10 stycznia 2018 roku Pani Kazimiera Trzebońska świętowała swoje 90. urodziny! Według bardzkich tradycji odwiedził ją burmistrz Krzysztof Żegański wraz z kierownik OPS Wiesławą Horowską, by wręczyć pamiątkowy dyplom, prezent oraz kwiaty.

Miło było zobaczyć, iż Pani Kazimiera cieszy się dobrym zdrowiem i jest otoczona kochającą się rodziną! A oto jej krótki życiorys:

Urodziła się 26 grudnia 1927 roku w miejscowości Gaik gm. Pinczów. Do szkoły podstawowej uczęszczała do miejscowości Winiary, gdzie ukończyła 5 klas.

Po wybuchu II wojny światowej do szkoły już nie uczęszczała gdyż została zamknięta przez Niemców. Jesienią 1942 roku po akcji partyzantów w odwecie Niemcy spalili szkołę w Winiarach, a z pozostałych miejscowości zabrano ludzi do pracy. W tym czasie Pani Kazimiera miała 13 lat i też została przewieziona do Niemiec na przymusowe roboty do Niemiec. Została wywieziona do miejscowości Dormagen w Niemczech gdzie pracowała w fabryce włókienniczych. Jako dziecko przeszła straszne chwile, było ciężko , wykonywała jako dziecko prace ponad swoje siły, a racje żywnościowe były bardzo niewielkie. W 1945 roku z fabryki w której pracowała została przewieziona do pracy przy budowie okopów w Holandii. Tam traktowana była jeszcze gorzej niż w fabryce włókienniczej. Nie dostawali jedzenia. Przeżyła traumatyczne chwile. Jako dziecko chodziła i prosiła okolicznych mieszkańców o pomoc żywnościową tj. jabłka, ziemniaki, które były pieczone na ogniskach. W Holandii zostali wyzwoleni przez Amerykanów. Amerykanie stworzyli obóz przejściowy w którym została zorganizowana szkoła, którą  ukończyła. Po ukończeniu szkoły podstawowej został zaproponowany wyjazd do Polski lub do USA. Pani Kazimiera wybrała Polskę, gdzie została ciężarówka przewieziona do Szczecina. Ze Szczecina po otrzymaniu dokumentów rejestracyjnych wyjechała pociągiem do swojego domu.

W 1946 roku przyjechała do siostry Władysławy Zelek do Janowca. Tu poznała swojego męża Stanisława Trzebońskiego, który też był u swoich znajomych w odwiedzinach. Następnie on wyjechał do swojej rodziny pod Kraków, a Pani Kazimiera wyjechała do Bielawy gdzie podjęła pracę w zakładach włókienniczych. Z mężem utrzymywała kontakt korespondencyjny, czasami przyjeżdżał do niej w odwiedziny. Postanowili sie pobrać. Ślub wzięli w Kościele w Przyłęku i zamieszkali w Janowcu, gdzie mieszka do chwili obecnej. Mąż pracował w Bardeckich Zakładach Papierniczych, a Pani Kazimiera zajmowała się gospodarstwem domowym i wychowywała czworo dzieci. Mąż  Stanisław zmarł w 2005r., a Pani Kazimiera obecnie zamieszkuje z córką, jej synową i prawnuczkami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here