W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów regionalnych lub ogólnopolskich.

Gazeta Ząbkowicka (05.07.2018) ujawnia okoliczności przyznania wysokiej premii prezesowi jednej ze spółek działających także w gminach Bardo i Kamieniec Ząbkowicki.

Podwyżki cen wody i ścieków dla mieszkańców, a dla prezesa ok. 80 tys. zł nagrody. Tyle kasy rada nadzorcza przyznała Ryszardowi Rzeczyckiemu, prezesowi Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Nowej Rudzie. Chciałoby się powiedzieć, żyć nie umierać. 80 tys. zł samej nagrody rocznej. Co można zrobić z taką kasą? Wiele. Niestety, takie pieniądze trafiają do wybranych, m.in. do prezesów spółek. I to nie wszystkich na naszym terenie. Taką kasę też rada nadzorcza przyznała prezesowi noworudzkich wodociągów Ryszardowi Rzeczyckiemu. Decyzja o tak wysokiej premii zapadła podczas rady nadzorczej, jaka odbyła się pod koniec czerwca. Zapytaliśmy, co sądzą o tym wójtowie i burmistrzowie, którym parlamentarzyści kazali w ostatnich dniach obciąć swoje pensje o 20 proc. – To wysoka kwota. Jestem zaskoczony. Na walnym zebraniu tego tematu nie było. Z pewnością na kolejnym zostanie ten temat poruszony. To duża kwota – komentuje Krzysztof Żegański, burmistrz miasta i gminy Bardo, która ma swoje udziały w spółce. Burmistrz choć był zaskoczony, to jednak jego przedstawiciel w radzie nadzorczej nie zagłosował przeciwko przyznaniu nagrody. Zaskoczenia nie ukrywa też przedstawiciel innego udziałowca spółki. – Nic mi na ten temat nie wiadomo. Ta informacja do mnie nie dotarła. To 2,5 razy więcej niż w roku ubiegłym. Chciałbym usłyszeć uzasadnienie. To dużo, za dużo – przekonuje Marcin Czerniec, wójt Kamieńca Ząbkowickiego. Jego przedstawiciel w posiedzeniu rady nadzorczej jednak nie uczestniczył. Pytamy, jak to jest, że premier Beata Szydło musiała zwrócić olbrzymie premie, jakie wzięła, a w małej miejscowości, w samorządowej spółce przyznaje się tak potężne premie dla prezesów? – Od 1 lipca biorę co miesiąc o 2 tys. zł mniejszą wypłatę. Chce mi się z tego śmiać. To ustawodawca zrobił taki bałagan – ocenia burmistrz Jan Bednarczyk. Przedstawiciel miasta i gminy Radków w radzie nadzorczej ZWiK-u był przeciwko przyznaniu tak olbrzymiej nagrody prezesowi. Podobnie zachował się przedstawiciel Gminy Nowa Ruda. To jednak nie wystarczyło, bo za przyznaniem nagrody był przedstawiciel miasta Nowa Ruda, a także miasta i gminy Bardo.

Express Miejski (05.07.2018) zamieszcza dane dotyczące kondycji budżetowej gminy Bardo.

9 mln zł zadłużenia gminy Bardo to efekt ogromu inwestycji wykonanych przez samorząd w ostatnich latach. Ten czas to także ogrom środków pozyskanych z funduszy unijnych. Ministerstwo finansów przygotowało ranking zadłużenia gmin na koniec 2017 roku, w którym gmina Bardo została sklasyfikowana w trzeciej setce w skali kraju. Dane te, są jednym z mierników według jakich mierzony jest potencjał gminy z pozycji ustawodawcy. Na szczeblu lokalnym fakty te, mają odzwierciedlenie np. w ilości realizowanych inwestycji, które określają dynamikę i rozwój samorządu. Potencjał inwestycyjny uzależniony jest od środków pochodzących z budżetu oraz od pozyskanych środków zewnętrznych, które można przeznaczyć na sfinansowanie działań inwestycyjnych. Gmina Bardo na koniec 2016 roku posiadała zadłużenie na łączną kwotę 5.872.924 zł. Zaciągnięte zobowiązania pozwoliły w ostatnich latach na sfinansowanie wielu znaczących inwestycji dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej w poprzednim okresie programowania, m. in.: rozbudowę Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Bardzie wraz z budową sali wielofunkcyjnej, rozbudowę szkoły podstawowej dla potrzeb gimnazjum w Przyłęku, budowę kanalizacji sanitarnej we Przyłęku, budowę wodociągu w Laskówce, budowę przydomowych oczyszczalni ścieków w  Grochowej, Brzeźnicy, Opolnicy, Potworowie oraz Dębowinie, czy modernizację nawierzchni drogi w Rynku w Bardzie. Łączna wartość inwestycji w latach 2007-2016 wyniosła ponad 48.5 mln zł, a na ich realizację zaciągnięto blisko 23 mln zł zobowiązań, z czego niemal 75 proc. zostało już spłacone. Jeszcze kilka lat temu o zadłużeniu jednostek samorządu terytorialnego mówiło się negatywnie. Dzisiaj, gdy samorządy zaciągają zobowiązania na realizację inwestycji świadczy to o chęci rozwoju. Jednocześnie należy wziąć pod uwagę fakt, iż samorządy korzystające z dofinansowania unijnego często muszą zaciągać zobowiązania, gdyż zwrot środków z instytucji pośredniczącej (dysponenta budżetu UE) za wykonane zadania następuje w formie refundacji po rozliczeniu zadania, przeważnie w kolejnym roku budżetowym, a możliwości zaliczkowania są ograniczone. Tak też było w przypadku gminy Bardo. W 2017 roku gmina Bardo spłaciła ponad 650 tys. zł zobowiązań z lat poprzednich oraz zaciągnęła nowe kredyty i wyemitowała obligacje na kwotę ponad 4 mln zł, realizując przy tym inwestycje na łączną kwotę blisko 5.7 mln zł. Zaznaczyć przy tym należy, że kwota ponad 2.5 mln zł wyemitowanych obligacji dotyczy wyprzedzającego finansowania z budżetu UE, a więc środki te zostaną spłacone w 2018 roku, bezpośrednio po otrzymaniu refundacji poniesionych wydatków z instytucji pośredniczącej. Relatywne zadłużenie gminy na koniec roku wynosi więc 6.832.845 zł, tj. 1.270,00 zł na mieszkańca. Wykonane w poprzednim roku zadania inwestycyjne to m. in.: termomodernizacje budynków Zespołu Szkolno-Przedszkolnego oraz Urzędu Miasta i Gminy w Bardzie, Program Ograniczenia Niskiej Emisji – dopłaty do wymiany pieców, termomodernizacja budynku mieszkalnego przy ul. Krakowskiej, remont drogi dojazdowej do gruntów rolnych w Dębowinie, modernizacja ul. Lipowej wraz z infrastrukturą techniczną, modernizacja ul. Spacerowej w Bardzie, modernizacja budynku garażowo-magazynowego przy urzędzie gminy, remont ogrodzenia cmentarza komunalnego czy przebudowa drogi powiatowej 3149D Przyłęk-Ożary (przekazano 50 tys. zł dla powiatu ząbkowickiego). W bieżącym roku gmina kontynuuje wykonanie inwestycji z udziałem środków unijnych oraz innym pozyskanym wsparciem. Wykonana i opłacona została już modernizacja drogi gminnej w Opolnicy (wydatki w 2018 roku to 1.435.788 zł), w trakcie realizacji jest Społeczne Centrum Wspierania Przedsiębiorczości (planowane wydatki 2.366.766 zł), ścieżki rowerowe Singletrack Glacensis (1.551.000 zł), projekt „Rozwój e-usług gwarancją nowoczesności gmin” (1.152.000 zł). Rozstrzygany jest przetarg na budowę Punktu Obsługi Ruchu Turystycznego w Opolnicy (420.956 zł) oraz nadal realizowane są dwa zadania ekologiczne, gdzie wsparcie (do 85 proc.) otrzymują bezpośrednio mieszkańcy, tj.: Program Ograniczenia Niskiej Emisji w Gminie Bardo (66.989 zł wypłaconych grantów) oraz poprawa jakości powietrza poprzez zwiększenie udziału OZE (dotychczas wypłaconych 612 tys. zł grantów, planowana kwota do wypłaty tym roku to aż 3,7 mln zł). Aktualnie trwa przetarg na kolejne duże przewidziane do realizacji w tym roku zadanie, tj. „Przebudowa dróg gminnych Główna, Kolejowa i Plac Wolności w Bardzie”, gdzie planowane wydatki wynoszą 2.231.000 zł, a dofinansowanie z budżetu państwa to aż 85 proc. wydatków kwalifikowanych. Jednocześnie gmina wykonuje mniejsze zadania inwestycyjne, np. modernizację dróg gminnych w Grochowej (166.840 zł), modernizację ul. Lipowej wraz z infrastrukturą techniczną (239 tys. zł), budowę dróg wraz z infrastrukturą w rejonie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej w Bardzie (110 tys. zł), adaptację obiektu byłego przedszkola na potrzeby utworzenia domu dziennego pobytu Senior+ (183 tys. zł), rozbudowę infrastruktury sportowej w Bardzie (110 tys. zł), modernizację dróg transportu rolnego (136 tys. zł) czy modernizację parkingu przy UMiG w Bardzie (164 tys. zł). Na chodniki w Brzeźnicy i Przyłęku niebawem gmina przekaże dotację do ząbkowickiego starostwa w łącznej kwocie 70 tys. zł. Ilość realizowanych inwestycji jest znaczna, jednak dzięki posiadanym środkom własnym oraz pozyskanemu wsparciu zewnętrznemu gmina w 2018 roku, realizując inwestycje na łączną kwotę ponad 15 mln zł zwiększy swoje zadłużenie jedynie o niespełna 3 mln zł. Planowana wartość długu gminy na koniec roku to 12.2 mln zł, z czego ponad 2,6 mln zł to kwota wyemitowanych obligacji oraz zaciągniętej pożyczki, które dotyczą wyprzedzającego finansowania z budżetu Unii Europejskiej. Środki te zostaną spłacone w roku kolejnym, bezpośrednio po otrzymaniu refundacji poniesionych wydatków z instytucji pośredniczącej. Relatywna wartość zadłużenia na koniec roku 2018 wyniesie więc 9.6 mln zł, natomiast wartość inwestycji wykonanych od 2006 roku na koniec trwającego roku wyniesie niemal 70 mln zł. Gmina Bardo wykorzystuje wszelkie możliwości pozyskania dofinansowania zewnętrznego, w szczególności z Unii Europejskiej, ale również budżetu państwa czy budżetu Województwa Dolnośląskiego. Realizowane projekty w znacznej części objęte były finansowaniem zewnętrznym, od 60 do nawet 95 proc. poniesionych wydatków. Dzięki temu gmina sukcesywnie się rozwija, a warunki życia mieszkańców stają się coraz lepsze, przy relatywnie niskim wzroście zadłużenia, bezpiecznym z punktu widzenia ustawy o finansach publicznych.

Doba (27.06.2018) opublikowała relacje stron w sporze o warunki funkcjonowania ochotniczej straży pożarnej w Bardzie.

Jedna z większych i bardziej aktywnych jednostek w powiecie ząbkowickim, włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, czyli OSP Bardo nie ma możliwości uczestniczenia w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Gmina wstrzymała finansowanie jednostki, w wozach brak paliwa i ważnego ubezpieczenia. Burmistrz wydał oświadczenie w tej sprawie, w tle sporu na linii gmina – OSP pojawia się wewnętrzny konflikt strażaków. To nie pierwszy taki przypadek w historii OSP Bardo. W 2010 r. i 2011 r. jednostka została wycofana z podziału bojowego, gdyż gmina nie przekazała niezbędnych środków m.in. na paliwo, utrzymanie sprzętu czy ekwiwalenty dla strażaków. Podobnie jest tym razem, ochotnicy nie dostali funduszy na funkcjonowanie jednostki. W tle jest wewnętrzny konflikt strażaków. W ostatnim czasie z powodu sporów w jednostce jedenastu członków zawiesiło swój udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych. – Dużo ludzi nas pyta, dlaczego nasza jednostka nie bierze udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Powodem tego nie jest zawieszenie w działaniach 11 osób z jednostki, lecz brak finansowania ze strony burmistrza Krzysztofa Żegańskiego. Od kilku miesięcy nie otrzymaliśmy ani grosza na paliwo i jakiekolwiek inne wydatki, które są niezbędne do naszego funkcjonowania. Dwa nasze samochody stoją bez paliwa, a w trzecim brak ubezpieczenia, na które także nie otrzymaliśmy pieniędzy. Wysłaliśmy wiele pism do burmistrza Krzysztofa Żegańskiego, lecz nie udzielił nam informacji, dlaczego nie finansuje naszej jednostki co jest jego obowiązkiem. Na chwile obecną nie jesteśmy w stanie wyjechać z powodu braku środków – poinformowało na funpage’u OSP Bardo. Reakcja burmistrza Barda, Krzysztofa Żegańskiego była błyskawiczna. Wydał on oświadczenie, wyjaśniając powody swojej decyzji. – W związku z oficjalnym zgłoszeniem przez grupę strażaków z OSP Bardo o trwających przez wiele lat nieprawidłowościach w zarządzaniu finansami i zarządzaniu jednostką tj. wypłacanie ekwiwalentu za udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych osobom, które w akcji nie brały udziału, a także niewykonanie przeglądu technicznego samochodu pożarniczego Mercedes, który uczestniczył w działaniach ratowniczych oraz kierowanie do akcji strażaków bez odpowiednich szkoleń, a tym samym narażenie na niebezpieczeństwo ich uczestników – tłumaczy Krzysztof Żegański. Dodaje, że do czasu wyjaśnienia sprawy wydatki związane z OSP Bardo będą finansowane bezpośrednio z budżetu gminy, konieczne w tym celu jest użyczenie sprzętu jednostki gminie. Krzysztof Żegański nadmienia także, że toczy się postępowanie sądowe dotyczące unieważnienia uchwał walnego zebrania z dnia 1 maja tego roku, na którym m.in. został wybrany nowy zarząd OSP Bardo. Zebranie miało być zwołane niezgodnie ze statutem OSP. Treścią oświadczenia jest zaskoczony Jerzy Maćkowski, naczelnik OSP Bardo, który mówi, że nie rozumie, skąd zarzut wieloletnich nieprawidłowości finansowych, skoro jednostkę rozlicza księgowa z urzędu. – My przekazujemy wszystkie rachunki, a księgowa robi wszystkie tabele, zestawienia wydatków, więc w jaki sposób mogą być „trwające wiele lat nieprawidłowości w zarządzaniu finansami”? Zgadza się, że były nieprawidłowości związane z ekwiwalentem za udział w akcji osobom, które w nich nie brały udziału. Burmistrz podał sprawę do prokuratury i miał rację. Jak wyjaśnia, chodzi o jeden z wyjazdów, którego dowódcą był dotychczasowy prezes OSP Bardo. Do listy osób biorących udział w akacji, która jest podstawą do wypłacenia ekwiwalentów, miały być dopisane inne osoby. Maćkowski przytacza konkretne nazwiska. Sprawę obecnie bada prokuratura i po zakończeniu śledztwa będzie wiadomo, czy konkretnym osobom zostaną postawione jakieś zarzuty. – Co do uczestnictwa w działaniach strażaków bez odpowiedniego przeszkolenia, to konkretny dowódca, który bierze ludzi do akcji, ponosi pełną odpowiedzialność za osoby wyjeżdżające do działań. Nigdy nie popierałem takich praktyk, nie popieram i ja tego nie robię – mówi. Komendant OSP Bardo przekonuje, że burmistrz ma ustawowy obowiązek utrzymywania i finansowania jednostek ochrony przeciwpożarowej. Dodatkowo jednostka OSP Bardo włączona jest do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i wprost z umów zawartych między gminą a jednostką wynika szereg obowiązków, które przejmuje na siebie gmina, jeżeli chodzi o utrzymanie gotowości bojowej takiej jednostki. Komendant OSP Bardo, mówi, że strażacy nie „użyczą” i nie „przekażą” sprzętu, jakim dysponują gminie, gdyż jest to własność stowarzyszenia i nikt ich do tego nie może zmusić, ani uzależniać od tego finansowania. Jerzy Maćkowski deklaruje, że nowy zarząd, który pracuje od dnia 1 maja 2018 roku, został wybrany na walnym zebraniu prawidłowo zwołanym przez niego, gdyż poprzednie władze jednostki ignorowały prośby na ten temat. Zebranie jest prawomocne, gdyż miało kworum. Sprawę tę także rozstrzygnie sąd. – Obecnie jednostka operacyjno-techniczna składa się z 10 osób uprawnionych i przeszkolonych. Dopóki mogliśmy braliśmy udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych, ale na pustym baku jeździć nie możemy – mówi naczelnik ochotników z Barda. O sporze wokół OSP Bardo powiadomione zostały najróżniejsze instytucje: od wojewody dolnośląskiego po Komendę Główną PSP. Oprócz przytoczonych wyżej spraw, które czekają na prokuratorskie lub sądowe rozstrzygnięcie, prawdopodobnie prokuratura zajmie się także wstrzymaniem przez burmistrza finansowania jednostki OSP Bardo. Z informacji, które posiadamy, toczy się postępowanie sądowe w sprawie unieważnienia uchwał podjętych w trakcie walnego zebrania OSP w dniu 1 maja 2018 r. Wniosek w tej sprawie złożył Prezes OSP Bardo Radosław Sobieraj, który powiadomił Starostę Ząbkowickiego-organ nadzorczy nad stowarzyszeniami, o zwołaniu zebrania niezgodnie ze statutem OSP. Burmistrz w tej sprawie działa tylko i wyłącznie w zakresie spraw związanych z finansowaniem działań ratowniczo-gaśniczych, pozostałe sprawy należą  do działalności stowarzyszenia, jakim jest Ochotnicza Straż Pożarna.

Ziębice Info (04.07.2018) informują o personalnych zmianach w gminnej spółce Zakład Gospodarki Komunalnej w Ziębicach.

Po trzech latach zarządzania Zakładem Usług Komunalnych w Ziębicach, 29 czerwca Jacek Szpunt rozstał się ze spółką. Jak poinformowała nas burmistrz Alicja Bira, powodem jego odwołania z funkcji prezesa było nieudzielenie absolutorium za 2017 r. przez Radę Nadzorczą spółki. Jacka Szpunta zastąpił Jan Andryszczak i – jak informuje burmistrz – kandydatura ta została przyjęta przez Radę Nadzorczą jednogłośnie. Jan Andryszczak ma 62 lata. W latach 1998-2008 był wicestarostą strzelińskim. Przez kilka lat pełnił tę funkcję równolegle z Aleksandrem Bekiem, obecnym naczelnikiem Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Rolnictwa w Urzędzie Miejskim w Ziębicach, który był wówczas starostą strzelińskim. Od maja 2008 r. Jan Andryszczak prowadzi działalność gospodarczą w zakresie realizacji projektów budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków. Jest również pomysłodawcą inicjatyw społecznych: Program Ochrony i Zagospodarowania wód Ślęza-Oława, do którego przystąpiło 14 gmin, 3 powiaty i 2 województwa czy utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Dolina Krynki”. W odpowiedzi na  pytanie o ewentualne dalsze zmiany kadrowe w ZUK-u, burmistrz informuje, że organizacja pracy w zakładzie pozostaje w gestii nowo powołanego prezesa spółki. O komentarz w sprawie odwołania poprosiliśmy też byłego już prezesa ZUK-u Jacka Szpunta. Odmówił, jednocześnie publikując swoje oświadczenie na fanpage’u spółki na Facebooku, które w całości prezentujemy poniżej:

DKL 24 (05.07.2018) relacjonuje wydarzenie w środowisku seniorów gminy Złoty Stok.

Z wielką wytrwałością uczestniczyli w zajęciach składających się na drugi rok edukacji. I wykazali się dużym zaangażowaniem, co nie omieszkała zauważyć burmistrz Grażyna Orczyk, uczestnicząca w zakończeniu drugiego roku Uniwersytetu III Wieku w Złotym Stoku. To najmłodsza tego rodzaju grupa na terenie Dolnego Śląska, a już na ziemi kłodzkiej na pewno. Uroczystość przyniosła wręczenie certyfikatów uczestnikom zajęć, był też czas na program artystyczny przez nich przygotowany. A od października – po wakacyjnej przerwie – rozpocznie się nowy rok dla tego UTW.

Polskie Radio Wrocław (06.07.2018) udostępnia materiał promujący niezwykłe miejsce na terenie gminy Ząbkowice Śląskie. KLIKNIJ, ABY WYSŁUCHAĆ CAŁĄ AUDYCJĘ.

Dawniej sławiły nasz region na całą Europę, a nawet za oceanem. Wykonywano z nich biżuterię, zdobiono berła, drogocenne szkatuły. Dziś niewiele o nich wiemy. Zmienią to zapaleńcy i geolodzy z Ząbkowic Śląskich i kopalni w Szklarach. To w tej okolicy, na niewielkim terenie występują dziesiątki minerałów, m.in. dolnośląskie zielone złoto. – To na jego cześć postanowiono zorganizować pierwszą edycję nowego wydarzenia – Dnia z chryzoprazem – mówi Dariusz Domagała z kopalni w Szklarach. Na imprezę organizatorzy zapraszają na ząbkowicki rynek i do kopalni. Dla odwiedzających przewidziano wykłady, pokazy cięcia chryzoprazu, zabawy w poszukiwaczy minerałów czy prelekcje – mówi Ewelina Sawczak Rubacha z Izby Pamiątek Regionalnych w Ząbkowicach Śląskich. – Chryzopraz to niezwykły minerał, bardzo zasłużony dla Ząbkowic – mówi Dariusz Domagała. Dziś w kopalni w Szklarach nie prowadzi się wydobycia. W ciągu roku mogą odwiedzać ją turyści. Jest też ulubionym celem wędrówek studenckich i naukowych wycieczek geologicznych – głównie z uwagi na mnogość minerałów dostępnych w jednym miejscu.

Miasto 2077 (15.06.2018) zamieszcza tekst o wpływie kultury na kondycję ekonomiczną miast.

Tam gdzie są pieniądze, pojawia się też kultura – to wiadomo od dawna. Okazuje się jednak, że zasada ta działa też w drugą stronę: w ślad za kulturą, rozwija się gospodarka. Naukowcy z Nokia Bell Labs w Cambridge zbadali relacje między rozwojem kulturalnym I ekonomicznych na przykładzie Nowego Jorku I Londynu, publikując wyniki w czasopiśmie Frontiers in Physics. Badacze wzięli pod uwagę ok. 1,5 mln zdjęć ilustrujących kapitał kulturowy obu miast, począwszy od reklamy, poprzez architekturę, rzemiosło, design, film, oprogramowanie komputerowe, a skończywszy na galeriach, muzeach, bibliotekach, wydarzeniach muzycznych i przedstawieniach ulicznych. Następnie oszacowali wpływ tych zjawisk na średni przychód mieszkańców, ceny nieruchomości i złożony wskaźnik rozwoju dla 33 dzielnic Londynu i 60 dzielnic Nowego Jorku. Badanie obejmowało lata 2007-2014, a wiec zarówno okres recesji, jak i ożywienia gospodarczego. Dane wskazują na wyraźną korelację: kapitał kulturowy ma wpływ na rozwój poszczególnych obszarów miast. W przypadku londyńskiego Kensington, Chelsea, Westminster czy City, podobnie jak nowojorskiego Greenwich Village, Midtown i Brooklyn Heights, wpływ ten jest silny choć nie silniejszy niż wpływ innych, czysto ekonomicznych czynników. Dla wielu innych dzielnic, jak Camden, Islington, czy Hackney w Londynie i Lower East Side, Bushwick lub East Harlem w Nowym Jorku – wpływ życia kulturalnego okazał się silniejszy niż czynników ekonomicznych. Znaczenie poszczególnych elementów kultury nie jest oczywiste. Sztuki performatywne odgrywają duża rolę w centralnych rejonach obu miast, a architektura – zarówno w centrum, jak i na obrzeżach. Wschodni Londyn zarabia na designie, natomiast zachodni na marketingu i sztuce ulicznej. W porównaniu z Nowym Jorkiem, w przypadku Londynu większą wagę mają wydawnictwa i design. Obok kulturowej specjalności, badacze wzięli pod uwagę kulturową różnorodność dzielnic. W obu miastach okazała się ona istotnym czynnikiem. Jednym z głównych mechanizmów przenoszących rozwój kulturowy na gospodarczy jest wzrost cen nieruchomości, a w konsekwencji gentryfikacja. Zwłaszcza z Londynie wzrost cen nieruchomości silnie koreluje z kapitałem kulturowym. I tu pętla się zamyka, ponieważ rozwój wyrastający z różnorodności w dalszej perspektywie staje się dla niej zagrożeniem. Wniosek, by w tej sytuacji nie rozwijać kultury wydaje się zdecydowanie za daleko idący, warto jednak pamiętać o wysiłku, by był on możliwie inkluzywny.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.