W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Polskie Radio Wrocław (08.09.2018) przekazuje jedną z najważniejszych i najbardziej oczekiwanych informacji w naszym regionie.

Krajowa ósemka na odcinku Wrocław-Kłodzko będzie w przyszłości drogą ekspresową. Premier Mateusz Morawiecki i minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisali umowę na przebudowę drogi krajowej nr 8 na odcinku Wrocław – Kłodzko. Szef rządu przypomniał, że poza najważniejszymi trasami w kraju, rządzący mają plany budowy także dróg lokalnych. „Już utworzyliśmy największy w historii III Rzeczpospolitej fundusz dróg lokalnych” – powiedział Mateusz Morawiecki. Wczoraj Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, zapowiedział, że rząd lada dzień ogłosi szczegóły programu budowy dróg lokalnych. Ma on być w całości finansowany ze środków krajowych, bez udziału środków unijnych. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podkreślił, że rząd konsekwentnie poprawia jakość polskich dróg. „My realizujemy te drogi, co do których powiedziano, że nie można ich zbudować” – powiedział minister. Mówił w tym kontekście między innymi o Via Carpatii, Via Baltice czy o trasie ekspresowej S3.

Express Miejski (03.09.2018) informuje o realizacji zadania drogowego w gminie Kamieniec Ząbkowicki.

Rozpoczął się remont drogi dojazdowej do Doboszowic, która była niszczona przez ciężki sprzęt należący do Kopalni Gnejsu Pomianów – Doboszowice. Przypomnijmy. W kwietniu ubiegłego roku mieszkańcy zwrócili się do nas z prośbą o podjęcie tematu związanego z niszczeniem drogi przez samochody ciężarowe i koparki należące do pobliskiej kopalni gnejsu. Michał Knihinicki – menager kopalni tłumaczył wówczas, że użycie ciężkiego sprzętu jest konieczne do rozwoju zakładu. – Aby rozwinąć kopalnię i zwiększyć jej moc przerobową muszą zostać odkryte surowce. Tym pracom przeszkadza ziemia, która przykrywa złoża. Należy ją wywieźć. Udostępniono nam żwirownię, gdzie transportujemy ziemię, a do przewozu niestety konieczne jest użycie ciężkiego sprzętu – wyjaśniał wówczas Knihinicki. Manager zakładu miał świadomość, że ciężki sprzęt niszczy drogę, dlatego też zobowiązał się do naprawy zdewastowanego fragmentu. Po ponad roku prace prowadzone przez zakład związane z odkrywką surowców zostały zakończone i zgodnie z deklaracją rozpoczęto naprawę zniszczonego fragmentu jezdni. Prace ruszyły z dniem 3 września i potrwają około dwóch tygodni. W tym czasie droga będzie zamknięta. Wykonawca remontu prosi mieszkańców o wyrozumiałość i przeprasza za utrudnienia.

Ziębice Info (30.08.2018) opublikowały wspomnienie o zmarłej mieszkance Ziębic – cenionej obywatelce tej gminy.

23 sierpnia 2018 r. zmarła Wanda Firlej, lokalna patriotka i społeczniczka. Rodzina, przyjaciele i znajomi pożegnali ją w minioną sobotę, 25 sierpnia, na cmentarzu komunalnym w Ziębicach. Panią Wandę wspomina Janina Lacel, która miała okazję wysłuchać wielu historii o życiu państwa Firlejów, pracując nad książką „Ikony ziębickiej kultury”. Pani Wanda była bardzo dobrą matką trzech córek i wspaniałą żoną Stanisława Firleja, wieloletniego dyrektora Zakładów Ceramicznych w Ziębicach. Pracę zawodową rozpoczęła w Ziębickich Zakładach Ceramicznych, a następnie była znanym i skutecznym prawnikiem w Sądzie Rejonowym w Ząbkowicach Śl. W latach wczesnej młodości była łączniczką Armii Krajowej w Tuchowie. Kolportowała biuletyny pociągiem do Krakowa, pomogła jej w tych działaniach bardzo dobra znajomość języka niemieckiego. Za tę bohaterską postawę została odznaczona Krzyżem Armii Krajowej za udział w walkach na terenie kraju. Była też wielką lokalną patriotką, zaangażowaną w sprawy naszej społeczności. Przez wiele lat swojego życia pełniła różne funkcje społeczne: była radną Powiatowej Rady Narodowej w Ząbkowicach Śl., przewodniczącą Komisji Kultury przy Związku Zawodowym Chemików we Wrocławiu i przewodniczącą Ligi Kobiet Polskich w Ziębicach. Jako członek Związku Zawodowego Ceramików Polskich we Wrocławiu pozyskiwała fundusze na wspieranie wielu inicjatyw artystycznych w naszym mieście. Osobiście zaangażowała się w przywiezienie żyrandoli z Fabryki Porcelitu z Włocławka, które do dzisiaj zdobią salę koncertową w Ziębickim Centrum Kultury. Za swoją pracę społeczną otrzymywała wyróżnienia i liczne podziękowania m.in. złotą odznakę zasłużony dla Dolnego Śląska za działania na rzecz Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Ziębicach w upowszechnianiu kultury na terenie gminy, w rozwoju ruchu artystycznego i pomnażaniu myśli twórczej, która stanowiła cenny wkład w rozwój kultury naszego regionu w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Była silną, odpowiedzialną i twardo stąpającą po ziemi kobietą. Dzięki niej wielu ludzi będących w trudnej sytuacji życiowej odzyskiwało radość życia. Będąc już na emeryturze długo jeszcze pomagała innym w trudnych sprawach sądowych. Kiedy kilka lat temu poznałam panią Wandę osobiście podczas spisywania wspomnień o jej mężu i Ziębicach, byłam zauroczona jej pamięcią, dokładnością relacjonowania wydarzeń i świetnym humorem. Godzinami słuchałam opowieści o naszym mieście. Była dla mnie nieocenioną skarbnicą wiedzy. Miarą wartości człowieka jest rozmiar pustki, jaką po sobie zostawia. Żegnamy więc Panią Wandę słowami Jana Pawła II: „Życie jest jak morska podróż: wyjeżdżamy żegnając się i płacząc z powodu oddalenia od osób nam drogich, ale kiedy przybijamy do drugiego brzegu, są inne osoby, które stoją zawsze w porcie i na nas czekają”. 

Doba (06.09.2018) relacjonuje kolejną edycję ciekawego spotkania pasjonatów turystyki w Ząbkowicach Śląskich.

Przez trzy dni w ruinach zamku trwały rozmowy, prelekcje oraz warsztaty o ciekawych miejscach, podróżach bliższych i całkiem odległych, o ludziach i ich sposobie na życie. Wszystko w ramach Festiwalu PodRóżni „O krok dalej”, który po raz kolejny gościł w Ząbkowicach Śląskich. Festiwal PodRóżni, to spotkanie ludzi połączonych pasją podróżowania. Opowiadają oni o swoich wyprawach, przygodach, spotkaniach i trudnościach. Wymieniają się doświadczeniem i najróżniejszymi sposobami radzenia sobie w ekstremalnych sytuacjach, a na warsztatach poznają nowe horyzonty lub praktyczne wskazówki dotyczące podróży. Ząbkowice Śląskie przed globtroterami także odkrywają swoje tajemnice: w tym roku za sprawą prelekcji Kamila Pawłowskiego oraz możliwości zwiedzania cerkwi św. Jerzego.

DKL24 (02.09.2018) opisują przebieg senioralnej imprezy sportowej w Ziębicach. 

W pierwszą niedzielę września stadion miejski przysłużył się ludziom starszym. To z myślą o nich Fundacja „Teraz Ziębice” zorganizowała na nim pierwsze dolnośląskie Igrzyska Sportowe Seniorów oparte na rywalizacji w konkurencjach chętnie uprawianych przez tę grupę wiekową. Oficjalnego otwarcia współzawodnictwa dokonała prezes fundacji Janina Lacel, zachęcając do relaksu na wolnym powietrzu. Ze Szklarskiej Poręby, Barda, Stronia Śląskiego i innych miejscowości województwa w niedzielny ranek przyjechali do Ziębic uczestnicy dziewiczego wydarzenia sportowego. A takim były igrzyska adresowane do seniorów, w ramach których zaproponowano im sprawdzenie się w kilkunastu dyscyplinach. I wszystkie spotkały się z zainteresowaniem – niektóre nawet ze znacznym, jak np. gra w bule. To francuska forma rozrywki od wielu lat zyskująca na popularności w Polsce. Chyba już nie ma takiego klubu seniora, gdzie z niej by nie korzystano. Swoją prostotą jest w stanie zaintrygować każdego. W Ziębicach był tego dowód, bo do sprawdzenia własnych umiejętności zapisało się sporo chętnych. Nie brakowało ich podczas konkurencji lekkoatletycznych. Okazuje się, że tak seniorzy, jak i seniorki kochają biegać na krótkich dystansach czy rzucać talerzem zastępującym dysk, albo tłuczkiem wyręczającym młot. I przy tym biją życiowe rekordy, co stwarza im wiele radości. Zresztą podobnie w sytuacji odnajdywania się w biegach między słupkami. Grupa mężczyzn konkurowała w umiejętnościach istotnych dla piłki nożnej, natomiast kobiet – skorzystała z warsztatów… bokserskich poprowadzonych w „Jaskini Lwa” Ziębickiego Klubu Bokserskiego. Niektóre z pań ze skakanką są za pan brat i dystansują niejedną młodą osobę – tyle w nich energii! Natomiast ze stoickim spokojem prowadzono rozgrywki brydżowe. Odpowiedni dla nich klimat zapewniała sala w Ziębickim Centrum Kultury. Były też zmagania w innych konkurencjach. Tak czy inaczej we wszystkich udział wzięło około 200 osób. Fundacja „Teraz Ziębice”, która dla zrealizowania przedsięwzięcia skorzystała z dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa dolnośląskiego, już myśli o przyszłorocznych igrzyskach.

Gazeta Ząbkowicka (06.09.2018) opublikowała artykuł poświęcony jednemu z najcenniejszych zabytków Ząbkowic Śląskich.

We wnętrzu dzisiejszej cerkwi zachowały się dwa dość interesujące freski. Pierwszy z nich, znajdujący się w przestrzeni prezbiterium, odkryto już w 1931 r. Poinformowano o tym na łamach lokalnej prasy, a cały proces ich odsłaniania i późniejszej konserwacji nadzorował Konserwator Zabytków Prowincji Śląskiej we Wrocławiu. Cykl ten przedstawia sceny Męki Pańskiej, tak bardzo charakterystyczne dla sztuki średniowiecza. Jak podkreśla dr Jacek Witkowski z Instytutu Historii Sztuki U Wrocławskiego, zachowane do dziś malowidło jest jedynie echem tego, co można było podziwiać tu w dobie średniowiecza. Wszystko to za sprawą przeprowadzonych jeszcze przed II wojną światową prac konserwatorskich, które w pewnym stopniu zatarły pierwotny charakter malowidła. Mimo tego, do dziś z łatwością można zidentyfikować poszczególne sceny, które układają się w cykl przedstawiający Mękę Chrystusa. Całość rozpoczynała scena Modlitwy w Ogrójcu. Dwa kolejne, dolne sceny przedstawiają opisane w Ewangelii wydarzenia związane z sądem nad Jezusem – przed Annaszem i przed Kajfaszem. W kolejnym rzędzie od góry pierwsza scena nie zachowała się do dziś. Następna zaś to Niesienie Krzyża, kolejna to Przybicie do Krzyża oraz Śmierć na Krzyżu. U góry dostrzec można Zdjęcie z Krzyża, Złożenie do Grobu oraz Zmartwychwstanie. U góry przedstawiono Chrystusa w chmurze obłoków, adorowanego przez świętych, przedstawionych w pozycji klęczącej z prawej i lewej strony. Według znawców tematu, fresk ten datować można na 3. ćwierć XIV wieku. Innym cennym freskiem zachowanym w kościele św. Jerzego, jest scena przedstawiająca patrona tej świątyni. Malowidło zostało odkryte w 1967 r., zaś prace konserwatorskie zostały przeprowadzone w latach 1969-1970. Z łatwością zidentyfikować można przedstawioną tu scenę. Jest to oczywiście niezwykle popularny motyw zaczerpnięty z legendy o życiu św. Jerzego. Jerzy był dzielnym rycerzem, który miał przybyć do miasta Silena. Przy mieście w rzece mieszkać miał smok, który swoim oddechem miał powodować choroby. Aby potwór zaniechał swoich ataków, król miał wydawać mu na pożarcie dziewicę. Kiedy w mieście przebywał św. Jerzy, smutny los miał spotkać córkę króla. Aby temu zapobiec, rycerz postanowił zabić smoka i uratować tym samym księżniczkę. Udało mu się! I to właśnie scena walki św. Jerzego ze smokiem została przedstawiona na omawianym malowidle. Święty dosiada rączego, białego konia, wbijając swoją broń w ledwo widocznego już dziś smoka. U góry dostrzec można samą księżniczkę, wyżej zaś mury miasta, króla i jego żonę oraz dworzan.

Jagielloński24 (04.09.2018) zamieszcza skrót  wywiadu udzielonego Gazecie Wyborczej przez znanego Czytelnikom naszego portalu eksperta Polskiej Akademii Nauk. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTKUŁ.

Siedzimy na demograficznej bombie z opóźnionym zapłonem. Prognozy są nieubłagane, a Ukraińcy problemu nie rozwiążą. Najgorzej jest w przypadku miast w przedziale 50-200 tys. takich jak Radom, Zamość, Ostrołęka, Leszno czy Włocławek. System polaryzacyjno-dyfuzyjny okazał się tylko polaryzacyjnym. Bez efektu dyfuzji, za to z coraz większym wysysaniem. Siedzimy na demograficznej bombie z opóźnionym zapłonem. Tak naprawdę problemy demograficzno-ekonomiczne na skalę kontynentalną czy globalną dopiero się zaczynają – alarmuje w obszernym wywiadzie w „Magazynie Świątecznym” Gazety Wyborczej prof. Przemysław Śleszyński, autor wydanego przez Klub Jagielloński raportu „Polska średnich miast”. – Prognozy są nieubłagane. Te z GUS mówią o znacznym spadku liczby ludności. A one są przeszacowane, nie uwzględniają osób, które wyjechały za granicę i się nie wymeldowały. Ich mogą być nawet 3 mln. Trzeba przyjąć wariant pesymistyczny – że nawet połowa nie wróci – mówi ekspert. Ukraińcy nie rozwiążą naszych problemów – Jeżeli przyjedzie ich 6 mln i zostaną na zawsze, to kwestia demografii w sensie matematycznym zostanie rozwiązana, ale powstaną problemy społeczne. Bo trudno mi sobie wyobrazić, że taka populacja się zasymiluje. Zresztą trudno mi sobie wyobrazić, jakie to miałoby konsekwencje dla samej Ukrainy czy nawet sytuacji geopolitycznej w regionie. Czyli, krótko mówiąc, Ukraińcy nam problemu nie rozwiążą – podkreśla w rozmowie z Michałem Wilgockim profesor Śleszyński.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.