W subiektywnej prasówce – na początek tygodnia – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem Powiatu Ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Do lokalnej „prasówki” dodajemy iartykuły z mediów ogólnopolskich.

Express-miejski.pl (01.09.2017) przekazuje dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące narastania kryzysu demograficznego na terenie powiatu ząbkowickiego. Kliknij TUTAJ jeśli chcesz przeczytać szczegółowe dane statystyczne.

Z najnowszych danych GUS dotyczących prognozy ludności wynika, że na terenie powiatu ząbkowickiego w 2030 roku będzie mieszkać ponad 6 tys. mieszkańców mniej niż obecnie. Niepokojące statystyki wynikają z rankingu opracowanego przez Macieja Potyrę – głównego specjalistę z Wydziału Prognoz Demograficznych Głównego Urzędu Statystycznego. Do stworzenia zestawienia zostały wykorzystane najaktualniejsze dane dotyczące dzietności, umieralności oraz imigracji i emigracji mieszkańców. O szczegółach tworzenia rankingu więcej można przeczytać we wprowadzeniu do zestawienia. Niż demograficzny i częste emigracje. We wszystkich siedmiu gminach powiatu ząbkowickiego rokrocznie umiera więcej osób, aniżeli przychodzi na świat. To trend, który nie zmienia się od dłuższego czasu. Więcej ludzi także opuszcza miejscowości powiatu, aniżeli decyduje się na mieszkanie w nich. Prognozuje się, że za czternaście lat na terenie powiatu ubędzie dokładnie 6236 mieszkańców, czyli więcej, aniżeli zamieszkuje teraz takie gminy jak: Bardo, Ciepłowody, Stoszowice czy Złoty Stok. Na koniec 2016 roku powiat ząbkowicki zamieszkiwało 66 527 osób. To dokładnie o 444 osoby mniej niż na koniec wcześniejszego roku kalendarzowego. W 2030 roku, wg prognoz, na terenie powiatu ząbkowickiego zameldowanych będzie niewiele ponad 60 tys. osób. Wymierający powiat. W ciągu następnych lat największy procentowy ubytek prognozuje się w gminie Ząbkowice Śląskie. Według założeń, liczba mieszkańców na terenie gminy spadnie o 10.56 proc. Oznacza to, że ząbkowicki samorząd znalazł się wśród 322 gmin, gdzie ubytek ludności na dystansie 14 lat wyniesie powyżej 10 proc. Blisko tej granicy była też gmina Złoty Stok. Tam prognozuje się ubytek mieszkańców na poziomie 9.86 proc. Statystycznie sporo mieszkańców ubędzie też w gminie Ziębice, gdzie prognozy mówią o 9.34 proc. Kolejno w rankingu są gminy: Stoszowice (8.76 proc.), Ciepłowody (8.39 proc.), Bardo (7.84 proc.) oraz Kamieniec Ząbkowicki (7.76 proc.). Oznacza to, że wszystkie gminy powiatu ząbkowickiego znalazły się wśród 1007 samorządów, gdzie ubytek ludności wyniesie ponad 5 proc. U sąsiadów jeszcze gorzej Miasto Dzierżoniów, miasto Kłodzko i gmina Bielawa podobnie jak gmina Ząbkowice Śląskie należą do grona, gdzie ubytek ludności według prognoz wyniesie więcej niż 10 proc. W Dzierżoniowie w ciągu 14 lat ma ubyć 13.65 proc. mieszkańców, w gminie Bielawa 10.99 proc., zaś w Kłodzku 13.37 proc. Wymierająca Polska Warto zaznaczyć, że spośród 2478 gmin w Polsce spadek ludności do 2030 roku będzie miał miejsce w aż 1665 z nich. Największy ubytek ludności prognozuje się w gminie Hel (o 28.9 proc.), Dubicze Cerkiewne (o 25.1 proc) oraz Milejczyce (o 24.3 proc.). Wśród samorządów o przyroście naturalnym największy wzrost ma nastąpić w trzech gminach województwa wielkopolskiego – Komorniki (o 50.9 proc.), Dopiewo (o 49.5 proc) oraz Rokietnica (o 48.4 proc).

Polskie Radio Wrocław  (28.08.2017) udostępnia reportaż w opisywanej przez nasz portal sprawie kontrowersyjnej decyzji wójta gminy Ciepłowody o odwołaniu dyrektor Zespołu Szkół Samorządowych. Jeśli chcesz wysłuchać całą audycję KLIKNIJ TUTAJ.

Nie ma miejsca na alkohol w szkole – mówi wójt gminy Ciepłowody i zwalnia dyrektorkę tamtejszego Zespołu Szkół Samorządowych. Zarządzenie weszło w życie w trybie natychmiastowym, bez wypowiedzenia. Piwo było sprzedawane podczas czerwcowego festynu. Ale dyrektorka tłumaczy, że po pierwsze poza terenem szkoły, po drugie, alkohol zorganizowała Rada Rodziców a nie dyrekcja. Na festynie zresztą miał bawić się także sam wójt i dzielnicowi, którzy nie reagowali. Co na to mieszkańcy? Odwołanie dyrektorki negatywnie zaopiniowało kuratorium oświaty, ale nie odniosło się do zarzutów związanych z alkoholem. W gminie powstał komitet obywatelski, który walczy o byłą dyrektorkę. Interweniowali i u wojewody i u minister edukacji. Dlaczego? Tłumaczy szef komitetu Robert Helski. Była już dyrektorka Beata Lis przekonuje, że piwo na czerwcowym festynie to był tylko pretekst by ją zwolnić. Bo od dawna czuje się szykanowana przez wójta. Powodem ma być współpraca z jego poprzednikiem. Wójt Łukasz Białkowski nie ma wątpliwości. Inne zarzuty wójta wobec dyrektorki to złe rozliczanie delegacji i zostawienie placówki przez jeden dzień bez zastępstwa. Co na to Barbara Kopij, pełniąca obowiązki dyrektora? Odwołana dyrektor złożyła do wojewody wniosek o uchylenie zarządzenia wójta.

Wiadomości Powiatowe (nr 34/2017), podobnie jak inne cytowane przez nas media lokalne, podejmują sprawę raportu naukowców dotyczącego zapaści społeczno-gospodarczej Ząbkowic Śląskich.

Niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grozi marginalizacja i zjawiska kryzysowe – wynika z analizy Polskiej Akademii Nauk. Wśród nich są także Ząbkowice Śląskie – niestety w ścisłej czołówce. Spośród 122 średnich miast Ząbkowice Śląskie mieszczą się w pierwszych 23 miastach, które zostały sklasyfikowane jako te, które utraciły całkowicie swoje wcześniejsze funkcje oraz mają mocno niekorzystną sytuację społeczno-gospodarczą. Analizę przedstawił prof. Przemysław Śleszyński z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Jej celem było sprawdzenie, w których obszarach Polski doszło do degradacji przemysłu, a co za tym idzie do spadku zatrudnienia oraz postępującej marginalizacji średnich miast. Badania, a następnie raport Polskiej Akademii Nauk został stworzony na potrzeby rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w ramach której Ministerstwo Rozwoju planuje w najbliższych latach przeznaczyć nawet 2,5 mld zł na wsparcie dla średnich miast, szczególnie tych 122 wymienionych w raporcie. Problemy rozwojowe dotyczą m.in. spadku liczby ludności, zwłaszcza osób młodych i lepiej wykształconych. Towarzyszą temu narastające problemy społeczne, atrofia, rozpad więzi społecznych, a także patologie. Zachwianie równowagi na rynku pracy powoduje nadmierne dojazdy do pracy, które są dodatkowo utrudnione z uwagi na peryferyjność tych miejscowości, a jednym regionów z najbardziej podatnych na zapaść gospodarczą jest Dolny Śląsk, w tym Ząbkowice Śląskie. Wg przedstawionej przez naukowców analizy działania naprawcze powinny być ukierunkowane na tworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości (w szczególności o charakterze innowacyjnym), zwiększanie aktywności zawodowej ich mieszkańców oraz mobilności (bez konieczności zwiększania skali dojazdów do pracy), poprawie jakości życia mieszkańców poprzez rozwój i łatwiejszy dostęp do usług publicznych oraz racjonalizacji zagospodarowania przestrzennego, w tym ograniczanie rozpraszania zabudowy.

Ząbkowicki samorząd nie kryje zdziwienia wynikami analizy. Dziś głos zabrał sam burmistrz Marcin Orzeszek. – Dane, które zostały poddane analizie są już bardzo stare i nie mam pojęcia, w jaki sposób dane z roku 2004 miałyby odzwierciedlać dzisiejszą rzeczywistość – mówi burmistrz. Nie mówię, że nie mamy problemów, ale nie zgadzam się z taką diagnozą, ponieważ uważam, że jest ona nieuzasadniona, nieuczciwa i nie potwierdzona przez rzeczywistość. – Aż wstyd, że raport nie wziął pod uwagę nowszych danych, tym bardziej, że sytuacja zmienia się dosłownie z miesiąca na miesiąc. Przykład: na początku 2017 r. do budżetu gminy wpisanych zostało tylko 5 inwestycji. Teraz wiadomo, że w ciągu roku zostanie ich wykonanych ok. 40 – dodaje. Nigdy nie twierdziłem, że Ząbkowice będą drugim Wrocławiem, bo to nie jest możliwe. Ale w ostatnich latach dokonaliśmy olbrzymiego postępu. Można powiedzieć, że był to przełom, szczególnie w zakresie infrastruktury, ale także jakości życia mieszkańców. Stworzyliśmy warunki, by mieszkało się tu jak najlepiej. Zaspokojone zostały potrzeby mieszkańców zaczynając od ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach, poprzez bogatą ofertę zajęć pozalekcyjnych, po atrakcje kulturalne i sportowe. Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat gmina sprzedała ok. 110 działek budowlanych pod budownictwo jednorodzinne, to pytam, czy ktoś kupił je tylko po to, żeby wybudować dom i wydać kilkaset tysięcy złotych na mieszkanie w upadłej gminie? Czy 99 rodzin, które kupiły mieszkanie w budynkach wybudowanych przez dewelopera chce koniecznie mieszkać w miejscowości, która jutro ma upaść? Przecież to jest nielogiczne. I jeszcze jedno pytanie: jeżeli gmina w ostatnim czasie sprzedała 11 działek pod działalność gospodarczą, to inwestorzy kupili je tylko dlatego, że podobała im się nazwa Frankenstein? Chyba nie tylko… Kolejna kwestia dotyczy bezrobocia w gminie, w której coraz trudniej znaleźć pracownika. Bezrobocie, które występuje na terenie gminy jest w mojej ocenie w pewnym stopniu tylko bezrobociem ewidencyjnym. Coraz częściej odbieram telefony od przedsiębiorców, którzy pytają mnie, czy nie znam kogoś chętnego do pracy. Tylko na przykładzie naszych szkół mogę powiedzieć, że gmina ma ogromny deficyt nauczycieli języka angielskiego. Mamy też problem ze znalezieniem pracowników do kuchni, szukamy sprzątaczek – kwituje zdumiony analizą PAN szef ząbkowickiej gminy.

Ziębice Info (31.08.2017) udostępniają tekst opisujący funkcjonowanie magistratu w Ziębicach.

Czy to możliwe, żeby prawie 50% zatrudnionych rozstało się z Urzędem Miejskim w ciągu około 2 lat rządów obecnej pani burmistrz? Takiej rotacji kadr nie było nigdy w historii naszej Gminy… Z miesiąca na miesiąc rośnie grono byłych pracowników Urzędu Miejskiego. Od początku kadencji burmistrz Alicji Biry z ziębickim magistratem rozstało się ich… około 30 (z około 70 zatrudnionych). Niewiarygodne? A jednak! Kto jest kompetentny, a kto nie – oto jest pytanie! Z naszych wyliczeń wynika, że najwięcej – bo aż 10 osób – opuściło szeregi Wydziału Środowiska, któremu szefuje Magdalena Martyn, oraz Wydziału Budownictwa i Gospodarki Komunalnej, zarządzanego przez Jacka Skołuckiego. Czy to świadczy o znakomitych kompetencjach tych naczelników czy może ich braku? Jedna z profesjonalistek w zakresie ochrony środowiska, biegle posługująca się językiem angielskim i specjalizująca się w energii odnawialnej, której wiedzę zgłębiała m.in. realizując część studiów w Niemczech, składając rezygnację z dalszej współpracy z Urzędem Miejskim przyznała, że jej powodem jest „niekompetencja pani kierownik”. Czy to logiczne, aby pracownik, który wygrywa konkurs na urzędnicze stanowisko, w krótkim czasie dobrowolnie odszedł z pracy? Można tylko domniemywać, że albo ma większe ambicje, albo atmosfera w ziębickim magistracie pracy nie sprzyja… Dziś ta była pracownica Wydziału Środowiska swoją szeroką wiedzą i zaangażowaniem wspiera… Starostwo Powiatowe w Ząbkowicach Śl. Doświadczona – była już – pracownica Wydziału Budownictwa twierdzi zaś, że pani burmistrz traktowała ją „jak powietrze” i to przyspieszyło jej decyzję o przejściu na emeryturę. Przyspieszyło, ponieważ stan zdrowia i umiejętności pozwalały jej na kontynuowanie pracy oraz podzielenie się zdobywaną przez lata wiedzą ze swoimi współpracownikami. Rozwój gminy? A po co? Ciekawy był także powód zwolnienia jedynego specjalisty ds. inwestycji w Urzędzie Miejskim: burmistrz Bira zdecydowała o… likwidacji jego stanowiska. Czyżby uznała, że inwestycje w gminie Ziębice nie są potrzebne? Jak zatem wytłumaczyć utworzenie w niedługim czasie dwóch etatów o podobnym zakresie kompetencji? Aż trzy osoby opuściły też Wydział Funduszy Zewnętrznych, Rozwoju i Promocji. Naczelnika nie było w nim przez prawie 10 miesięcy. Burmistrz w końcu powierzyła tę funkcję pracownikowi Urzędu, którego… 2 lata wcześniej sama zdegradowała z podobnego stanowiska. W tym samym Wydziale ponad rok trwało zatrudnienie pracownika na stanowisku ds. pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Alicja Bira najpierw nie zdecydowała się go obsadzić na czas zastępstwa za osobę przebywającą na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, a następnie – po rozwiązaniu z nią umowy o pracę – na istniejącym wakacie. W tym czasie, z powodu takich decyzji, Gminie Ziębice przepadło wiele naborów wniosków o dofinansowanie w roku 2015 i 2016. Także trzy osoby rozstały się z Wydziałem Finansowym. Wśród nich znalazła się była skarbnik Gminy, którą – pod jej nieobecność spowodowaną sprawami zdrowotnymi – Alicja Bira próbowała podczas sesji Rady Miejskiej odwołać aż trzy razy, co radni nazwali sądem kapturowym. Powód zakończenia tej współpracy? Oficjalnie: brak zaufania. Według byłej skarbnik Gminy mogła to być m.in. odmowa podpisania różnych dokumentów, w tym złożenia kontrasygnaty (dodatkowego podpisu, bez którego dokument urzędowy nie jest ważny) pod kompensatą w postaci gruntu za zaległości podatkowe jednej z lokalnych firm. Niewiele później, decyzją burmistrz Alicji Biry, Gmina Ziębice nabyła od tej firmy ok. 2-hektarową nieruchomość za kwotę prawie 700 tys. zł. W wyniku tej transakcji nasz magistrat wszedł w posiadanie prawdopodobnie najdroższych gruntów w regionie. A czym aktualnie zajmuje się była skarbnik? Swoją pracą wspiera rozwój… wrocławskich inwestycji. Zaskakującym posunięciem obecnej burmistrz było także – po roku i 8 miesiącach urzędowania – odwołanie z funkcji zastępcy burmistrza Janiny Lacel, która udzieliła Alicji Birze poparcia drugiej turze wyborów samorządowych. Pani Janina, po ponad pół roku od rozstania się z Urzędem, wspomina Alicję Birę jako osobę niekompetentną do zarządzania Gminą oraz niesprzyjającą mieszkańcom w rozwiązywaniu ich problemów. Syndrom ocalałego? Menedżer (Gminy) powinien się na tym znać! Wartym wspomnienia są losy pozostałych byłych pracowników. Dziś zajmują oni istotne stanowiska w instytucjach o zasięgu wojewódzkim i powiatowym oraz w innych Gminach, a także w prężnie działających lokalnych przedsiębiorstwach czy organizacjach pozarządowych. Z sukcesem prowadzą również własne działalności gospodarcze lub po prostu cieszą się spokojną emeryturą. Oczywistym jest, że do czasu zatrudnienia i wdrożenia do pracy nowego pracownika dodatkowymi zadaniami „obdarowywani” są ci, którzy w poszczególnych wydziałach i referatach pozostali. Trudno się więc dziwić, że Urząd działa nieefektywnie, na co skarżą się petenci. Zresztą, jak można pracować efektywnie cierpiąc na tzw. syndrom ocalałego? Pracownicy ziębickiego Urzędu Miejskiego, którzy uniknęli zwolnienia, z pewnością cieszą się z zachowania źródła dochodu, ale jednocześnie nie są im obce takie negatywne emocje, jak: poczucie braku sprawiedliwości czy spadek zaangażowania, efektywności i identyfikacji z organizacją, dla której pracują, a także silny stres. Pozostaje więc tylko zapytać: Czy to jest właśnie wprowadzanie w życie programu wyborczego pani Biry, która przed wyborami w 2014 r., na swoim fanpage’u na Facebooku, pisała o „tworzeniu nowych standardów w zarządzaniu gminą” oraz „usprawnieniu funkcjonowania lokalnej administracji”? Czy właśnie takie standardy prowadzą naszą gminą do rozwoju czy wręcz do degradacji? Każdy niech sobie zada pytanie, czy wymiana prawie połowy wykwalifikowanej kadry to zmiana na lepsze? Czy to „lepsze” jest gdzieś dostrzegalne, np. w postaci nowych inwestycji, pozyskanych dla Gminy funduszy zewnętrznych, nowych miejsc pracy, a tym samym zwiększenia wpływów z podatków, czy zwiększonego ruchu turystycznego? A jeśli tak, to gdzie? Rozstaniom nie ma końca Na lipcowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Alicja Bira potwierdziła, że niedawno wypowiedzenia złożyli Artur Pirek oraz Jacek Skołucki. Wybór Artura Pirka na stanowisko sekretarza jeszcze kilkanaście miesięcy temu był przez burmistrz określany jako „strzał w dziesiątkę”. Sekretarz ma jednak rozstać się z Gminą z końcem sierpnia. Z końcem października natomiast ma z Urzędu Miejskiego odejść naczelnik Wydziału Budownictwa i Gospodarki Komunalnej Jacek Skołucki, który w oczach burmistrz i z jej poparciem był wielką nadzieją na rozwój inwestycji w gminie. O czym to może świadczyć? Nie będziemy już wnikać…

Gazeta Ząbkowicka (nr 203/2017) sygnalizuje, iż w Stoszowicach powstać ma nowy market handlowy.

To już pewne! Kupcy z gminy Stoszowice muszą przygotować się na zmiany. To właśnie tam powstanie Dino. Pomimo że władze Stoszowic przez długi czas nie chciały wyrazić zgody na to, aby w ich gminie powstał market, to teraz nie mieli wyjścia. 13 listopada 2015 r. Dino Polska złożyło wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla budowy budynku handlowo-usługowego z infrastrukturą techniczną, w tym miejsca postojowe, billboard reklamowy oraz przebudowa drogi wewnętrznej stanowiącej drogę gminą wraz z przebudową zjazdu publicznego na drogę wojewódzką nr 385. – W wyniku czynności zmierzających do wydania decyzji administracyjnej strony postępowania otrzymały informację o planowanej inwestycji. W ślad za tym grupa mieszkańców i przedsiębiorców z terenu gminy złożyła petycję, wyrażając stanowczy sprzeciw dla planowanego przedsięwzięcia. – Po analizie i zabraniu opinii została wydana decyzja odmowna. Dino Polska S.A. złożyło odwołanie od decyzji i za pośrednictwem tut. Urzędu dokumentacja została przekazana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu. SKO uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, została wydana kolejna decyzja odmowna, od której Dino Polska S.A. raz jeszcze się odwołało. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 5 kwietnia 2017 r. uchyliło naszą decyzję i wydało pozytywną decyzję na rzecz Dino i tym samym wydało warunki zabudowy dla ww. inwestycji – mówi wójt Paweł Gancarz. – Jako samorząd gminny staramy się dbać o nasz lokalny rynek handlowy i rodzinną działalność gospodarczą, ale jesteśmy tylko małym trybikiem w dużej machinie administracyjnej – dodaje.

Doba.PL (28.08.2017) przekazuje relację z ogólnopolskich zawodów, w których sukcesy odnieśli pożarnicy z Ząbkowic Śląskich.

20 sierpnia 2017 roku w Raciborzu odbyły się kończące sezon zawody  FCC  Poland gdzie sumowane były punkty z zawodów w Opolu, Wrocławiu, Wadowic, Torunia, Szczecina, Gorzowa i Raciborza. Najlepszymi zawodnikami w kategorii open sezonu FCC 2017 okazali się miejsce 1- Góralczyk Daniel KM PSP Bielsko Biała, miejsce 2 – Grzelak Tomasz KM PSP Warszawa, miejsce 3 -Bereza Rafał KM PSP Chełm. Na zawody do Raciborza zjechała czołówka zawodników z Polski jak i zagranicy, oczywiście nie zabrakło teamu FCC ząbkowickiej PSP. W zmaganiach udział wzięło ponad 100 zawodników. Zawody prowadzone były w kategorii ogólnopolskiej open +20,+30 i +40 lat, oraz tandemy open i konkurencje sztafet. W Firefighter Combat Challenge” Racibórz komendę straży reprezentowali: Golis Dariusz (kierownik drużyny), Sopuch Jan,  Duży Marcin, Stecyk Andrzej. Rywalizacja była zacięta i tak w kat. +20  Duży Marcin miejsce – 14, Stecyk Andrzej miejsce – 26, w kategorii +40 na trzecim miejscu podium stanął Golis Dariusz, a Jan Sopuch miejsce 6.   Podsumowując cały sezon stwierdzić należy że był on bardzo owocny a zarazem długi i ciężki. Rozpoczęliśmy zawodami początkiem maja w Opolu gdzie na podium stanęli w kategorii +40  Golis Dariusz – miejsce 2, i w kat +45 Sopuch Jan – miejsce 3, następnie tydzień później zmagania we Wrocławiu gdzie reprezentacja z Ząbkowic Śl. była bezkonkurencyjna na Dolnym Śląsku i we wszystkich konkurencjach mistrzostw Dolnego Śląska  stanęła na podium w kat.+20 miejsce 1 – Palimąka Dawid,  miejsce 2 przypadło Dużemu Marcinowi,  w kat +40 Miejsce 1 –  Sopuch Jan, miejsce 2 – Golis Dariusz, tandemy miejsce 1- Dawid Palimąka i Marcin Duży, miejsce 2 – Sopuch Jan i Golis Dariusz, miejsce 3- Obrał Tomasz i Stecyk Andrzej. Następne zawody odbyły się na Wadowickim rynku początkiem czerwca gdzie ząbkowicki team otarł się o podium zajmując w kat. +40  5 i 6 miejsce, dalej pod koniec czerwca udaliśmy się w okrojonym składzie (trzech zawodników) do Torunia gdzie zjechało  ponad 350 zawodników z całej Europy, choć w okrojonym składzie walczyliśmy zaciekle zmagając się z wysoką temperaturą o punkty dla drużyny w formule FCC I TFA, początkiem sierpnia przywitała nas nadmorska bryza i zawody organizowane przy Wałach Chrobrego w Szczecinie, tam też mimo niesprzyjającej pogody i braku kontuzjowanego czarnego konia Palimąki Dawida daliśmy z siebie 100 procent choć miejsca tuż poza podium. I tak dotarliśmy do zakończenia sezonu w Raciborzu i tutaj miły akcent  podium dla Golisa Dariusza w kategorii +40 – 3 miejsce. Także wielkie podziękowanie dla całej drużyny gratulacje dla wszystkich, sezon dobiega końca mam świadomość tego ile każdy z nas zniósł wyrzeczeń i potu przelał na treningach by dotrwać do końca sezonu, jest to dyscyplina do której z marszu niestety się nie podejdzie, dlatego trenować musimy cały rok, co również przekłada się na naszą wysoką sprawność psychofizyczną podczas wykonywania obowiązków zawodowych i niesieniu pomocy mieszkańcom powiatu ząbkowickiego. Ja startuję w tych zawodach od 2011 roku praktycznie od początku kiedy ta formuła zawitała po raz pierwszy w Polsce, stało się to moim sposobem na życie i udało mi się zaszczepić to wśród moich kolegów z komendy, choć łatwym nie jest poddawać organizm ekstremalnym obciążeniom na treningach i zawodach, dlatego jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich zawodników z naszego teamu, tj. Palimąka Dawid, Golis Dariusz, Sopuch Jan, Duży Marcin, Obrał Tomasz, Stecyk Andrzej). Jeszcze czekają nas  na dobitkę mistrzostwa Europy na koniec września w Łodzi, ale to już są ostatnie zawody w tym roku i w końcu wymarzony odpoczynek, bo sam po swoim kręgosłupie czuję całosezonowe zmagania. Ostatecznie nasza drużyna zajęła wysokie 5 miejsce na 34 drużyny z całej Polski, choć mam świadomość że powinno być to podium gdyby nie to  że zabrakło wśród nas na ostatnich zawodach w Raciborzu i Szczecinie naszego czarnego konia Palimąki Dawida, który nabawił się kontuzji.  Dawid już dochodzi do siebie i na pewno wystąpi pod koniec września w Łodzi czego sobie i jemu szczerze życzę. Serdeczne podziękowania dla Starostwa Powiatowego, Pana Dariusza Prochery i Gminy Ząbkowice Śl. za sprzętowe wsparcie naszej drużyny.

History Polska (01.09.2017) prezentuje film ukazujący walory krajobrazowe Srebrnej Góry.

Twierdza Srebrna Góra to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na Dolnym Śląsku. Jakie tajemnice skrywa? Zobacz drugi odcinek SKARBÓW POLSKICH! Największa górska twierdza w Europie, jest wymarzonym miejscem dla łowców przygód. Według świadków Niemcy ukryli tu dzieła sztuki i zabytkową broń. Skarby z okresu II wojny Światowej, o których mówią przekazy świadków, do dzisiaj nie zostały znalezione

Puls Biznesu (06.08.2017) opublikował analizę biznesową funkcjonowania jednego z ważnych w Polsce Banków. Materiał jest szczególnie interesujący także ze względu na to, że instytucją tą zarządza Małgorzata Szturmowicz – wywodząca się z Ząbkowic Śląskich, o której już pisaliśmy w naszym portalu.

Leasing oraz kredyty i faktoring pociągnęły sprzedaż. Bank ma jednak więcej powodów do zadowolenia. Grupa Idea Banku w pierwszym półroczu odnotowała kilka znaczących zwyżek. Do 110 mln zł zwiększył się zysk netto. Przed rokiem wynosił 45 mln zł, co oznacza wzrost aż o 144 proc., mimo że w 2016 r. grupa pozbyła się dużego i cennego aktywa — spółki windykacyjnej GetBack. O 42 proc. r/r urósł wynik odsetkowy, który na koniec czerwca wyniósł 383,4 mln zł.

Dynamiczna sprzedaż, którą — jak mówi Małgorzata Szturmowicz, szefowa finansów Idea Banku — „ciągną dwie lokomotywy — leasing oraz kredyty i faktoring”, sprzyja uzyskiwaniu coraz lepszych wyników. W obu sektorach widać wzrost portfela kredytowego, najsilniejszy w faktoringu, o 50 proc. w skali roku, do 604 mln zł na koniec czerwca. Leasing zanotował natomiast rekordową sprzedaż kwartalną, która przekroczyła 1,4 mld zł. Dynamiczna sprzedaż, ale również dobra koniunktura i ogólny wzrost na rynku kredytów przyczyniły się też do kilku rekordów w historii grupy. Tylko w lipcu suma mobilnych wpłat wyniosła 60 mln zł. Między innymi we wdrażaniu innowacji Idea Bank widzi możliwość pozyskiwania nowych klientów i właśnie mobilne wpłatomaty, wciąż poprawiające wyniki, mają być tego przykładem. Największą niespodziankę sprawiła jednak sprzedaż produktów kredytowych, osiągając w drugim kwartale poziom 2,64 mld zł. Grupa chwali się też niskim kosztem finansowania — zmniejszył się r/r o 69 proc. i wyniósł 17 p.b. Wraz z utrzymaniem marży kredytowej na poziomie 4 proc. przyczyniło się to do wzrostu wyniku odsetkowego w pierwszym półroczu o 42 proc. (do 383,4 mln zł) wobec analogicznego okresu ubiegłego roku. Spadek wskaźnika kosztów do przychodów (C/I) z poziomu 50,3 proc. w pierwszym kwartale 2017 r. do 43,6 proc. w drugim, z uwzględnionym już podatkiem, pogłębia optymizm banku, który w horyzoncie dwu-, trzyletnim chce dojść do poziomu 40 proc. Ze sporym sukcesem grupa rozwija wdrożoną w ubiegłym roku usługę doradztwa dla mikroprzedsiębiorców w dziedzinie pozyskiwania dotacji z UE. Wartość wniosków za pierwsze półrocze wyniosła 45 mln, a pierwsze z dotacji zostały już przedsiębiorcom przyznane. Grupa wskazuje również, że klienci korzystający z mobilnych wpłatomatów czy z Idea Hubów wykazują nawet kilkakrotnie wyższą transakcyjność. Druga inicjatywa w pierwszym półroczu 2017 przyciągnęła 10 tys. klientów, którzy skorzystali z coworkingu. Ponad tysiąc wzięło udział w warsztatach dla przedsiębiorców. Grupa Idea Banku podkreśla, że starając się zwiększać dochody i zmniejszać koszty, planuje konsolidację placówek (ma 144 punkty, z czego 58 należy do Idea Banku). Ma to wpłynąć na obniżenie kosztów i zwiększenie efektywności. Wzrośnie natomiast liczba nowych wpłatomatów — do końca roku ma ich być około 40. Zarząd banku dotrzymał obietnic – mówi MICHAŁ SOBOLEWSKI – analityk DM BOŚ: Zarząd już na początku roku zapowiadał dobre, powtarzalne wyniki w pierwszym półroczu. Rzeczywiście ma się czym chwalić. Zyski z działalności bankowej są większe, również liczba kredytobiorców, dodatkowo bank trzyma dyscyplinę kosztową i może się pochwalić rosnącą marżą odsetkową. Warto również pamiętać, że w ubiegłym roku w wyniku sprzedaży GetBack grupa miała dodatkowo spore zyski. Do tegorocznych wyników przyczyniła się dobra sytuacja gospodarcza i rosnący popyt na kredyt w grupie najmniejszych firm. Również fakt, że Idea Bank jako pierwszy na rynku zagospodarował potrzeby małych i średnich przedsiębiorców, a skoncentrowanie na jednym sektorze pozwala na korzystne dla klientów kalibrowanie ofert, nie jest bez znaczenia. W dalszej perspektywie ciekawym kierunkiem jest łączenie mniejszych placówek, co daje klientowi możliwość zapoznania się z szerszą ofertą, a bankowi nadzieje na dodatkowy cross-sell.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł40:1
Następny artykułTrwa nabór nowych wniosków Rodzina 500+
Zabkowice4YOU.PL to mobilny portal, na którym znajdziesz praktyczne informacje dotyczące tego, co dzieje się na terenie Powiatu Ząbkowickiego. Podajemy to, co ważne w życiu publicznym i gospodarczym, istotne w sferze aktywności społecznej, interesujące w dziedzinie kultury i sportu.