W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem Powiatu Ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy interesujące artykuły o tematyce samorządowej z mediów ogólnopolskich.

Express-miejski.pl (20.10.2017) publikuje rozmowę z Agnieszką Seweryn – młodą i utalentowaną wokalistką i mieszkanką gminy Złoty Stok, która – jak informowały lokalne media – wystąpiła w Voice of Poland.

– Oczywiście to nie jest koniec z muzyką. Na pewno będę ćwiczyć i trenować, nie oddalę się od muzyki, ale na razie na pierwszym miejscu stawiam naukę – mówi licealistka. 14 października w drugim odcinku bitew ósmej edycji „The Voice of Poland” uczennica ząbkowickiego „ogólniaka” wspólnie ze swoją rywalką Dominiką Pruchnicką wykonała w duecie utwór „Prowadź mnie” Kasi Kowalskiej.  Po występnie jurorzy zabrali głos. – Po otwarciu oczu zobaczyłem pewną siebie Agnieszkę, która bardzo grzecznie przejęła scenę i zagarnęła bitwę dla siebie, moim zdaniem, ale wcale nie wchodząc na teren swojej rywalki, tylko wyciągając 300 proc. ze swojego terenu. To wcale nie oznacza, że asekuracja Dominiki była taka, że schowałaś się. Obie zaśpiewałyście bardzo dobrze, ale jedna z was była po prostu wyraźniejsza i była to Agnieszka – mówił Tomasz „Tomson” Lach, członek zespołu Afromental.  Podobne zdanie o uczennicy ząbkowickiego „ogólniaka” miał inny z jurorów, Michał Szpak. – Rzeczywiście Agnieszka była czarną panterą na scenie, która wiedziała do czego służy ta scena. Dominika stawiała fajne proste dźwięki i była celna w stawianiu tych dźwięków, roztaczała aurę, ale zupełnie przeciwną. Mimo tego, że były tak bardzo różne, rywalizacja była na równym poziomie – mówił juror. Trenerka siedemnastolatek, Maria Sadowska, nie kryła obawy jaka towarzyszyła jej przed tym występem – Dziewczyny, bardzo wam dziękuję. Byłyście duetem, o który najbardziej się martwiłam. Głównie też dlatego, że jesteście młode i macie najmniej doświadczenia – mówiła Maria. – Wykonałyście rewelacyjną pracę. Na prawdę dobre wykonanie w porównaniu do prób. Jestem z was bardzo dumna dziewczyny. Rzeczywiście Agnieszka ma więcej tej charyzmy scenicznej i luzu, i nad tym z Dominiką dużo pracowałyśmy, żeby ją trochę otworzyć. Uważam, że Dominika zrobiła bardzo duży krok pod tym względem do przodu, zresztą Agnieszka jej w tym bardzo fajnie pomagała. To był rzeczywiście fajny duet – kontynuowała Sadowska. Ostatecznie trenerka do dalszej rundy wybrała rywalkę Agnieszki: Dominikę Pruchnicką. – Bardzo uważnie słuchałam dźwięków i Agnieszka miała sporo nieczystości w tym wykonaniu. Dominika natomiast była bardzo precyzyjna i zaśpiewała wszystkie dźwięki bardzo czysto. Agnieszka masz charyzmę, Dominika musisz na pewno się jej uczyć cały czas, ale lubię Twoją wrażliwość. Dzisiaj zaśpiewałaś troszeczkę lepiej i dlatego zabieram Cię dalej – wyjaśniła swój wybór Sadowska. 18-latka pochodząca z Lasek (gm. Złoty Stok) mimo pożegnania się z programem uważa, że już sam jej udział i możliwość zaprezentowania się całej Polsce to sukces sporego kalibru. – Dla mnie to ogromna radość, że spośród tysięcy osób, które zgłosiły się na casting, znalazłam się w gronie 48 osób, które wybrane były przez trenerów. Mimo tego, że nie udało mi się przejść do kolejnego etapu, jestem zadowolona z występu – mówiła po programie Agnieszka Seweryn. – Wykorzystałam wszystkie wskazówki, które Marysia mi przekazała. Jestem zadowolona z siebie, każdemu polecam taką przygodę, jeżeli zajmuje się muzyką. Myślę, że sam udział w programie jest sukcesem wszystkich uczestników. Dzięki niemu poznałam wielu fantastycznych ludzi, z którymi mam kontakt. Może w przyszłości spotkamy się i razem stworzymy coś fajnego – dodaje uczennica ząbkowickiego „ogólniaka”. Licealistka podkreśla, że nie przestanie śpiewać, ale na tę chwilę chce skupić się przede wszystkim na nauce, gdyż ma przed sobą egzamin dojrzałości. – Liczyłam na to, że przejdę do kolejnego etapu. Nie udało się, więc teraz skupiam się na przygotowaniach do matury. Oczywiście to nie jest koniec z muzyką. Na pewno będę ćwiczyć i trenować, nie oddalę się od muzyki, ale na razie na pierwszym miejscu jest dla mnie szkoła. Później myślę o studiach muzycznych, ale najpierw trzeba zdać maturę – mówi z uśmiechem licealistka.

Doba.PL (19.10.2017) informuje o postępach robót przy modernizacji jednej z ulic w Złotym Stoku.

Trwa kompleksowy remont ulicy Leśnej w Złotym Stoku. Jak informuje urząd gminy, do końca zbliżają się prace związane z wymianą wodociągu. W części wymiany kanalizacji burzowej, zakres prac jest zrealizowany na poziomie 70%. Rozpoczęto również  układanie krawężników od pl. Kościelnego do ul. Św. Jadwigi. Wszystkie prace zgodnie z umową  mają zakończyć się w dniu 6 grudnia 2017 roku i są prowadzone przez spółkę „Jatax” z Kłodzka. Cała inwestycja jest prowadzona w ramach usuwania zniszczeń powstałych w wyniku zdarzeń noszących znamiona klęski żywiołowej i dofinansowana jest przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w kwocie 1.205.760 zł. Cały koszt inwestycji zamyka się kwotą 2.190.000 zł. Do informacji dołączamy zdjęcia z postępu prac.

Wiadomości Powiatowe (17.10.2017) po raz kolejny wracają do poruszanego na naszych łamach tematu związanego z kontrowersyjnym „przystankiem” autobusowym w Ząbkowicach Śląskich.

Po zapowiedziach rozbudowy przystanku przy ul. Wrocławskiej, mieszkańcy rozpoczęli stanowczy protest. W środę na posiedzenie zarządu Osiedla XX-lecia zaproszeni zostali burmistrz Marcin Orzeszek, ząbkowiccy radni z gminy i powiatu, przedstawiciele policji i straży miejskiej oraz mieszkańcy. Jak się okazało, władze starostwa wzięły sobie do serca głos ząbkowiczan. Przedstawiciel zarządu powiatu Stanisław Kurzyp przekazał informację, że obecnie w ząbkowickim starostwie trwają prace nad zmianą poprzedniego stanowiska i przystanku nie będzie. Od 1 stycznia 2018 r. zostanie zlikwidowany przystanek dla wsiadających przy ul. Wrocławskiej i pozostawiony będzie tylko przystanek dla wysiadających (tak jak było kiedyś). – Niektórzy argumentowali, że bardzo dużo uczniów szkoły przy ul. Wrocławskiej korzysta z tego przystanku, ale sprawdziłem to i okazało się, że jest to niewielka grupa tylko 38 uczniów – mówi Stanisław Kurzyp – to są ludzie młodzi, więc nie ma żadnego problemu, żeby poszli w kierunku dworca. Nie będzie więc ustawiania wiat ani żadnej rozbudowy zatoki, tym bardziej, że na trawnikach rosną młode drzewa, które trzeba byłoby wyciąć. Rozwiązany ma zostać również problem z przewozami specjalnymi, czyli autobusami zabierającymi pracowników z przystanku przy ul. 1 Maja do wrocławskich zakładów pracy. Pracownicy firm na długie godziny zostawiają swoje samochody na ulicy, która jest obecnie jedną z najbardziej zakorkowanych i niebezpiecznych w mieście. Mieszkańcy skarżą się również na hałas, śmieci, a nawet fekalia, które pozostawiają po sobie pasażerowie tych autobusów. – Przeprowadziłem rozmowy z dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych, który wydaje pozwolenia na zatrzymywanie autobusów z przewozów specjalnych – mówi Stanisław Kurzyp – firmy dostaną inną propozycję zatrzymywania się autobusów niż ulica Wrocławska. Równocześnie przedstawiciel zarządu powiatu zdeklarował, że jest zwolennikiem centralizacji przewozów pasażerskich na dworcu autobusowym, gdzie są toalety, wiaty, punkty gastronomiczne i poczekalnia. – Kierunek działań, które podjął zarząd powiatu ząbkowickiego jest satysfakcjonujący dla Urzędu Miejskiego – mówi burmistrz Marcin  Orzeszek – ale warto pamiętać, że dziś nie byłoby tych problemów, gdyby nie było animozji między poszczególnymi firmami prywatnymi. Jednocześnie burmistrz zapewnia, że będzie natychmiast reagować w przypadku, gdyby likwidacja przystanku przy ul. 1 Maja wywołała problemy w innej części miasta. Niewykluczone bowiem że przewoźnik, zamiast udać się na dworzec, będzie chciał znaleźć sobie kolejny dziki przystanek.

Ziębice Info (16.10.2017) relacjonują przebieg wizyty uczniów szkół z powiatu ząbkowickiego w Sejmie RP.

Początek października 2017 r. zapowiadał się bardzo ciekawie dla uczniów szkół powiatu ząbkowickiego, ponieważ poseł na Sejm RP Izabela Katarzyna Mrzygłocka zaprosiła ich wraz z opiekunami na lekcję demokracji do Sejmu Rzeczypospolitej w Warszawie. 9 października w podróż wyruszyli uczniowie ze: Szkoły Podstawowej nr 4 im. Kombatantów Ziemi Ziębickiej pod opieką Agnieszki Korczewskiej, Szkoły Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza pod opieką Leszka Chylińskiego, Szkoły Podstawowej im. Gen. Władysława Sikorskiego w Henrykowie pod opieką Joanny Czarneckiej, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego w Ziębicach pod opieką Agnieszki Zarzyckiej, Zespołu Szkół  Zawodowych im. Stanisława Staszica w Ząbkowicach Śląskich pod opieką Agaty Kazimierczak-Czapiga oraz Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Henrykowie pod opieką Moniki  Obrockiej. Głównym punktem wyjazdu było zwiedzanie Sejmu RP i zapoznanie się z pracą posłów. Uczestnicy wycieczki poznali historię polskiego parlamentaryzmu, mieli możliwość zasiadania w galerii sali posiedzeń. Następnie na zaproszenie pani Poseł przeszli do Domu Poselskiego na obiad. Nie mogli wyjechać z Warszawy nie oglądając głównych atrakcji turystycznych  miasta. Odwiedzili zatem Łazienki Królewskie, podziwiając Pałac na Wyspie – rezydencję króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Amfiteatr wzorowany  na stylu antycznym. W programie nie mogło też zabraknąć Pałacu Kultury i Grobu Nieznanego Żołnierza, skąd grupa przeszła Krakowskim Przedmieściem na Plac Zamkowy, gdzie czekał na nią Zamek Królewski i Kolumna Zygmunta. Z kolei na zainteresowani architekturą współczesną mogli zobaczyć Stadion Narodowy, który pięknie wpisał się w panoramę Warszawy. Młodzież nie tylko miała okazję zapoznać się z funkcjonowaniem Sejmu, ale także na żywo obserwować życie polityczne w Warszawie oraz poznać polskich polityków. Wycieczka była niezapomnianą przygodą dzięki poseł Izabeli Katarzynie Mrzygłockiej, wicemarszałek Sejmu Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, a także przewodniczce po Sejmie oraz Annie Dżygała-Wojciechowskiej, koordynatorowi wycieczki.

Gazeta Ząbkowicka (18.10.2017) kontynuuje (sporządzony przez Kamila Pawłowskiego) ubiegłotygodniowy zapis biografii Alojzego Tauxa – wybitnego muzyka pochodzącego z Braszowic.

Nagła śmierć mistrza… Bogate artystycznie życie Aloisa Tauxa, syna ziemi ząbkowickiej, zostało przerwane niespodziewanie. 17 kwietnia 1861 r., podczas próby ze swoim chórem, muzyk dostał ataku serca i zmarł mając tylko 44 lata. Został pochowany na cmentarzu św. Sebastiana w Salzburgu, w bezpośredniej bliskości grobów krewnych Mozarta. Później otrzymał grób honorowy na cmentarzu komunalnym. Na zachowanym do dziś nagrobku Tauxa wyryto następującą inskrypcję: „Alois Taux, kapelmistz Katedralnego Związku Muzycznego, dyrektor Mozarteum, kierownik chóru Liedertafel w Salzburgu. Członek honorowy wielu związków muzycznych. Odznaczony złotym medalem za sztukę i naukę, urodzony w Braszowicach na Śląsku Pruskim 5 października 1817 r., zmarł w Salzburgu 17 kwietnia 1861 r. Spoczywaj w Pokoju.” Przyjaciel domu Mozarta… Wolfgang A. Mozart doczekał się szóstki dzieci. Dzieciństwo przeżyli jednak tylko dwaj synowie – Carl Thomas i Franz Xaver Wolfgang. Ten pierwszy brał czynny udział w działaniach mających na celu otwarcie Instytutu Mozarta, którego pierwszym dyrektorem został Alois Taux. Panowie przyjaźnili się i utrzymywali stałą korespondencję, która częściowo zachowała się do dziś. W liście Carla Thomasa Mozarta z 21 lipca 1857 r. czytamy: „Mój drogi, już od dłuższego czasu, mój najdroższy przyjacielu, noszę się z zamiarem odpowiedzi na Twoją wiadomość i napisania do Ciebie”. Syn Mozarta list kończy zwrotem: „Twój Brat Carl Mozart”. Świadczy to bardzo wymownie o przyjaźni jaka istniała między Tauxem a potomkami kompozytora słynnego „Requiem”. Taux przyjaźnił się również z wdową po Mozarcie Konstancją i jej siostrą Aloysą Langer – śpiewaczką. Na koniec warto wspomnieć wśród licznych kompozycji Aloisa Tauxa o dziele związanym z ziemią ząbkowicką. Mowa o „Mszy” zadedykowanej przez autora Konstantynowi hr. Von Schlabrendorff i jego żonie Julie hr. von Schlabrendorff z domu hr. von Matuschka. Partytura kompozycji ukazała się we Wrocławiu.

Dogtrekking.com.pl (21.10.2017) udostępnił w swoim serwisie Facebook filmową relację z imprezy, jaka niedawno odbyła się w Złotym Stoku.

Ludzie dla których psy to prawdziwa pasja ruszają razem na szlak w przepięknych Górach Złotych… Film z szóstej finałowej edycji Pucharu Polski w Dogtrekkingu 2017 w Złotym Stoku.

Finał Pucharu Polski w Dogtrekkingu Złoty Stok 2017

Ludzie dla których psy to prawdziwa pasja ruszają razem na szlak w przepięknych Górach Złotych… Film z szóstej finałowej edycji Pucharu Polski w Dogtrekkingu 2017 w Złotym Stoku.

Opublikowany przez dogtrekking.com.pl na 21 października 2017

DKL24.pl (19.10.2017) zamieszcza informację o inicjatywie skierowanej do seniorów w gminie Złoty Stok.

Grupa seniorów z tej gminy, uczestnicząca w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku, będzie brać udział w rekreacji wodnej. A to dzięki umowie podpisanej z gminą, która wesprze tą działalność tzw. małym grantem. W poprzednim roku uniwersyteckim taka forma aktywności spotkała się z zainteresowaniem, więc uznano za zasadne jej kontynuowanie. Piętnastoosobowa grupa członków UTW już niebawem pojawi się na krytej pływalni w Lądku Zdroju.

TV Sudecka (20.102017) udostępnia reportaż na temat przygotowań do wielkiego przedsięwzięcia z dziedziny energii odnawialnych, jaką dzięki dotacji unijnej realizuje gmina Lądek Zdrój. Na ten temat była już mowa w naszym portalu.

Coraz bliżej do wielkiej inwestycji w Lądku Zdroju dotyczącej odwiertów geotermalnych. W związku z tym burmistrz Roman Kaczmarczyk uczestniczył w zagranicznych wizytach studyjnych, alby podpatrzyć i dowiedzieć się od doświadczonych specjalistów jak zarządzać i wykorzystywać ten niesamowity potencjał energetyczny.

Business Insider Polska (21.10.2017) publikuje zwiastun projektu budowy tzw. „osiedla technologicznego”. Choć projekt dotyczy jednej ze światowych metropolii i stanowi część planu rewitalizacji miasta, sama idea może mieć zastosowanie także w małych miastach. KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ.

Projekt nazywa się „Sidewalk Toronto” i opracowywany jest wspólnie z miastem. Planowo osiedle ma zajmować 4,8 hektara i znajdować się w miejscu nazywanym Quayside w Toronto. Jednym z kluczowych elementów designu okolicy mają być technologie, ale nie „sztuka dla sztuki”. Jak wyjaśniał CEO Sidewalk Labs Dan Doctoroff na konferencji prasowej, firma używa technologii m.in. do „rozwiązywania dużych wyzwań miejskich”. Okolica nazywa się Quayside. Priorytetami planu Sidewalk Labs mają być: zrównoważony rozwój środowiska, przystępność, mobilność oraz szanse ekonomiczne.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.