W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem Powiatu Ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów ogólnopolskich.

Doba.PL (24.10.2017) relacjonuje testy nowych pociągów na stacji kolejowej w Kamieńcu Ząbkowickim.

Na stacji kolejowej w Kamieńcu Ząbkowickim podczas pikniku można było pooglądać najnowszy nabytek Kolei Dolnośląskich – nowoczesny Impuls 45WE, którym już wkrótce mieszkańcy regionu będą podróżowali m.in. na trasie Wrocław – Międzylesie.  Wydarzeniu towarzyszyły atrakcje, konkursy i pokazy dla dzieci. Skład wyprodukowany przez firmę Newag z Nowego Sącza ma niespełna 100 metrów długości i może przewieźć  jednorazowo nawet 500 osób. Pociąg jest klimatyzowany i w pełni niskopodłogowy, co będzie sporym ułatwieniem dla osób starszych i niepełnosprawnych. Wyposażony jest w pokładowe WIFI oraz regulowane oparcia foteli, pod którymi znajdują się gniazda zasilania oraz porty USB. W każdym pociągu są dwa automaty biletowe, w których można płacić zarówno gotówką, jak i kartą. Tabor posiada monitoring, system informacji pasażerskiej wyświetlający na monitorach kolejne stacje, czasy odjazdów, a nawet informacje o możliwych przesiadkach. Są też stojaki na rowery. Dla podwyższenia bezpieczeństwa Impuls wyposażony jest także w defibrylatory. Skład może osiągnąć prędkość do 160 km/h. Koleje Dolnośląskie zakupiły jedenaście takich pociągów. – Jeszcze nie tak dawno temu tabor Kolei Dolnośląskich składał się z kilkunastu pociągów. Teraz po odbiorze największego zamówienia w historii spółki, będzie ona dysponowała 56 bardzo komfortowymi pociągami. Zarząd Województwa Dolnośląskiego od początku postawił na rozwój transportu kolejowego. Nowoczesna, punktualna kolej jest alternatywą dla komunikacji samochodowej. Z roku na rok Koleje Dolnośląskie przewożą coraz więcej pasażerów. Właśnie dlatego zamówiliśmy pociągi 5-członowe, które z pewnością poprawią komfort podróży – mówi Jerzy Michalak, Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego.

Gazeta Ząbkowicka (25.10.2017) zapowiada rozbudowę jednego z prywatnych zakładów produkcyjnych w Ząbkowicach Śląskich.

Na 10 rocznicę istnienia firmy BAUD w Polsce kierownictwo oddziału zapowiada stworzenie nowego zakładu w Ząbkowicach Śląskich dającego zatrudnienie 100 pracownikom. Jest rok 2007. BAUD POLSKA – oddział międzynarodowej grupy BAUD INDUSTRIES rozpoczyna swoją działalność w Polsce, uruchamiając produkcję w Ząbkowicach Śląskich, gdzie swoją siedzibę ma również jeden z kontrahentów firmy. Decyzja ta wpisuje się w strategię grupy, którą jest lokalizowanie produkcji blisko kluczowych klientów. Kiedy zatem nadarza się okazja, BAUD INDUSTRIES uruchomi produkcję w Polsce. W pierwszym roku działalności obroty wynoszą ok. 2 mln złotych. 10 lat później – od czasu uruchomienia produkcji polski oddział w Ząbkowicach Śląskich nie tylko świadczy bieżące usługi dla lokalnych odbiorców, ale też systematycznie się rozwija. – W naszej firmie precyzja jest także naszą pasją. Produkujemy detale z dokładnością do 0.01 mm – dla porównania, średnica włosa wynosi 0.05 mm. Ponadto, dokładność ta musi być powtarzalna, ponieważ firma produkuje ponad 100 mln części rocznie – tłumaczy Michaël Bystron, dyrektor zakładu BAUD POLSKA. – Aby osiągnąć ten cel, ważna jest automatyzacja i precyzja procesu produkcyjnego. Obecnie, nasze narzędzia produkcyjne pozwalają na uruchomienie produkcji dla wymagających klientów z branży samochodowej, co pozwala nam osiągać obroty blisko 25 mln zł – dodaje. Dynamiczny rozwój stwarza także możliwości zatrudnienia kolejnych pracowników. W 2007 r. w  BAUD POLSKA pracowało 20 osób, dzisiaj jest ich już 60. To jednak nie wszystko. BAUD POLSKA zapowiada stworzenie kolejnych miejsc pracy w nowym zakładzie, który zamierza wybudować na terenie Ząbkowic Śląskich. Docelowo będzie pracować w firmie ponad 100 osób. BAUD INDUSTRIES to firma wywodząca się z tradycji rodzinnych, zarządzana aktualnie przez trzech braci, którzy biorą pełny udział w wyborze strategii grupy. Rozwój firmy jest więc równocześnie oparty na automatyzacji produkcji i na inwestycji w rozwój pracowników. W polskim oddziale, pracownicy rozwiązują wspólnie codzienne problemy i samodzielnie zarządzają swoimi działami podczas zebrań « UAP ». Dlatego też lokalny aspekt jest dla firmy istotny. Baud zatrudnia w większości mieszkańców Ząbkowic Śląskich a kierownictwo firmy widzi w tym szanse zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla firmy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jakości pracy oferowanej przez mieszkańców Ząbkowic Śląskich, dlatego to właśnie tutaj – a nie na przykład w Dzierżoniowie – zdecydowaliśmy się otworzyć nowy zakład pracy, dając tym samym możliwość zatrudnienia kolejnym mieszkańcom tego miasta – przekonuje Michaël Bystron. BAUD POLSKA planuje również w najbliższym czasie rozpoczęcie inicjatyw lokalnych poprzez pogłębienie współpracy ze szkołą zawodową oraz powołanie BAUD ACADEMY – zawodowej jednostki zakładowej, która będzie miała na celu adaptowanie do pracy osób niemających doświadczenia w branży.

Express-miejski.pl (24.10.2017) zamieszcza bieżącą informację na temat budowy mostu drogowego na Nysie Kłodzkiej w Kamieńcu Ząbkowickim.

Nie będzie kolejnych opóźnień w przebudowie mostu nad rzeką Nysą Kłodzką w Kamieńcu Ząbkowickim. Takie zapewnienia składa wykonawca remontu oraz inwestor. Prace przy przebudowie obiektu rozpoczęły się w grudniu 2016 roku. Według pierwszej umowy podpisanej przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei we Wrocławiu (DSDik) z firmą Banimex (wykonawca inwestycji) remont miał zakończyć się najpóźniej do 30 czerwca 2017 roku. – W trakcie rozbiórki jednego ze starych filarów nurtowych okazało się jednak, że w bardzo złym stanie technicznym jest podstawa filaru, zbudowana z drewnianych pali i należy ją rozebrać. Dodatkowo kolejna ekspertyza stwierdziła, że ze względów bezpieczeństwa istnieje konieczność rozebrania wszystkich podpór mostu i wybudowania ich na nowo. Zwiększony zakres prac spowodował przedłużenie terminu oddania obiektu dla ruchu – wyjaśnia Konrad Antkowiak, rzecznik DSDiK we Wrocławiu. Inwestor, mając na względzie wynik ekspertyzy przedłużył termin realizacji przebudowy mostu do końca roku. – Na chwilę obecną firma Banimex zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami podtrzymuje deklarację przejezdności obiektu do końca 2017 roku – dodaje Antkowiak. Obecnie na terenie budowy trwają prace związane z montażem dźwigarów stalowych oraz wykonaniem przyczółku od strony Kamieńca Ząbkowickiego. Zakończyły się już natomiast prace przy budowie nowych podpór mostu – teraz zamiast sześciu będzie ich pięć. – Do wykonania pozostaje płyta pomostowa oraz roboty bitumiczne, które będą realizowane w okresie od listopada do grudnia – informuje o postępach prac rzecznik prasowy DSDiK. Początkowo przebudowa mostu miał wynieść blisko 5 mln zł. Dokonane ekspertyzy wskazały jednak na konieczność postawienia nowego obiektu, co spowodowało, że koszt realizacji inwestycji zwiększył się ponad dwukrotnie i wynosi ponad 11 mln zł.

Ziębice Info (24.10.2017) odnotowują wizytę studyjną uczniów ziębickich szkół.

Mediatorzy rówieśniczy z trzech ziębickich szkół wraz z opiekunami 19 października skorzystali z zaproszenia Ministerstwa Sprawiedliwości i wzięli udział w konferencji „Edukacja prawna młodzieży szkolnej oraz mediacja w szkole – w świetle teorii i praktyki”. W ubiegłym roku szkolnym Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, Gimnazjum Publicznego i Szkoła Podstawowa nr 2 w Ziębicach, a także Fundacja Consensius Europejskie Centrum Mediacji, realizowały projekt „Czym skorupka za młodu nasiąknie – całoroczny program konstruktywnego rozwiązywania sporów i mediacji rówieśniczych w dolnośląskich szkołach”, którego koordynatorkami były nauczycielki: Anna Wajda, Magdalena Śledź oraz Violetta Okaj. Celem, który chciały osiągnąć było lepsze zrozumienie zjawiska konfliktu i jego skutków w szkole, rozwiązywanie konfliktów szkolnych z użyciem mediacji, zwiększenie świadomości zasad skutecznej komunikacji oraz zmiana postaw w stosunku do konfliktów występujących w szkole. Projekt realizowano m.in. poprzez szkolenie kandydatów na mediatorów oraz prowadzenie mediacji. Prowadzono także badania statystyczne konfliktów w szkołach oraz wyników mediacji. Podczas konferencji w Ministerstwie projekt „Czym skorupka…” był przedstawiany jako przykład dobrej praktyki.

Wiadomości Powiatowe (24.10.2017) ujawniają odkrycie dzieła sztuki w jednym z ząbkowickich kościołów.

Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Ząbkowicach Śląskich, znajdujący się od wielu lat pod opieką sióstr klarysek od wieczystej adoracji, nie przestaje zadziwiać. Od kilku lat prowadzone są w nim prace remontowo-budowlane, które mają przywrócić dobry stan techniczny zarówno całej bryły kościoła, jak i poszczególnych elementów jego wyposażenia. Co rusz przy pracach remontowych odkrywane są nowe zagadki i rzeczy, o których mało kto wiedział lub nikt by się ich nie spodziewał. W ostatnich tygodniach prowadzone były prace na stallach znajdujących się w prezbiterium świątyni. Są to barokowe, ozdobne ławki, pamiętające jeszcze czasy dominikanów, którzy przed sekularyzacją byli właścicielami klasztoru i kościoła. Pochodzą one prawdopodobnie z XVIII wieku. W trakcie ich konserwacji odkryto, że pod wierzchnią warstwą farby znajdują się malowidła, które mogą przedstawiać Świętego Dominika oraz ząbkowickich zakonników. Na ślad malowideł, ukrytych pod wieloma warstwami farby natrafiono zupełnie przypadkiem podczas prac konserwatorskich. Prezentują się na nich dominikanie oraz postać Matki Boskiej. Warto dodać, że na początku XIX wieku kościół przeszedł w ręce protestantów, którzy skrzętnie ukryli ślady pod dawnych gospodarzach. Obecnie stalle znajdują się w pracowni konserwatorskiej, gdzie profesjonaliści starają się odkryć całe malowidła. Powoli, po kilkuset latach, ukazują się sceny z życia ząbkowickich dominikanów. Malowidła dają wyobrażenie, jak niegdyś mógł wyglądać wystrój świątyni. Nie jest to jednak ani proste, ani tanie. Siostry Klaryski zbierają ciągle fundusze na remonty świątyni. Dodatkowo zbiórki pieniędzy są wspomagane konkursami i dotacjami z różnych ministerstw, m.in. kultury i dziedzictwa narodowego. To dzięki tym środkom zostały zabezpieczone m.in. mury kościoła oraz witraże. Zapewne niedługo będą też dostępne stalle ze swoimi pierwotnymi malowidłami.

DKL24.pl (23.10.2017) opisuje ciekawą imprezę integracyjną w gminie Złoty Stok.

Prawie 130 seniorów w minioną sobotę skorzystało z zaproszenia i pojawiło się w Starej Kruszarni. Przyciągnęła ich II Złotostocka SeniorVita 60+, której gospodyniami były burmistrz Grażyna Orczyk, radne miejskie Katarzyna Kowcz oraz Elżbieta Ruszkowska i dyrektor ośrodka kultury Aleksandra Wąsowicz. Te panie ściągnęły do Starej Kruszarni złotostockich seniorów. SeniorVita, to nic innego, jak wyrwanie ludzi w starszym wieku z osamotnienia. Ta impreza miała im pokazać, że powinni spotykać się w gromadzie, dzielić troskami i sukcesami, w ogóle rozmawiać ze sobą. To aktywizuje i przekonuje, że jest się potrzebnym, że kłopoty są do pokonania, że można swoją wiedzą podzielić się z innymi.  Takie imprezy to m.in. okazja to rozmów na różne tematy Spotkanie było okazją do zainaugurowania w Złotym Stoku lokalnej edycji programu pn. Ogólnopolska Karta Seniora oraz tzw. Koperty Życia. Ta druga sprowadza się do tego, że osoby samotne w miejscu ogólnie dostępnym, w odpowiednio zabezpieczonej kopercie, np. folią, zostawiają ważne dla służb ratowniczych informacje o sobie. W przypadku, gdy np. stracą przytomność w swoim domu udzielający pomocy szybko dowiedzą się, na co chorują, jakie leki zażywają, z kim z członków rodziny należy się skontaktować itp. chętnie wkroczono na parkiet, by poddać się tanecznym rytmom. Sobotnia impreza nie mogła się obyć bez potańcówki. Nikogo nie trzeba było namawiać do wejścia na parkiet.

Miasto 2077 (24.10.2017) porusza temat bezpiecznych przejść dla pieszych, o jakim w naszym przeglądzie mediów była niedawno mowa. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ.

Ograniczniki prędkości nie muszą być prawdziwe, aby działały. Chodzi o znaki wymalowane na jezdni w taki sposób, aby z pewnej odległości wydawało się, że wystają z ziemi. Sztuczka, po którą sięgnął Traffic for London, czyli zarząd dróg brytyjskiej stolicy. Dotychczas tego typu iluzjonistyczne malunki, np. pasów wystających z ziemi, traktowane były raczej jako ciekawy pomysł, stosowany na mniejszych, lokalnych drogach. W Londynie eksperyment z oszukanymi szykanami zaczął się trzy lata temu w Newham, we wschodniej części miasta. Na ulicy wymalowano „garby”, czyli lekko asymetryczne białe linie o szerokości metra. Gdy samochód się zbliżał, sprawiały wrażenie, że wystają z ziemi. Zadziałały, choć to tylko farba i często jeżdżący tam kierowcy wiedzieli, że to trik. Średnia prędkość aut spadła o 5 km/h. TfL rozwija swój projekt w Southwark, tym razem bliżej centrum. Ich lokalizacja jest jednak utrzymana w tajemnicy. Ciekawym efektem ubocznym takiego rozwiązania jest także spadek emisji CO2 – wjeżdżając na prawdziwy garb samochód spala dwukrotnie więcej paliwa.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.