniu 1 września 1707 r. w saksońskim Altranstädt zawarto ugodę między królem Szwecji Karolem XII a cesarzem Józefem I Habsburgiem. Na jego mocy zamieszkujący Śląsk protestanci, mieli otrzymać z powrotem 121 kościołów. Działania takie miały miejsce również na terenie Księstwa Ziębickiego. W ich wyniku w ręce protestantów wróciły kościoły w: Lutomierzu, Różanej, Laskówce, Ciepłowodach, Brodziszowie, Dobrzenicach, Stolcu, Rososznicy, jak również w Grodziszczu. Fakt ten sprawił, że wymienione świątynie pozostawały w użytkowaniu gmin ewangelickich aż do zakończenia II wojny światowej. Umieszczane w gałkach na szczytach wież kościelnych czy ratuszowych dokumenty, stanowią ważne źródło do dziejów samych obiektów, ale również danego regionu. W 1894 r. zdjęto ze szczytu wieży kościoła w Grodziszczu pozłacaną gałkę i chorągiewkę. Przy tej okazji odnaleziono szereg interesujących dokumentów. Najstarszy z nich datowany był na 1734 r. Powstał on z okazji pierwszego zdjęcia ze szczytu hełmu gałki i chorągiewki. Nieznany z imienia i nazwiska skryba w bardzo dokładny sposób przedstawił ówczesną sytuację polityczną, wspominając, że z biegiem lat rdza i warunki atmosferyczne spowodowały, że w 1734 r. należało zdemontować iglicę wieży. Przy tej okazji na nowo pokryto gontem hełm. Prace trwały 9 tygodni i 3 dni. Ich ukoronowaniem było umieszczenie 15 lipca 1734 r. odnowionej gałki i chorągiewki na szczycie wieży kościoła. Kolejno skryba przedstawiał ówcześnie rządzących, poczynając od cesarza Karola VI, przez księcia Heinricha Josefa Johannesa von Auersperga – pana księstwa ziębickiego, Karla Wilhelma von Kunivatsch – pana na Dolnym i Górnym Grodziszczu, kończąc na personach sołtysów – Hansa Fellbauma i Hansa Schuberta. 14 lutego 1771 r. w nocy, silny wiatr zerwał z iglicy kutego koguta. Szkody naprawiono 10 listopada 1772 r. Umieszczony z tej okazji w gałce dokument wymienia ówczesnego właściciela ziemskiego, Gottloba Sigismunda von Thielau, pastora Christiana Traugotta Bachmanna, organistę Johanna Gottlieba Völkela, sołtysa Gottfrieda Schulze, kościelnego Christiana Hoppe itd.

Nasz Dziennik (17.10.2018) publikuje informację o prorodzinnej inicjatywie samorządu miejskiego w Nysie. KLIKNIJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ.

Z Kordianem Kolbiarzem, burmistrzem Nysy, rozmawia Anna Ambroziak. Jakimi instrumentami polityki prorodzinnej dysponują samorządy? – Bardzo licznymi. Wiele zależy też od inwencji i motywacji poszczególnych samorządów. Rozwiązania instytucjonalne to przede wszystkim powiatowe centra pomocy rodziny. Obszary, które szczególnie interesują rodziny, to praca, mieszkania, bezpieczeństwo ekonomiczne. W tej ostatniej kwestii na poziom życia Polaków wpłynął istotnie rządowy program „500+”. Wiele rodzin po prostu wydobyło się z biedy. Oczywiście ważna jest też edukacja. Część gmin wprowadza tu pewne upusty, proponują bezpłatny dojazd do przedszkoli i szkół. Nasza gmina wspiera rodziny ubogie, dofinansowując obiady w przedszkolnych i szkolnych stołówkach. Formuła wsparcia jest właściwie nieograniczona, ale – tak jak to zaznaczyłem na początku naszej rozmowy – wiele zależy do twórczej inwencji samorządów. Nysa jest pod tym względem w ścisłej czołówce. – W styczniu 2016 roku gmina Nysa jako pierwsza w Polsce wprowadziła świadczenie pieniężne, tzw. nyski bon wychowawczy, o wartości 500 zł miesięcznie. Jest on przyznawany na drugie i kolejne dziecko. Cel tego świadczenia to wsparcie rodzin i odwrócenie niekorzystnych wskaźników demograficznych. Od 1 października do 10 grudnia br. trwa kolejny nabór wniosków o przyznanie bonu na rok 2019. Zależy nam na podniesieniu dzietności, która w naszej gminie była na bardzo niskim poziomie. Chcieliśmy to poprawić.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.