Domagamy się rzetelnej analizy, oczekujemy dyskusji i wyjaśnień, nie akceptujemy decyzji podejmowanych poza opinią publiczną – do takich kwestii można sprowadzić wystąpienie radnego Marcina Gwożdzia – lidera klubu Prawa i Sprawiedliwości – w trakcie (przedświątecznej)  sesji rady powiatu. Sam spór wokół sprawy relacjonowaliśmy w naszym serwisie #dzieje_się_teraz – mamy jednak bardziej szczegółowe informacje o zaistniałej sytuacji. Wracamy do tematu także ze względu na duży oddźwięk społeczny wokół kontrowersyjnej decyzji większości radnych powiatowych zdominowanej przez Platformę Obywatelską.

Uchwałą podjętą w czasie marcowej sesji rady powiatu zmniejszono plan wydatków płacowych jednostek organizacyjnych samorządu powiatu ząbkowickiego. Opisana niżej seria cięć budżetowych wynikała ze zmniejszenia subwencji oświatowej dla powiatu ząbkowickiego wyliczanej metodą algorytmiczną przez ministerstwo finansów. Obniżenie to wyniosło 742 284 zł. Przycięto zatem:

  • 120 tys. zł w Zespole Szkół Zawodowych w Ząbkowicach Śląskich,
  • 100 tys. zł w Powiatowym Urzędzie Pracy,
  • 80 tys. zł w Zarządzie Dróg Powiatowych,
  • 80 tys. zł w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Ziębicach,
  • po 50 tys. zł w Liceum Ogólnokształcącym w Ząbkowicach Śląskich, Domu Wczasów Dziecięcych w Bardzie, domach opieki społecznej w Ząbkowicach Śląskich, Ziębicach i Opolnicy,
  • 30 tys. zł w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.
  • Najmniejsza redukcja wydatków dotknęła starostwo powiatowe, gdzie budżet pomniejszono jedynie o 20 tys. zł.

Uchwałę o zmianach w budżecie najpierw radny Marcin Gwóźdź proponował usunąć z porządku obrad. Chcemy rozmawiać, chcemy otwartej dyskusji, chcemy poznać stanowisko szefów jednostek pozbawianych środków budżetowych – mówił lider klubu PiS. Wniosek jednak upadł. Już w trakcie dyskusji nad projektem uchwały Marcin Gwóźdź podkreślał fakt, iż w odniesieniu do starostwa cięcia są najniższe, a całą brakująca kwotę uzupełnia się kosztem jednostek podporządkowanych staroście. Według radnego błędem jest odbieranie środków poszczególnym instytucjom powiatowym bez zobiektywizowanego kryterium. W dyskusji głos zabrał radny Dariusz Marcinków (PO), który dopytywał czy redukcja dotyczy środków zaplanowanych na wynagrodzenia pracowników.

Na te wszystkie wątpliwości odpowiadała skarbnik powiatu Bogumiła Mazur. Przyznała, że zmniejszenie subwencji to spory cios dla budżetu powiatowego, ale w jej opinii korekta budżetu w proponowanej wersji jest optymalnym rozwiązaniem. Uspokajała ponadto, że aktualne wskaźniki realizacji budżetu dają powody do optymizmu. Potwierdziła także fakt, że redukcje wydatków rzeczywiście dotyczą wynagrodzeń. W tym samym tonie do radnych apelował starosta Roman Fester, zapewniając troskę zarządu powiatu o stabilność budżetową wszystkich instytucji. Znamienne było milczenie w tej dyskusji ze strony odpowiadającego w ząbkowickim starostwie za oświatę wicestarosty Mariusza Szpilarewicza, który zresztą opuścił salę obrad tuż po głosowaniach nad uchwałami.

Ostatecznie większość radnych poparła zmiany w tegorocznym budżecie powiatu oraz w wieloletniej prognozie finansowej. W roboczej części sesji, radni wysłuchali obszernej informacji o działalności Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. O kwestiach związanych z szeroko pojętą polityką socjalną realizowaną przez PCPR w Ząbkowicach Śląskich mówiła dyrektor tej instytucji Beata Mirek. Temat ten poruszymy w odrębnej publikacji. Sporo uwagi poświęcono także problematyce związanej z ochroną środowiska naturalnego w perspektywie do 2025 roku. Temat ten referował Sebastian Kulikowski z firmy „Eko-Team” ze Zgorzelca opracowującej strategię ekologiczną dla powiatu ząbkowickiego.