W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów ogólnopolskich.

Kobiecym Okiem (wiosna 2018) – debiutujący periodyk lokalny (związany z Gazetą Ząbkowicką) adresowany kobietom, zamieścił reportaż poświęcony osobie, którą znają nie tylko ząbkowiczanie.

Mieszkańcy powiatu ząbkowickiego znają Iwonę Aibin jako sekretarz gminy Ząbkowice Śląskie, a obecnie sekretarz gminy Stoszowice. Jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego, ukończyła trzy fakultety: administrację publiczną, prawo i legislację prawa. Kojarzy się z poważnym stanowiskiem, ważnymi sprawami, przy tym cechuje ją empatia, wrażliwość i odpowiedzialne podejście do spraw mieszkańców. Lubi nowe wyzwania i trudne projekty. Jak twierdzi wielozadaniowość, będąca naturalną cechą każdej kobiety bardzo pomaga w zarządzaniu zespołem ludzkim, ale by osiągnąć sukces konieczny jest upór i siła. Gdy opuszcza urzędowe mury, wjeżdża w zupełnie inny świat. Jak mówi ma swoje miejsce na ziemi. W niewielkiej wsi Budzów Kolonia, nieopodal Srebrnej Góry w gminie Stoszowice, znajduje się Folwark Leszczynówka, a tam jest stajnia jeździecka, gdzie jeździ konno i trzyma swoje konie. Skąd taka pasja? Jazda konna buduje kondycję fizyczną, wpływa na zdrowy styl życia, kształtuje charakter, a nawet zdolności przywódcze. Zdaniem Iwony Aibin to relaks, medytacja i terapia w jednym. Jeździectwo to najpiękniejszy sport świata. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek siedział w siodle. Sport oparty na partnerstwie człowieka i zwierzęcia. Pytana na czym to polega, twierdzi, że zajmując się końmi uczymy się wielu cennych rzeczy, możemy czerpać wiedzę z ich zachowań. Przede wszystkim – lojalności, zaufania i troski o innych. Gdyby konie nie posiadały tych cech charakteru, nie byłyby w stanie przetrwać 50 milionów lat… dzięki tym istotom możemy poznać wartość niemego języka, czyli gestów – komunikacji niewerbalnej. Możemy pojąć, że przemoc i wymuszanie nie są drogą do sukcesu. A osiągnąć dany cel pomaga współpraca i prawo do wolnego wyboru. To jednak nie wszystko. Pytamy: konie to jednak nie jedyna Twoja pasja? Nie, jestem strażakiem ochotnikiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Budzowie. Kiedy narodziła się myśl o wstąpieniu do grona strażaków? Niedawno. Przesądziły o tym dwie sytuacje w życiu, w których moje życie było zagrożone. Pierwsza z nich to wypadek samochodowy, czołowe zderzenie z autobusem. Druga sytuacja – podczas zaganiania koni z pastwiska nagle upadłam a nade mną przegalopowały dwa zbiegające do stajni rumaki. Jak wspomina wyszła bez szwanku z obu sytuacji. Czułam się wówczas jakby były to akcje z jakiegoś filmu, którego stałam się uczestnikiem. I myśl, tyle rzeczy nie spróbowałam jeszcze w życiu, a w jednym ułamku sekundy mogłoby zostać odebrane. Jednak Bóg zdecydował inaczej… Bycie strażakiem uważa za powołanie. Jak mówi to służba kosztem rodziny i własnego zdrowia. Świadomość bycia potrzebnym jest motywująca i dla wszystkich osób niosącym pomoc czy też ratunek, a największą nagrodą jest wdzięczność poszkodowanych. Służba zgodna ze strażackim zawołaniem Bogu na chwałę a ludziom na pożytek wśród druhów mających wielką charyzmę i wielką wolę niesienia pomocy potrzebującym to dla mnie zaszczyt. Wraz z druhami uczestniczy w realizacji projektu utworzenia Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy KSRG OSP Budzów. Żyjemy w wolnej Polsce i naszym obowiązkiem jest kształtowanie nowych pokoleń na odpowiedzialnych Polaków, pełnych wrażliwości na krzywdę bliźniego, pełnych wiary w sens pełnienia służby dla innych, pełnych odwagi do niesienia pomocy. Ciekawostką jest także fakt, że wkrótce ukaże się także książka Iwony Aibin. – Będzie to książka o historii naszej małej ojczyzny pt.: „Księstwo Ziębickie”, która będzie dostępna w sprzedaży już jesienią – ujawnia autorka. Iwona Aibin ma wiele pomysłów, mnóstwo energii życiowej i siły, lecz na pytania co jest w życiu kobiety najważniejsze, co w życiu uznajesz za najważniejsze? – mówi wprost: szczęśliwa rodzina i oddani przyjaciele. Osoby, do których można wrócić po tych udanych i mniej udanych dniach, które zawsze nas wysłuchają, zrozumieją, otoczą swoją miłością i wyrozumiałością.

Express-Miejski (16.04.2018) informuje o przebiegu postępach w budowie ważnej dla mieszkańców sieci w gminie Stoszowice.

Dobiegają końca prace związane z budową pierwszego etapu sieci wodociągowej w Przedborowej (gm. Stoszowice) o długości ponad 6 km. Zadanie związane z wodociągowaniem wsi rozpoczęło się w 2015 roku od ankiet przeprowadzonych wśród mieszkańców. Zainteresowanie przyłączeniem się do sieci wyraziło wówczas ponad 70 rodzin. Samorząd rozpoczął prace projektowe i w połowie 2016 roku złożył wniosek na dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych. W styczniu 2017 roku gmina Stoszowice otrzymała decyzję o przyznaniu dotacji w kwocie blisko 2 mln zł. W sierpniu ogłoszono przetarg na wykonawcę budowy sieci. Oprócz utworzenia instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej w Przedborowej zadanie obejmowało również utworzenie zbiorników retencyjnych w Różanej. Wykonawcą zadania było Przedsiębiorstwo Wodno-Melioracyjne w Ząbkowicach Śląskich. Roboty ziemne związane z budową sieci zakończono na początku kwietnia. Aktualnie odtwarzana jest nawierzchnia dróg. Łączny koszt realizacji I etapu budowy sieci wodociągowej to kwota blisko 3.7 mln zł. – Każdy, kto jeszcze nie zdecydował się skorzystać ze zdobyczy cywilizacyjnej w obrębie prowadzonej inwestycji, ma możliwość podpięcia się do sieci – mówi wójt Paweł Gancarz. – Aktualnie jesteśmy już na ukończeniu pierwszego etapu budowy sieci wodociągowej. Obecnie trwają prace porządkowe i prowadzone są próby szczelności wybudowanej sieci. Po końcowych odbiorach nastąpi sukcesywne przyłączanie mieszkańców do wodociągu – wyjaśnia. – Do każdej granicy posesji, z której mieszkańcy zadeklarowali wolę podłączenia się do sieci, wybudowano przyłącze, co znacząco zmniejsza koszty przyłączenia bezpośrednio dla mieszkańców – dopowiada szef stoszowickiego urzędu. Realizacja drugiego etapu wodociągowania miejscowości będzie zależała od możliwych do pozyskania środków zewnętrznych. – Środki własne małego samorządu nie wystarczają na sfinansowanie w całości tak kosztownego przedsięwzięcia – tłumaczy wójt. Szacunkowa kwota dwóch etapów wodociągowania wsi to łącznie ponad 7 mln zł.

Doba (17.04.2018) podejmuje temat stanu technicznego obwodnicy Ząbkowic Śląskich, o czym także pisaliśmy kilka miesięcy temu w naszym portalu.

Kierowcy skarżą się na niebezpieczne wybrzuszenie na obwodnicy Ząbkowic Śląskich. Dopytują, kiedy zostanie ono w końcu zniwelowane?  Niebezpieczne wybrzuszenie, na którym samochody są wręcz podbijane, znajduje się za mostem od strony ronda na tzw. małej obwodnicy Ząbkowic Śląskich w ciągu drogi wojewódzkiej 382.  Kierowcy od dawna skarżą się na nie, spekulowano nawet, że to ta „hopka” mogła być przyczyną wypadku samochodu ciężarowego, do którego doszło pod koniec ubiegłego roku. Sprawa była także poruszana na tzw. drogowej sesji Rady Powiatu. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu obiecała zajęcie się problem. Pierwsze prace drogowe związane z pofałdowaniem nawierzchni miały miejsce w grudniu 2017 roku, wtedy oceniano stan jezdni w tym miejscu. Jak zapewnia DSDiK “uskok” ma być naprawiony do końca maja tego roku. – W ramach prac remontowych drogi wojewódzkiej 382, w styczniu tego roku planowane było usunięcie uskoku. Jednak z uwagi na niesprzyjające warunku atmosferyczne prace zostały przerwane. Informuję, że do końca maja 2018 r. w ramach gwarancji uskok zostanie zniwelowany – mówi Doba.pl Konrad Antkowiak z DSDiK we Wrocławiu.

Dzień dobry TVN (19.04.2018) publikuje rozmowę z Denisem Urubko, jednym z najbardziej rozpoznawalnych himalaistów, który jest mieszkańcem Ząbkowic Śląskich. KLIKNIJ TUTAJ LUB NA PONIŻSZY OBRAZEK, ABY ZOBACZYĆ PROGRAM ZAREJESTROWANU W ZĄBKOWICKIM PARKU MIEJSKIM.

Żeby być jednym z najlepszych himalaistów na świecie, tak jak Denis Urubko, trzeba być w formie cały rok – mówi dziennikarz Robert Stockinger, który wybrał się do Ząbkowic Śląskich na trening biegowy z Denisem. Czy po zimie Denis Urubko odpoczywa od wspinaczki? Kiedy ma czas dla swoich ośmiorga dzieci? Czy, będąc w górach, myśli o swoich dzieciach?

Wirtualna Polska Sport (17.04.2018) ujawnia prawdopodobny nowy etap w karierze jednego z najbardziej znanych polskich piłkarzy, który pochodzi z Ząbkowic Śląskich.

Piotr Zieliński znalazł się pod obserwacją Barcelony oraz Atletico Madryt, a do transferu mogłoby dojść już latem. Napoli jednak walczy o przedłużenie kontraktu z Polakiem. Piotr Zieliński we włoskiej Serie A wyrobił sobie renomę, a trener SSC Napoli Maurizio Sarri wiele razy podkreślał, że Polak ma wielki talent. Nie dziwi zatem, że 23-letniego pomocnika obserwuje kilka uznanych klubów. Od dłuższego czasu regularnie powraca temat transferu do Liverpoolu, gdzie bardzo chciałby go Juergen Klopp. Teraz jednak pojawiła się nowa plotka, która rozpaliła wyobraźnię kibiców. Włoski portal transfermarketweb.com poinformował, że reprezentant Polski jest obserwowany przez dwóch hiszpańskich gigantów. Pierwszym jest Atletico Madryt, które walczy o wicemistrzostwo kraju. Większe emocje wywołała jednak przymiarka do Barcelony. Kataloński gigant latem planuje kilka zmian w składzie. Z zespołem niemal na pewno pożegna się Andres Iniesta, co oznacza, że zwolni się miejsce do rywalizacji o grę w środku pola. Zieliński jest właśnie jednym z kandydatów. Włoski portal jednak dodaje, że Napoli nie chce sprzedawać 23-letniego piłkarza. Bardziej prawdopodobne jest przedłużenie kontraktu, ale wiele razy przekonywaliśmy się, że mało kto jest w stanie odmówić „Dumie Katalonii”. Warto przypomnieć, że od wielu tygodni mówi się o przenosinach Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Gdyby zatem wszystkie plotki się sprawdziły, to w przyszłym sezonie w hiszpańskim klasyku mielibyśmy dwóch Polaków po przeciwnych stronach barykad

Ziębice Info (19.04.2018) relacjonują przebieg wyjazdu edukacyjnego ziębickiej młodzieży do Irlandii.

Na przełomie marca i kwietnia, uczniowie z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Ziębicach wyjechali do Dublina na tygodniowe Międzynarodowe Warsztaty skierowane do młodzieży licealnej, które odbywały się w ramach projektu „Use your voice to make that choice 2018”. Szkołę reprezentowali uczniowie, którzy na co dzień pracują aktywnie w szkolnym Samorządzie Uczniowskim i Redakcji ZSP: Dominika Pastuszka, Victoria Stelmach, Aleksandra Dwojak, Mateusz Szwarc i Maciej Zakrzeczkowski. Projekt „Use your voice to make that choice 2018” dotyczył używania narkotyków, alkoholu i innych używek wśród młodzieży oraz ich wpływu na rodziny. Młodzież z czterech krajów – Irlandii, Estonii, Malty oraz Polski – wymieniała się informacjami, jak problem wygląda w poszczególnych krajach i jakie działania są podejmowane, aby mu przeciwdziałać. Każdego dnia uczestnicy brali udział w warsztatach oraz zajęciach integracyjnych. – Rano dzielono nas na grupy, codziennie pracowaliśmy z innymi osobami, by wymieniać swoje poglądy oraz poznać nowych ludzi – relacjonuje Dominika Pastuszka. – Kolejnym stałym punktem dnia były „aktywności”. Niektóre z nich bardzo nas zaskoczyły!

Najciekawszy był turf challenge,w którym pokonywaliśmy różne przeszkody. Musieliśmy pracować drużynowo i bardzo uważać. Gdy nam się nie udało, wpadaliśmy w błoto. Oprócz tego było trochę wspinania, gra terenowa i łucznictwo – dodaje. – Wieczorami odbywały się ogniska z gitarą, a zaraz po nich wieczorki kulturowe, na których każda grupa musiała zaprezentować swój kraj. Zaprezentowaliśmy Polskę z lotu ptaka, nasze zdjęcia z różnych miast, trudne wyrazy i trochę historii, „Janusze” oraz hit wieczoru: „Takie tango” w wykonaniu „typowych Polaków” – kontynuuje Dominika. – Pokazy innych krajów były również bardzo ciekawe: estoński tor przeszkód, irlandzkie tańce, maltańskie gry, lokalne przekąski, nauka języka, a nawet quizy wiedzy! Plan pobytu młodzieży w Irlandii był bardzo napięty. Wyjazd dał im m.in.: wiedzę o używkach, bliższe poznanie innych krajów, nowe znajomości oraz możliwość wykorzystania angielskiego w praktyce. Jak wspominają, ogromną zaletą były również piękne irlandzkie widoki.

TV Sudecka (20.04.2018) udostępnia film na temat mało znanego zabytku, jaki znajduje się na obszarze gminy Stoszowice.

Pałac w Rudnicy zdecydowania lata swojej świetności ma za sobą, jednak wciąż obiekt ten budzi podziw. Jego historia sięga 1560 roku, był wielokrotnie przebudowywany, a po zakończeniu II wojny światowej, będąc jeszcze w bardzo dobrym stanie stał się siedzibą urzędu państwowego. Niestety później było tylko gorzej, pałac został doprowadzony do ruiny i raczej z biegiem czasu będzie tylko gorzej… Obecnie znajduje się on na terenie Agencji Nieruchomości Rolnych, przy drodze z Bielawy do Srebrnej Góry.

Polska Agencja Prasowa (19.04.2018) w serwisie samorządowy informuje o aktywności jednej z gmin położonych niedaleko naszego powiatu w zaadaptowanie miejscowego zamku.

24 kwietnia gmina Walim otworzy część hotelową i restauracyjną w należącym do niej średniowiecznym zamku „Grodno” w Zagórzu Śląskim. Gmina przejęła go 10 lat temu. Gminny samorząd w Walimiu skończył pierwszą dużą inwestycję, mającą na celu odnowienie i zagospodarowanie zamku „Grodno” w Zagórzu Śląskim. Obejmowała ona m.in. przebudowę budynku bramnego i remont baszty obronnej. Przygotowane zostało także przyłącze kanalizacji sanitarnej. Projekt nosił nazwę „Średniowieczny Zamek Grodno jako Centrum działalności kulturalnej i turystycznej – Przebudowa Zamku Grodno w Zagórzu Śląskim: budynek bramny, budynek łącznika oraz remont baszty obronnej”. Inwestycję zrealizowano z budżetu Gminy Walim, przy współfinansowaniu z funduszy unijnych ze Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Aglomeracji Wałbrzyskiej. Obecnie w zamku trwają kolejne prace, mające na celu odnowienie i zagospodarowanie go. Powstaje w nim część multimedialno-edukacyjna, wchodząca w skład turystycznej ścieżki edukacyjnej.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.