W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów ogólnopolskich.

Express-Miejski (16.03.2018) przekazuje wiadomości o rewitalizacji magistratu w Złotym Stoku.

Po kilku unieważnionych przetargach końcem ubiegłego roku gmina Złoty Stok znalazła w końcu wykonawcę na termomodernizację ratusza. Rozpoczęły się już pierwsze prace. Samorząd podpisał umowę z firmą „Obsługą Inwestycji Dachowych” z Paczkowa, reprezentowaną przez Piotra Gładysza. Wykonawca zaoferował wykonanie termomodernizacji budynku urzędu za kwotę niespełna 635 tys. zł. Wcześniejsze przetargi kończyły się wynikami negatywnymi ze względu na zbyt wysokie wymagania finansowe przedsiębiorstw oferujących swoje usługi w stosunku do kwoty, jaką złotostocki magistrat był w stanie przeznaczyć na sfinansowanie inwestycji. Termomodernizacja budynku ma dobiec końca w drugiej połowie roku. Gmina Złoty Stok na realizację zadania otrzymała 85. proc ze środków unijnych. Zakres prac związanych z termomodernizacją obiektu obejmuje m.in. docieplenie ścian zewnętrznych wraz z wykonaniem robót elewacyjnych, naprawę schodów wejściowych do ratusza, wymianę drzwi wejściowych, częściową wymianę okien, docieplenie stropu nad pomieszczeniami użytkowymi poddasza, docieplenie skosów dachu w pomieszczeniach użytkowych poddasza, wymianę części pokrycia dachowego z dachówki ceramicznej karpiówki na dachówkę solarną, fotowoltaiczną wytwarzającą energię elektryczną, montaż urządzeń systemu pozyskiwania energii wraz z systemem blokującym oddawanie energii do sieci, naprawę kominów ponad dachem, montaż systemu klimatyzacji pomieszczeń poddasza i systemu sterującego kotłem centralnego ogrzewania.

Doba (16.03.2018) informuje o trwającej modernizacji jednej z ważnych ulic w Złotym Stoku.

Trwa modernizacja nawierzchni ul. 3 Maja w Złotym Stoku w ciągu drogi wojewódzkiej nr 390. Remontowany jest około półkilometrowy odcinek. Występują utrudnienia w ruchu. Wykonawcą remontu jest Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych „DROGMOST” Sp. z o.o. w Kłodzku, a całkowity koszt prac wyniesie ponad 870 000 zł. Inwestorem zadania jest Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu. Przebudowywana jest jezdnia oraz chodniki na około półkilometrowym odcinku drogi wojewódzkiej nr 390, od przepustu pod drogą, czyli pomiędzy posesją 18 a 16a na ul. 3 Maja do skrzyżowania z drogą krajową nr 46 (ul. Kłodzka). Wśród zaplanowanych prac jest m.in. wycinka drzew z karczowaniem i wywozem, frezowanie warstwy nawierzchni, rozebranie nawierzchni bitumicznej istniejącego chodnika oraz krawężników i obrzeży, wymiana wpustów deszczowych i przykanalików, udrożnienie kanalizacji deszczowej /czyszczenie/ – wymiana odcinka niedrożnej kanalizacji deszczowej z wymianą włazów na studniach na istniejącej kanalizacji, ustawienie krawężników betonowych i obrzeży betonowych, miejscowe wzmocnienie konstrukcji drogi, wykonanie warstwy wiążącej oraz warstwy ścieralnej, wykonanie chodników z betonowej kostki brukowej, a na koniec oznakowanie poziome grubowarstwowe chemoutwardzalna.

Ziębice Info (16.03.2018) odnotowują komplikacje związane z realizacją jednego z projektów, jaki został w ubiegłym roku przyjęty w ramach budżetu obywatelskiego w Ziębicach.

Na spotkanie dotyczące projektu „Uwolnić Orła” – budowa miejsca spotkań”, zgłoszonego w ramach Budżetu Obywatelskiego Ziębic na rok 2018, zaprosili mieszkańców naszej gminy autorzy tej koncepcji – Amelia Sołtysiak i Wiktor Ochał. Zebranie odbyło się w Centrum Informacji Turystycznej i Kulturalnej w Ziębicach i spotkało się przede wszystkim z zainteresowaniem młodzieży, której projekt bezpośrednio dotyczy. Chodzi bowiem o to, aby „uwolnić” Pomnik Orła Piastowskiego z głośnych i późnych (zwłaszcza w sezonie letnim) wizyt. Ziębicki Orzeł to wyjątkowy pomnik – nie tylko dlatego, że jest jedyny w swoim rodzaju w całej Europie, ale także dlatego, że u jego stóp złożona jest ziemia z pól bitew za Ojczyznę. Miejscu temu należy się więc szczególne traktowanie. Autorzy projektu „Uwolnić Orła”, w zgłoszonym do Budżetu Obywatelskiego projekcie, zaproponowali, aby na polanie za Zamkiem Wodnym wybudować miejsce do spotkań i odpoczynku dla wszystkich mieszkańców. W miejsce to mogłyby się przenieść spotkania młodzieży rezydującej „na Orle” – młodzieży, która rządzi się przecież swoimi prawami i po prostu „gdzieś musi się wyszumieć”. Zakładano, że na polance powstaną dwie drewniane altany wyposażone w stoły i ławy oraz palenisko otoczone ławkami, i że miejsce będzie oświetlone. W spotkaniu w CITiK-u uczestniczyli również przedstawiciele Urzędu Miejskiego, którzy wraz z autorami projektu omówili aktualny etap prac. Na razie gromadzona jest odpowiednia dokumentacja, bez której nie jest możliwe wykonanie prac budowlanych. Prace nad tymi formalnościami zatrzymały się na negatywnej opinii konserwatora zabytków, któremu nie spodobał się pomysł zainstalowania na polanie betonowych elementów – wandaloodpornych w zamierzeniu autorów projektu. Urząd Miejski, bez dalszej komunikacji z konserwatorem – mimo wyraźnego sprzeciwu pomysłodawców projektu – od razu przekreślił jego powodzenie w tej lokalizacji i zaproponował cztery inne: dwie w okolicy Orła – od strony toru saneczkowego (które nie rozwiązują problemu mieszkańców okolic Orła, związanego z niosącym się wieczorem hałasem), trzecia – na górce za Ziębickim Centrum Kultury i czwarta – za parkiem, w okolicy stacji uzdatniania wody. Żadna z propozycji młodzieży nie odpowiada. Największą część spotkania zajęła dyskusja, w której autorzy projektu poskarżyli się m.in. na współpracę z Urzędem Miejskim, który utrudnia im dostęp do pism wysyłanych do konserwatora zabytków, a także do odpowiedzi na nie, podczas gdy wszystkie te treści są tzw. informacją publiczną i każdy może mieć do nich wgląd. Głos zabrała Janina Lacel, była zastępca burmistrza Ziębic, która – jeszcze w czasie pełnienia tej funkcji – wielokrotnie podnosiła temat braku poszanowania Pomnika Orła podczas wieczornych wizyt młodzieży i (nie tylko) i proponowała, aby go „uwolnić”, „wyprowadzając” młodzież w inne miejsce. Janina Lacel odniosła się do wcześniejszych wypowiedzi przedstawicieli Urzędu, pytając o to, dlaczego nie ma wglądu do korespondencji z konserwatorem zabytków, który w marcu 2017 r. wydał wytyczne konserwatorskie w zakresie zagospodarowania parku. Na pytanie niestety nie padła jasna, rzeczowa odpowiedź. Janina Lacel wspomniała o założeniach architekta parku, który wyraźnie zaprojektował szerokie ciągi spacerowe dla mieszczan, dużo miejsc do siedzenia i rekreacji oraz place zabaw dla młodzieży. Zapytała również, dlaczego musi nastąpić zmiana lokalizacji skoro sam tytuł wskazuje na zmianę miejsca ze względu na Pomnik Orła: skoro młodzież sama widzi potrzebę uszanowania tego miejsca i chce się przenieść w bezpieczne miejsce, to dlaczego im się nie pomaga, tylko utrudnia?  W tym miejscu należy też wspomnieć o jeszcze wcześniejszej korespondencji z konserwatorem zabytków, którą w 2016 r. prowadziła Agnieszka Rzepka, ówczesna Naczelnik Wydziału Funduszy Zewnętrznych, Rozwoju i Promocji Urzędu Miejskiego, konsultując temat rewitalizacji ziębickiego Parku. Konserwator napisał wtedy, że: „opiniuje pozytywnie przeprowadzenie prac rewitalizacyjnych, mających na celu ożywienie części parku, wydobycie pierwotnych walorów krajobrazowych oraz nadanie na terenie parku nowych funkcji”. Po dzisiejszym spotkaniu pomysłodawcy projektu „Uwolnić Orła” nadal liczą na to, że jeszcze w tym roku miejsce spotkań zostanie utworzone na parkowej polance i że będzie mogło służyć mieszkańcom naszej gminy.

Gość Niedzielny Świdnicki (12.03.2018) informuje o inicjatywie młodzieży skupionej w duszpasterstwie parafialnym w Kamieńcu Ząbkowickim.

Młodzież z Kamieńca Ząbkowickiego gromadząca się przy parafii postanowiła wraz z opiekunami przygotować dla mieszkańców coś nowego. Akcja przygotowywania palm to nowy pomysł w Kamieńcu Ząbkowickim. Młodzi chcą w ten sposób nie tylko dać szansę każdemu na odśpiewanie „Hosanna” z gałązką w ręku, ale również zebrać pieniądze potrzebne na dofinansowanie wyjazdów rekolekcyjno-rekreacyjnych.- Chcemy, by przede wszystkim dla nikogo problemem nie były pieniądze. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy mają ich na tyle, by pojechać na wakacje, stąd pomysł, by wykorzystać takie dni w roku jak Niedziela Palmowa do przygotowania palemek czy innych rzeczy, które wesprą nasz fundusz – wyjaśnia ks. Mariusz Maluszczak. Od niego dowiadujemy się, że jednym z takich wyjazdów mają być rekolekcje oazowe Ruchu Światło-Życie, a palmy będą rozprowadzane w dwie niedziele – najbliższą i Palmową. Neoprezbiter chwali się również inną inicjatywą w parafii. – Od kilku tygodni pod okiem i z wielkim wkładem pracy pani Adeli Koprzak młodzi pomagali przygotować baranki, które można będzie zabrać z naszego kościoła. Każdy baranek ma listę produktów, które trzeba będzie przynieść na plebanię, do kościoła, kaplicy lub szkoły. Zebrane w ten sposób dary posłużą potrzebującym rodzinom naszej parafii. Baranki można będzie również wziąć w najbliższą niedzielę, a paczki przynieść w kolejną – tłumaczy.

Wiadomości Powiatowe (13.03.2018) relacjonują spotkanie promujące lokalne talenty artystyczne w gminie Stoszowice.

10 marca w świetlicy wiejskiej w Stoszowicach miało miejsce wyjątkowe zdarzenie. Z inicjatywy sołtysa wsi Elżbiety Szopian, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Fundacji „Pozytywka” zorganizowany został dzień kobiet. W programie zaplanowane zostały koncerty wschodzących gwiazd, które kształcą się w Kuźni Talentów w Ząbkowicach Śląskich pod okiem pani Teresy Wawreniuk. Jest to nowa inicjatywa, która rozwija się dopiero kilka miesięcy. Mimo to już widać świetne efekty pracy nad zdolnościami wokalnymi. Zespół w składzie: Łukasz Pintal, Bartosz Słonopas, Andrzej Galiński oraz Kuba Tadrzak zaprezentował szlagiery z dawnych lat oraz nowoczesne wykonania utworów tanecznych. Wisienką na torcie sobotniego spotkania był recital Zbigniewa Szermera – lokalnego i znanego kompozytora i piosenkarza. Jego przejmujące wykonania własnych utworów, a także piosenek o miłości z dawnych lat zachwyciły zgromadzonych mieszkańców, którzy po krótkim czasie zaczęli kierować się na parkiet. Na koniec zaprezentowały się „Szalejowianki”, które wprowadziły gości w biesiadny nastrój swoimi skocznymi melodiami. Do późnego wieczoru trwała w świetlicy impreza muzyczna z zastawionymi suto stołami własnego i lokalnego wyrobu.

TV Sudecka (9.03.2019) udostępniła krótki filmik promujący jedno z najnowszych miejsc na terenie Kopalni Złota w Złotym Stoku.

Sztolnia Ochrowa w Kopalni Złota w Złotym Stoku, to kolejna wyjątkowa atrakcja turystyczna udostępniona do ruchu turystycznego. Podziemia te przez dziesięciolecia były w całości zatopione – niczym legendarny Titanic. Po wypompowaniu wody sztolnia okazała się doskonale zachowanym skansenem górniczym o nieziemskiej kolorystyce. Od niedawna, po 5 latach żmudnych przygotowań można ją już oglądać. Jeżeli ktoś zastanawiał się, jak mogą wyglądać podziemia lub jaskinie na Marsie, zwanym „czerwoną planetą”, to Sztolnia Ochrowa była idealnym przykładem.

Gazeta Ząbkowicka (15.03.2018) w cyklu historycznym snuje opowieść o kościele we wsi Tarnów.

W powiecie ząbkowickim istnieje wiele ciekawych kościołów. Jednym z nich jest świątynia Marii Magdaleny w Tarnowie. Jej historię opowiada Kamil Pawłowski. Jak podaje w swoim opracowaniu dotyczącym historii wsi Tarnów, historyk Paul Klemenz, już w 1412 r. miała tu istnieć kaplica przeznaczona do celów liturgicznych. Wśród dawnych mieszkańców wsi jednak, żywe było podanie – zapisane nawet w miejscowej kronice, że pierwszy kościół miała tu zbudować św. Jadwiga Śląska. W pierwszych wiekach swojego istnienia, świątynia w Tarnowie podlegała pod duchownego z Ząbkowic Śląskich. Już wówczas miała ona mieć za patronkę św. Marię Magdalenę. Rok 1517 uznaje się za datę symboliczną początków reformacji. Faktycznie jednak reformacja, której początek dał dr Marcin Luter, rozprzestrzeniała się dość powoli, a faktycznie jej pierwsze skutki są wyraźnie dostrzegalne dopiero w latach 30. XVI wieku. W tym czasie Tarnów był filią kościoła w Braszowicach. Świątynia ta miała ok. 1540 r. przejść pod zarząd protestantów, w związku z tym i Tarnów miał stać się kościołem protestanckim. Taki stan utrzymywał się do 1644 r. Wówczas to na terenie Księstwa Ziębickiego trwał proces odbierania świątyń, które niegdyś używane były przez katolików protestantom. Tak też stało się w Tarnowie. Zanim jednak o tym, wspomnieć możemy nazwiska pastorów, którzy głosili Słowo Boże w Tarnowie. Pierwszym miał być pastor Christoph Scholz. W 1585 r. wzmiankowany jest Georg Stieff, który posługiwał prawie 40 lat. W 1625 r. urząd miał przejąć jego syn Danie Stieff, ale zmarł już w 1634 r. Jego następcą został pastor Daniel Zärtling. Na okres jego urzędowania przypada wspomniany już fakt przejęcia kościoła przez katolików. Miało to miejsce 20 listopada 1644 r. Ciekawy obraz kościoła pierwszych lat XVII wieku, przedstawiają księgi kościelne i akta wizytacyjne. Dochody świątyni pochodziły zasadniczo z poboru czynszów i ofiar pieniężnych. Z zebranej sumy dokonywano zakupów świec, wina, hostii i komunikantów, jak również wypłacano pensję dla kościelnego i skryby. Według protokołu wizytacyjnego z lat 1651 – 1652, kościół w Tarnowie miał być pokryty dachem z gontu, zaś umieszczona na dachu „mała wieża”, tj. sygnaturka miała zielony kolor. Było to zapewne efektem tego, że została ona wcześniej pokryta miedzianą blachą. Na wieży znajdował się dzwon. W ołtarzu głównym kościoła, ustawiona miała być rzeźba Panny Marii i relikwiarz. W kościele nie przechowywano wówczas Najświętszego Sakramentu. Świątynia nie była wyposażona również w święte oleje oraz chrzcielnicę. Spowodowane było to bliskością kościoła parafialnego w Braszowicach. W protokole wspomniano, że cmentarz przykościelny jest tak mały, że urządza się tu tylko pochówki dzieci. Proboszczem był wówczas Christoph Ludwig Kahl. Wizytator wskazuje, że odprawiał on Mszę Świętą w Tarnowie jedynie 2-3 razy w roku, co było wyjątkowo za rzadko i powinien czynić to częściej. Proboszcz Kahl zmarł w dość nietypowy sposób. Dostał on mianowicie zawału serca podczas głoszenia kazania na ambonie w Tarnowie, co miało miejsce 25 lutego 1674 r. Warto tej chwili zatrzymać się na kwestią wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego świątyni w Tarnowie na przełomie XVII i XVIII wieku. W 1676 r. niejaki Max Heinrich von Dornfeld ufundował dla kościoła obraz z przedstawieniem Chrystusa i Marii Magdaleny. W 1703 r. dokonano renowacji świątyni. W 1705 r. przeprowadzono remont organów. Rysownik F.B. Werner przedstawił kościół w Tarnowie ok. 1760 r. jako budynek pozbawiony wieży, nakryty dachem dwuspadowym z sygnaturką.

Polskie Radio Wrocław (13.03.2018) udostępnia audycję na temat budowy ekologicznego przedszkola ze żłobkiem w jednej z gmin powiatu kłodzkiego. KLIKNIJ, ABY ODSŁUCHAĆ AUDYCJĘ.

Takiej inwestycji nie było w Lądku od blisko 30 lat. Przy ulicy Polnej powstaje przedszkole połączone ze żłobkiem. I choć inwestycja u niektórych budzi zastrzeżenia to miasto podkreśla, że dzięki innowacyjności szybko się zwróci. – Szczegół tkwi w technologii budowy i ogrzewania – wyjaśnia kierownik budowy Michał Frydrychowski. Wnętrze budynku jest podzielone na strefy, oprócz sal będzie wózkarnia, część biurowa i kuchnia. Pomieszczenia dla dzieci mają ogromne okna, w każdym jest łazienka, a wyjścia ewakuacyjne prowadzą prosto na zewnątrz. Ogrzewanie zapewnia energia z 9 odwiertów geotermalnych. Ich wydajność przewyższa zapotrzebowanie o 20%. Wartość inwestycji to blisko 8 mln zł, z czego 4,7 mln pochodzi ze środków unijnych. Dzięki geotermii – wniosek otrzymał wysoką punktację co przełożyło się na wysokość dotacji. A co o takiej inwestycji myślą mieszkańcy? Budowa powinna się zakończyć w połowie roku.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.