Współpraca Ziębic z Brighton i związana z nią polsko-amerykańska wymiana młodzieży mają długą historię. Od kilku natomiast lat koordynatorem wymiany jest nasza szkoła – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. H. Cegielskiego. Nasi uczniowie są więc gospodarzami wizyt młodzieży zza oceanu, ale też mają niezwykłą szansę odwiedzić Stany Zjednoczone oraz spędzić trzy tygodnie w Brighton w Stanie Colorado.

W tym roku szkolnym Amerykanie odwiedzili Polskę. Jak wyglądała ich wizyta i nasza polska gościnność? Oto relacja uczestnika wymiany – Pawła Drozdowskiego:

Nasza wymiana rozpoczęła się 31 maja na lotnisku we Wrocławiu, gdzie hucznie przywitaliśmy Amerykanów. Wróciliśmy autobusem do domów  i już po kilku godzinach zorganizowaliśmy gościom wyjazd na lody do Strzelina.  Następne trzy dni minęły na poznawaniu Gminy Ziębice. Było oficjalne przywitanie w ratuszu miejskim, nocleg w internacie ZSP, była wycieczka rowerowa do Henrykowa i udział w Dniach Ziębic, których najbardziej emocjonującą atrakcją (także dla Amerykanów?) był koncert Dody. 4 czerwca nastąpił pierwszy grupowy wyjazd poza gminę Ziębice. Zwiedziliśmy Twierdzę Kłodzką, ośrodek wypoczynkowy i pijalnię wód w Polanicy Zdrój. We Wrocławiu urządziliśmy konkurs na największą ilość zdjęć z krasnalami wrocławskimi, co uatrakcyjniło zwiedzanie i czas wolny w tym pięknym mieście. Goście ze Stanów nie spędzili jednak czasu w Polsce tylko na zwiedzaniu. Aktywny wypoczynek mieli na spływie pontonowym w Bardzie i parku linowym w Złotym Stoku, a w kuchni ZSP pomagali gotować takie potrawy jak pierogi oraz burgery z mięsa strusia.

Po tak intensywnie spędzonym czasie nadeszła pora na 2 dni z rodzinami. Polscy uczniowie indywidualnie zaplanowali atrakcje dla gości, a następnie wspólnie przygotowali bagaże na trzydniową wycieczkę do Krakowa, Oświęcimia i Wieliczki. Tam przewodnicy opowiadali w dwóch językach o najważniejszych miejscach w okolicy. Ostatnie chwile spędziliśmy w Czechach, nad Jeziorem Nyskim i trzech dniach z rodzinami. Rozstaliśmy się na wrocławskim lotnisku 20 czerwca. Nie obyło się bez łez i długiego pożegnania. Ci, którzy brali udział w wymianie, mogą lecieć w ramach projektu do USA za rok. Czas spędzony z nowymi braćmi i siostrami był wspaniały i nigdy nie będzie go wystarczająco dużo.

Amerykanie nauczyli się wiele o polskiej kuchni, obyczajach i historii. Zachwyciły ich stare budowle, tradycyjne dania i gościnność Polaków. Wszyscy czekają na wylot Polaków do Stanów Zjednoczonych za rok i na nadchodzące 25 lat wymiany, które zapowiada się na wielkie wydarzenie.

Na podstawie relacji Pawła Drozdowskiego  – Redakcja ZSP