Czemu stać mnie na tak niewiele. Przecież pracuję nawet w niedzielę. Czemu stać mnie na tak niewiele. Przecież pracuję wciąż. Do lekarza znowu kolejka, teraz dwa lata tu będę stał, zanim do niego dojdę, to już grabarz o mnie będzie dbał. Do apteki już nie chodzę, staram się znieczulać sam. Człowiek człowiekowi wilkiem, kupię sobie chyba psa. Chciałbym mieć dziecko, portfel za chudy, a przecież dają 500+. Jak pododaję wszystkie rachunki, jedno co widzę to minus Jedna czwarta to jest VAT, który idzie sobie w świat. Wolałbym już dziesięcinę, dałbym wtedy na Radio Maryję. Czemu stać mnie na tak nie wiele. Przecież pracuję nawet w niedzielę. Czemu stać mnie na tak niewiele. Przecież pracuję wciąż. Na wybory też nie chodzę, w urnie obietnic nie ma pszczół. Rój szerszeni zamiast miodu produkuje tony słów. Telewizor wyrzuciłem, został mi w akwarium żółw. Wolę patrzeć jak on pływa, niż podziwiać bloki, niż podziwiać bloki reklamowych bzdur. Czemu stać mnie na tak niewiele. Przecież pracuję nawet w niedzielę. Czemu stać mnie na tak niewiele. Przecież pracuję wciąż.

Witold Mikołajczuk, znany jako Witek Muzyk Ulicy, ma 37 lat, urodził się w Żarach, po 13 latach rzucił pracę handlowca dla muzyki. Zaczął od śpiewania na ulicach Warszawy. Dwa lata temu ukazała się jego pierwsza płyta pt. „Gram dla Was” sfinansowana przez fanów poprzez mechanizm crowdfundingu. Pisze proste i bardzo zaraźliwe piosenki i zyskuje sympatyków z każdym dniem. M.in. grając na ulicach. Witek Muzyk Ulicy wpisuje się w długą tradycję miejskich bardów. Ma za sobą wiele trudnych doświadczeń: wymykający się spod kontroli kredyt frankowy, więzienie poza granicami Polski, emigrację zarobkową, przemyt, rozstanie… Mimo to wzbudza jednoznaczną sympatię, bo po prostu sprawia wrażenie człowieka, który wyzwolił się z korporacyjnego świata i z akordeonem w rękach walczy o swoją wolność. Witka można spotkać m.in. w Warszawie, gdzie często usiłuje grać w różnych znanych miejscach, choć narzeka, że polskie prawo uniemożliwia mu to. Jego występy zawsze toczą się w znakomitej atmosferze, rozmawia z fanami i opowiada o sobie. Stara się też angażować wszystkich w swoją muzykę ze znakomitym skutkiem. Dwa tygodnie temu opublikował w sieci nowy klip pod znamiennym tytułem „Czemu stać mnie na tak nie wiele”. Dla nie/cierpliwych słuchaczy i widzów: klip trzeba oglądać od początku do samiuteńkiego koniuszka.

W samo południe”  – w niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas. Zachęcamy Czytelników do przesyłania linków do własnych lub znalezionych w sieci klipów, które będziemy udostępniać wszystkim odbiorcom naszego portalu. Przesyłki można kierować poprzez formularz TWOJA INFORMACJA.