Cicho leżą w ziemi u korzeni. Zakochani, zabici i zdradzeni. Rozrzuceni pod pokrywą liści. Rozerwani wybuchem nienawiści. Lawina zeszła nagle z gór. Młode dęby starła na wiór. Zaskoczyła, gdy zapadły w sen. Potoczyła zboczem aż hen. Lawina nocą spadła w dół. Połamała świerki przez pół, by na wiele oniemiałych lat nie pozostał po nich tu ślad. Nasze serca biją z całej siły, ale bez nich, być może, by nie biły. Kiedyś oni  w ręce wzięli szale, których dzisiaj nie trzeba nosić wcale. Chociaż kochali się życiu w niewoli powiedzieli: nie. Bez wolności miłość nic nie znaczy, więc i z nimi nie mogło być inaczej. Lawina zeszła nagle z gór. Młode dęby starła na wiór. Zaskoczyła gdy zapadły w sen. Potoczyła zboczem aż hen. Lawina nocą spadła w dół. Połamała świerki przez pół, by na wiele oniemiałych lat nie pozostał po nich tu ślad.

Bracia Golcowie nie zaskoczyli tą piosenką znających ich inspiracje. Trzy lata temu w utworze „Młody maj” afirmowali patriotyzm. Tym razem „Lawiną” poruszyli jedną z najwrażliwszych strun, jaką jest historia. W czasie, gdy przez nasz kraj przetaczają się debaty o przywracaniu pamięci o narodowych bohaterach oraz ujawnianiu prawdy o gloryfikowanych przez wiele lat zbrodniarzach i zdrajcach Polski, Golec uOrkiestra od kilkunastu dni promuje teledysk będący poruszającą opowieścią o zdarzeniach z czasów, gdy nasze państwo znalazło się pod okupacją sowiecką. W esencjonalny sposób snują liryczną narrację o młodych Polakach zakochanych w Polsce i w sobie, a tłem są obrazy szkicujące czasy niepodległościowego podziemia po II wojnie światowej.

W samo południe”  – w niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas. Zachęcamy Czytelników do przesyłania linków do własnych lub znalezionych w sieci klipów, które będziemy udostępniać wszystkim odbiorcom naszego portalu. Przesyłki można kierować poprzez formularz TWOJA INFORMACJA.