Kiedy moja ukochana powiedziała mi: spotkajmy się pod szubienicznym drzewem dla jego złych wieści, które przyniosłem, o tym starym mieście. I wszystko to jest cierpieniem. Są tacy, którzy mówią, że kłopoty się piętrzą. Pewnego dnia, już wkrótce, one zburzą to stare miasto. Pewnego dnia tu powrócimy, kiedy dziecię Belfastu znów zaśpiewa: bracia, siostry, gdzie teraz jesteście? Teraz kiedy szukam was pośród tłumu. Przez całe moje tutejsze życie, spędziłem je w wierze w Boga i Kościół. I w rząd. Wróć Billy. Nie wrócisz do domu? Wróć Mary. Tak długo ciebie nie było. Ulice są puste i twoja matka odeszła, dziewczynki płaczą. I to trwało tak długo. I twój ojciec woła: „wróć do domu” Czy nie wrócisz do domu? Wróć do domu. Powróćcie ludzie. Nie było was przez jakiś czas, a wojna szaleje na wysepce Emarald, ale to jest ciało i krew, człowieku. To ciało i krew. Dziewczynki płaczą, ale wszystko nie jest jeszcze stracone. Ulice są puste, bo ulice są zimne. Nie powrócisz do domu? Nie powrócisz do domu? Ulice są puste. Życie toczy się dalej. Pewnego dnia tu powrócimy, kiedy dziecię Belfastu znów zaśpiewa.

Założona w 1977 r. szkocka grupa rockowa „Simple Minds” wyłoniła się z formacji punkowej Johnny And The Self-Abusers. Na początku lat 80. stali się jedną z największych europejskich gwiazd nowo powstałego gatunku „new romantic”. W 1985 r. uzyskali światową sławę dzięki ich najbardziej rozpoznawalnej piosence „Don’t you (forget about me)” nagranej do równie popularnego wówczas filmu dla młodzieży „Klub Winowajców”. Ich brzmienie charakteryzowało się używaniem syntezatora oraz wykorzystywaniem linii gitary elektrycznej bardziej do ozdoby niż prowadzenia utworów. Każdy kolejny przebój tryskał optymizmem i kołysał nerwy subtelnością w dźwięku z jednocześnie zachowaną dynamiką. Teksty utworów dotyczyły głównie marzeń, nie mówiły nic o złych uczuciach. W drugiej połowie lat 80. „Simple Minds” zmienili  i przeszli do stylistyki pop-rock, a nowymi tekstami poruszali kwestie społeczne i polityczne. Od tamtej pory ich gwiazda przygasła i mimo nagrywania kolejnych płyt nie zyskali popularności w czasach innych modnych kanonów muzyki. Piosenka „Belfast Child” („Dziecię Belfastu”) z 1989 r. to jeden z tych utworów, w których słowami i obrazem, ale także brzmieniami, szkoccy muzycy chcą poruszać nie tylko emocje słuchaczy, ale także ich sumienia. Wydając „Belfast Child”, jak wyjaśnił lider grupy Jim Kerr, starali się „odnosić do ludzi w Irlandii Północnej, którzy stracili bliskich, mówić o szaleństwie, smutku i pustce.” „Belfast Child” był drugą najdłuższą piosenką, która w tym czasie zajęła pierwsze miejsce na brytyjskich listach przebojów. To był pierwszy i jedyny hit zespołu na brytyjskich listach przebojów – może być to dowód na wpływ tej piosenki na słuchaczy w czasach, kiedy Irlandia Północna nadal błąkała się w politycznych i religijnych zawirowaniach.

W samo południe”  – w niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas. Zachęcamy Czytelników do przesyłania linków do własnych lub znalezionych w sieci klipów, które będziemy udostępniać wszystkim odbiorcom naszego portalu. Przesyłki można kierować poprzez formularz TWOJA INFORMACJA.