W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem powiatu ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów ogólnopolskich.

Doba.pl (12.01.2018) zamieściła niezwykły zapis spotkania z pustelnikiem związanym ze Złotym Stokiem. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY REPORTAŻ.

Pustelnik jest obecnie dla nas osobą dość egzotyczną. Nie zdajemy sobie sprawy, że kiedyś był on ważną częścią społeczeństwa, choć od niego oddaloną. Pustelnika można było spotkać w Złotym Stoku, Bardzie i wielu miejscowościach Ziemi Kłodzkiej. Można go spotkać i dziś. Technologia, która dziś nas otacza często odcina nas od rzeczywistości, a komunikacja odbywa się częściej za pomocą pisania w komunikatorze niż za pomocą rozmowy. Świat jest coraz bardziej światem pisanym niż mówionym. Stajemy się takimi pustelnikami, schowanymi w ramach chociażby własnego telefonu. Pustelnik – ten który się oddala, by być bliżej. (…) Takie oddalenie (najczęściej wyjście na pustynię) w początkowym okresie chrześcijaństwa wynikało częstokroć z ucieczki przed prześladowaniami religijnymi w Imperium Rzymskim. Wierzono, iż realizacja przykazań ewangelicznych będzie o wiele łatwiejsza z daleka od rodziny, przyjaciół i bez miejskiego zgiełku. (…) Na obszarze Ziemi Kłodzkiej i Ziemi Ząbkowickiej w średniowieczu i w wiekach późniejszych pustelników było sporo, ale realia ich życia oczywiście znacznie różniły się od tych wspomnianych wyżej. Oprócz realizowania zadań duchowych, pustelnicy opiekowali się kościołami, kaplicami, bądź zajmowali się drobnym rzemiosłem. Zamiast pustyni były pustelnie najczęściej stawiane w pobliżu miejsc kultu. Pustelnie takie znajdowały się m.in. w Bardzie, Złotym Stoku, Kłodzku, Wambierzycach (Góra Kalwaria i Góra Tabor), Nowej Rudzie (Góra św. Anny), Bystrzycy Kłodzkiej czy też w Radochowie na Cierniaku koło Lądka Zdrój, w Dusznikach Zdrój (Wzgórze Rozalii), Bożkowie, Gorzanowie, Lewinie Kłodzkim, Radkowie i w Wilkanowie. W Bardzie znajdowały się dwie pustelnie: pierwsza pomiędzy Krzyżem Golgoty, a kaplicą, a druga na zboczu Góry Bardzkiej. Pozostałości tej ostatniej znajdują się przy ulicy Skalnej 1, tam gdzie rozpoczyna się Droga Krzyżowa na Kalwarię. W Złotym Stoku, natomiast pozostałości po pustelni już nie znajdziemy, a ta znajdowała się na Górze Krzyżowej przy istniejącej obecnie kaplicy św. Anny. (…) Jak żyje współczesny pustelnik? (…) Dziś pustelnię na Cierniaku zamieszkuje jedyny na Ziemi Kłodzkiej pustelnik – brat Elizeusz Janikowski… Brata Elizeusza spotykam w niedzielny poranek z różańcem w ręku, schodzącego z góry do pobliskiego kościoła św. Mikołaja w Radochowie na nabożeństwo. Ślady jego butów są pierwszymi tego dnia pozostawionymi na świeżym śniegu. Nie jest to zapewne rzadki widok, gdyż poranna Msza św. jest obowiązkowa. Kościół z zewnątrz surowy, wewnątrz ukazuje bogactwo wystroju i bogatą kolekcję epitafiów. Wszyscy tu oczywiście pustelnika znają, gdyż wbrew pozorom nie stroni od ludzi.  Po mszy jest czas na rozmowę. Co skłoniło brata na drogę pustelniczą? – Wiedziałem o tym od dziecka. Miałem nie żyć. Byłem chory. Mama powierzyła mnie opiece św. Antoniemu, ale nie temu pustelnikowi, tylko temu Padewskiemu. Wstąpiłem do zakonu Albertynów jak miałem 29 lat. Nowicjat był w Zakopanem, a później byłem w klasztorze w Krakowie i Częstochowie. I życie w zakonie było takim przygotowaniem do bycia pustelnikiem. Jak wygląda zwykły dzień pustelnika? – Przyjąłem zasadę kartuską od zakonu Kartuzów, ale mam też swoją regułę. Pierwsza modlitwa jest o 24 i jest to Matutinum, czyli Godzina Czytań z Brewiarza monastycznego. O 3 w nocy odmawiam jutrznię, o 7 jest Msza św., a następnie dalsze modlitwy z brewiarza –  o 12 seksta, o 15 nona, o 17 nieszpory. Odpoczywam pomiędzy modlitwami, posiłek jem jeden na dzień, chociaż ksiądz proboszcz upomina mnie, że jeść trzeba. Kartuzi zgodnie ze swoją regułą śpią od 19.15, ale ja śpię różnie, bo jak jest jeszcze widno i jak się czymś zajmę to ciężko spać. A co łączy współczesnego pustelnika z tym sprzed wieków? – Na pewno modlitwa i łączność z Bogiem w osamotnieniu. Tylko dziś pustelnicy też mogą mieć dostęp do internetu, tam dzielić się swoimi przemyśleniami, ale ja się tym nie zajmuję. Przychodzą do mnie ludzie, tacy z problemami też, bo kiedy byłem w zakonie, to pomagałem też narkomanom. I to mnie jeszcze trzyma przy nadziei. Kiedyś chciałem, żeby inne dawne pustelnie w okolicy też działały, ale nie ma chętnych. Krążą takie pogłoski, że może kiedyś przeniesie się brat ze swoją służbą do Złotego Stoku. Prawda? – Jakby tam była znowu pustelnia to może i tak. W Złotym Stoku jestem nawet zameldowany. Nawet możliwe byłoby raz być tu, a raz tam, ale tu na Cierniaku jest najlepsze miejsce do nauki i jakby się znalazł jakiś adept do posługi, to najlepiej żeby zaczął tu. (…)

Express-miejski.pl (12.01.2018) publikuje reportaż o raperze pochodzącym z Barda.

To efekt udziału w konkursie „Rap w Polsce 2017”. 27-latek otrzymał przepustkę do finału i 2 marca wystąpi na jednej scenie z najpopularniejszymi raperami w kraju. Paweł Prostko pochodzi z Barda. Kilka lat temu wyjechał do Holandii. Tam rozpoczęła się jego przygoda z rapem, choć pierwszy klip nagrał w rodzinnym mieście podczas wakacyjnego pobytu. – Od ponad trzech lat robię bity i współpracuję z raperami z podziemia. Po pewnym czasie spróbowałem jednak nagrać coś w pełni swojego – od A do Z i zacząłem pisać teksty. Pierwszy projekt, który ujrzał światło dzienne to „Kwestia czasu”, który ukazał się w sieci blisko pół roku temu – mówi o swojej pasji bardzianin. Na ubiegłorocznych wakacjach 27-latek postanowił wziąć udział w kolejnej edycji konkursu „Rap w Polsce 2017” (RWP2017), polegającym na nagraniu 90-sekundowego kawałka o tematyce nawiązującej do tytułu eventu. Konkurs z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością i ma na celu promocję artystów wiążących swoją przyszłość z rapem. Ich kawałkom przysłuchują się najlepsi raperzy w kraju, którzy 2 marca wystąpią podczas finału. Tam też spośród dziesięciu finalistów zostanie wyłoniony zwycięzca edycji, który w nagrodę będzie mógł nagrać kawałek z Hinolem z rapowej grupy „Polska Wersja”. W eliminacjach konkursu wzięło udział około 700 uczestników. Bardzianin przebrnął kwalifikacje i znalazł się w najlepszej setce. Tam startujących podzielono na cztery grupy po 25 osób. Do dalszego etapu awansowało po 10 z każdej. „Prosty” trafił do grupy, której jurorem był TPS, nagrał nowy kawałek (tematyka: Czas Leczy Rany) i znalazł uznanie w oczach rapera. W półfinale było jeszcze trudniej – wg regulaminu z dwóch dwudziestoosobowych grup raperzy w osobach Ero i Jano z Polskiej Wersji mieli wybrać po pięciu finalistów. 27-latek okazał się jednym z nich. – Gdy ogłoszono wyniki, nie ukrywam, byłem zaskoczony. Przed nagraniem pierwszego kawałka nie sądziłem, że za parę miesięcy będę jednym z finalistów – opowiada bardzianin. – Sam udział w RWP2017 wyszedł bardzo spontanicznie. Zobaczyłem, że jest konkurs i nagrałem kawałek. Po prostu. Udało się awansować do setki, potem kolejna praca nad nowym tekstem i nagrywką i w trzecim przypadku tak samo. Awans do finału to dla mnie spory sukces i niesamowita motywacja do dalszej pracy. Fajnie, że to co robię znalazło uznanie w oczach najlepszych w tej dziedzinie – mówi bardzianin. Awans do wielkiego finału to dla Pawła ogromna satysfakcja i szansa na pokazanie się szerszemu gronu odbiorców. – Zwycięzca będzie miał możliwość nagrania kawałka z Hinolem. To znakomita okazja by poznała cię cała Polska. Na koncercie w Warszawie wystąpimy przed ogromną publiką. Dla wielu dotąd nieznanych raperów to wielka szansa na zrobienie olbrzymiego kroku w przód. Bez względu na wynik finału, ja już czuję się zwycięzcą. Zebrałem ogromne doświadczenie, jako w zasadzie raper z krótkim stażem i dostałem niesamowitą dawkę motywacji do dalszego działania – kończy 27-latek.

Wiadomości Powiatowe (09.01.2018) informują o zamierzeniach ząbkowickiego samorządu w zakresie budownictwa mieszkaniowego.

Ząbkowicka gmina przymierza się do przystąpienia do programu Mieszkanie Plus. Mieszkanie Plus ma być następcą programu Mieszkanie dla Młodych, którego ostatnia pula finansowa planowana była na 2 stycznia 2018 r. Głównym celem Mieszkania Plus jest zwiększenie liczby tanich mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności. W planach jest budowa trzech milionów mieszkań w ciągu najbliższych dziesięciu lat, na terenie całego kraju. Po wizycie w Warszawie burmistrz rozpoczął rozmowy w sprawie budowy nowych mieszkań w Ząbkowicach Śląskich. – Od kilku dni prowadzimy wewnętrzne analizy z prezesami TBS i ZGK. Wkrótce. Tak jak obiecałem na grudniowej sesji, przedstawimy radzie miejskiej naszą propozycję – mówi M. Orzeszek – rozważamy też nasze rozwiązania, ponieważ model, który nam zaproponowano jest dyskusyjny. Nowe mieszkania mają powstać na osiedlu Letnim. Docelowo na trzech działkach gmina zamierza wybudować około 120 lokali dla mieszkańców i nie tylko.

Ziębice Info (08.01.2018) podają wiadomość o planach zakupu karetki dla pogotowia ratunkowego w Ziębicach.

W listopadzie ubiegłego roku, decyzją wojewody dolnośląskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Pomoc Doraźna w Ząbkowicach Śl. dostał promesę na zakup karetki oraz sprzętu medycznego, które zasilą podstację Pogotowia Ratunkowego w Ziębicach. Podstacji Pogotowia Ratunkowego już został przekazany LIFEPAK® 15, defibrylator automatyczny nowej generacji służący do automatycznego masażu serca typu LUCAS. – Niebawem do Ziębic trafi też nowoczesny ambulans marki Renault wyposażony w respirator oraz pompę infuzyjną. Obecnie montowane jest w nim wyposażenie i sprzęt medyczny – informuje Beata Gil, dyrektor SP ZOZ Pomoc Doraźna w Ząbkowicach Śl. Nowy ambulans oraz defibrylator wraz z LUCAS-em, będą na wyposażeniu podstawowego zespołu ratownictwa medycznego w Ziębicach. Natomiast respirator i pompa infuzyjna – na wyposażeniu specjalistycznej karetki, w której jest on używany częściej. Stary sprzęt zostanie więc wymieniony na nowy – nowocześniejszy i bardziej zaawansowany technicznie. Będzie on służył pacjentom powiatu ząbkowickiego. – W 2015 r. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Pomoc Doraźna zakupił nową karetkę na potrzeby podstacji w Ziębicach. Z końcem roku 2016 do Zakładu trafiła karetka z wyposażeniem zakupiona z dotacji wojewody dolnośląskiego. Na początku 2017 r. do pogotowia dotarła karetka, w której zakupie uczestniczyły wszystkie gminy powiatu ząbkowickiego. Ambulans, który niebawem trafi do Ziębic jest więc czwartym nowym pojazdem, który będzie miał o dyspozycji Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Pomoc Doraźna. Ma to ogromny wpływ na poczucie bezpieczeństwa zarówno pacjentów powiatu ząbkowickiego, jak i personelu ratującego ludzkie życie – podsumowuje Beata Gil.

DKL24.pl (11.01.2018) podaje wiadomość o proekologicznej inicjatywie w gminie Bardo.

Lokalny samorząd wypowiedział walkę smogowi. Z jednej strony kieruje się troską o zdrowie mieszkańców, z drugiej myśli perspektywicznie; do zadymionego miasteczka czy nawet najbardziej malowniczym wiosek o skażonym powietrzu turysta chętnie nie przyjedzie. Burmistrz Barda Krzysztof Żegański oraz skarbnik gminy Monika Żołnierz jeszcze w grudniu ub. r. umowę pożyczkową w ramach programu pn. „Ograniczenie niskiej emisji na obszarze województwa dolnośląskiego”. Wiosną br. gmina rozpocznie kolejną edycję dofinansowania tych mieszkańców, którzy zadeklarują wymianę na nowe – proekologiczne – przestarzałych źródeł ciepła. Zakłada się wsparcie około 50 gospodarstw domowych.

Gazeta Ząbkowicka (11.01.2018) informuje o proekologicznym projekcie wdrażanym w gminie Stoszowice.

Gmina Stoszowice po raz kolejny chce przystąpić do programu oraz starać się o dofinansowanie demontażu, zbierania, transportu oraz unieszkodliwiania wyrobów zawierających azbest, z terenu prywatnych posesji. Maksymalna możliwość dofinansowania może wynieść do 85 proc. ze środków NFOŚiGW realizowanych przez WFOŚiGW. Jednak nie więcej niż 800 zł za tonę usuniętych odpadów. Warunkiem uruchomienia programu będzie decyzja o przyznaniu środków zewnętrznych Gminie Stoszowice. W przypadku braku kwalifikacji wniosku gminy, program nie będzie realizowany. Chcąc przystąpić do programu trzeba: złożyć w Urzędzie Gminy kompletny wniosek o przyznanie dofinansowania do 31 stycznia, wnieść wkład własny wynoszący 15 proc. kosztów demontażu, zbierania, transportu i unieszkodliwiania odpadów (w terminie określonym przez Wójta Gminy Stoszowice). Zakup i montaż nowego pokrycia dachowego nie są objęte dofinansowaniem. Właściciel nieruchomości musi wykonać je we własnym zakresie. W przypadku kiedy koszt demontażu, transportu i utylizacji 1 tony eternitu przekroczy szacowaną kwotę, powstałą różnicę pokrywa wnioskodawca. Więcej informacji można uzyskać pod nr telefonu 748164532. Wzory wniosków i oświadczeń są do pobrania na stronie www.stoszowice.pl oraz w pokoju nr 1 na parterze Urzędu.

Polskie Radio Wrocław (14.01.2018) opisuje nowy produkt turystyczny w Złotym Stoku. KLIKNIJ, ABY WYSŁUCHAĆ AUDYCJĘ.

Złoty Stok ma swoje pierwsze muzeum prezentujące historię górnictwa i miasteczka. Wcześniej obiekt funkcjonował na terenie Kopalni Złota jako izba pamięci, miejsce zebranych z regionu pamiątek. Teraz posiada już oficjalne status muzeum nadany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A co zobaczymy w zbiorach? Wyjaśnia kustosz Piotr Rosiak Są też monety, porcelana, zapałki i wyposażenie ówczesnych domostw. Ciekawa jest też droga jaką pamiątki trafiły do muzeum. Część z nich przekazali mieszkańcy, inne zakupiono na giełdach. Są też darowizny przekazane w spadku po dawnej rodzinie, która założyła kopalnię. Inne, Elżbieta Szumska, właścicielka obiektu,  zdobyła sama. W muzeum dowiemy się więc m.in że Złoty Stok również miał fabrykę porcelany, często myloną z wałbrzyską. Jest tam również bogata wystawa wiedzy o dawnych założycielach kopalni i miasteczka, dostępna dzięki spadkowi po ich potomkach.

Business Insider Polska (05.01.2018) relacjonuje ważne z punktu widzenia potrzeb ruchu turystycznego przedsięwzięcie wdrażane niedaleko od powiatu ząbkowickiego.

Masyw Śnieżnika to region o dużym potencjale turystycznym, bogaty w różnorodne atrakcje. Latem istnieją tu idealne warunki do uprawiania turystyki górskiej, zarówno pieszej, jak i rowerowej, oraz paralotniarstwa. Zlokalizowane tu zabytki, atrakcje turystyczne oraz wyjątkowe walory przyrodnicze przyciągają z roku na rok coraz więcej odwiedzających. Zimą natomiast, ze względu na surowy klimat i obfite opady śniegu, panują tutaj bardzo dobre warunki śniegowe, które utrzymują się aż do późnej wiosny. Dzięki temu jest to świetny teren dla początkujących i zaawansowanych miłośników sportów zimowych: narciarstwa zjazdowego i biegowego czy jazdy na snowboardzie. Strefa Aktywności Gospodarczej powstaje w miejscowości Sienna u stóp Czarnej Góry. W związku z dynamicznym rozwojem turystyki aktywnej w Polsce, równolegle rośnie zapotrzebowanie na rozbudowę infrastruktury turystycznej, która byłaby zdolna obsłużyć zwiększony ruch. Podobne tendencje od kilku lat obserwuje się w regionie Masywu Śnieżnika. Potrzeby inwestycyjne związane z rozwojem infrastruktury turystycznej w tej okolicy są ogromne (szacuje się je na co najmniej 100 mln zł w perspektywie najbliższych kilku lat). Na taką potrzebę odpowiada Fundacja na rzecz rozwoju Masywu Śnieżnika, podejmując się utworzenia Strefy Aktywności Gospodarczej w miejscowości Sienna u stóp Czarnej Góry. Jej celem jest wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw oferujących usługi turystyczne na terenie gminy Stronie Śląskie. Projekt Fundacji, współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, zlokalizowany jest na terenie jednego z największych w Masywie Śnieżnika i zarazem w Polsce ośrodka górskiego – Czarna Góra Resort. Plasuje się on w ścisłej czołówce polskich stacji narciarskich. Długie i szerokie nartostrady są profesjonalnie wyprofilowane i naśnieżane, a wiele z nich jest na całej długości oświetlona. Trasy biegowe tak po polskiej, jak i po czeskiej stronie gór są niezwykle malownicze i zróżnicowane. W piękne widoki obfituje szczególnie trasa ze szczytu Czarnej Góry na Śnieżnik. Celem projektu jest stymulowanie działalności społeczno-gospodarczej regionu. Ośrodek dysponuje nowoczesną infrastrukturą: licznymi  wyciągami i kolejami linowymi oraz niezwykle wydajnym systemem sztucznego naśnieżania. Znajduje się tu również bogata oferta szkoły narciarskiej, wypożyczalni i serwisu sprzętu zimowego. Białe szaleństwo to jednak nie wszystko, co ma do zaoferowania. Atutem, który przyciąga turystów do Czarna Góra Resort, jest kompleksowość usług – w jednym miejscu i pod jednym szyldem znajdują się hotele, restauracje, jak i całoroczny, wyposażony w liczne atrakcje dla dzieci i dorosłych, ośrodek górski o powierzchni 55 ha. Wszystko to sprawia, że ośrodek Czarna Góra stanowi idealne miejsce do realizacji projektu Fundacji, którego celem jest stymulowanie działalności społeczno-gospodarczej regionu. Strefa Aktywności Gospodarczej zakłada stworzenie infrastruktury przeznaczonej dla małych i średnich przedsiębiorstw chcących prowadzić działalność gospodarczą w zakresie turystyki. W efekcie Fundacja będzie mogła świadczyć usługi najmu oraz dzierżawy uzbrojonych w media powierzchni przeznaczonych na prowadzenie działalności turystycznej, wraz z dostępnymi parkingami i drogami wewnętrznymi. Dzięki temu na terenie Strefy Aktywności Gospodarczej będą mogły powstać takie działalności okołoturystyczne jak: kawiarnia, serwis, wypożyczalnia czy przechowalnia sprzętu sportowego, kącik zabaw dla dzieci, sklepy, szkoła narciarska i wiele innych. Oferta Fundacji na rzecz rozwoju Masywu Śnieżnika będzie nowością w regionie, ponieważ dotychczas żadna lokalna instytucja samorządowa, będąca głównym katalizatorem działań na rzecz rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, nie oferowała tego rodzaju usług. Projekt zakłada uporządkowanie i przygotowanie terenów inwestycyjnych, uzbrojenie terenu poprzez wybudowanie sieci elektroenergetycznej, gazowej, wodociągowej oraz kanalizacyjnej. W związku z intensywnym napływem turystów, w szczególności w sezonie zimowym, koniecznie jest również wybudowanie dróg wewnętrznych komunikujących obszary Strefy Aktywności Gospodarczej z drogami zewnętrznymi oraz udostępnienie wystarczających powierzchni parkingowych, a także chodników wzdłuż dróg wewnętrznych oraz łączących parkingi z terenami, na których w przyszłości powstaną inwestycje turystyczne. Tak kompleksowe przygotowanie terenu inwestycyjnego bezpośrednio wpłynie na jego atrakcyjność dla potencjalnych inwestorów.  Łącznie Strefa Aktywności Gospodarczej w Siennej obejmie powierzchnię 3,29 ha. Projekt jest realizowany z poszanowaniem przyrody i okolicznego krajobrazu, na terenach ponownie wykorzystywanych. Realizacja projektu z pewnością przyczyni się do zwiększenia konkurencyjności i rozwoju gospodarki w regionie Masywu Śnieżnika.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.