Wielkie pieniądze trafić mogą do mieszkańców Barda i Złotego Stoku, nie trafią natomiast na pewno do mieszkańców Ząbkowic Śląskich i Ciepłowód. Jeszcze niedawno alarmowano o poważnych zagrożeniach związanych z emisją pyłów nad naszymi miastami. Równocześnie pojawiła się konkretna szansa na ograniczenie groźnego zjawiska smogu i tym samym poprawy jakości życia nas wszystkich.

Dolnośląska Instytucja Pośrednicząca przeprowadziła już ocenę formalną wniosków w ramach konkursu na projekty grantowe dotyczące produkcji energii elektrycznej i/lub cieplnej (wraz z podłączeniem tych źródeł do sieci dystrybucyjnej / przesyłowej) polegające na budowie (w tym na zakupie niezbędnych urządzeń) mikroinstalacji służących wytwarzaniu energii z odnawialnych źródeł energii. Jedynym wnioskiem z terenu Powiatu Ząbkowickiego, jaki uzyskał pozytywną ocenę formalną – czyli był sporządzony prawidłowo – jest projekt, którego gospodarzem jest Gmina Bardo, zaś partnerem jest Gmina Złoty Stok (oraz dwie gminy spoza naszego terenu: Lewin Kłodzki i Szczytna). Kryteriów formalnych nie spełniły natomiast dwa wnioski złożone przez Gminę Ząbkowice Śląskie o łącznej wartości prawie 1,9 mln zł. Dofinansowanie, które nie trafi do ząbkowiczan na odnawialne źródła energii to kwota ponad 1,4 mln zł. Przepadła także aplikacja Gminy Ciepłowody, która szacowała wartość swojej inicjatywy na nieco ponad 1 mln zł. Działanie miało polegać na instalowaniu solarów, a oczekiwana dotacja wynieść miała prawie 900 tys. zł. Wartość projektu opracowanego przez urzędników magistratu w Mieście Cudów opiewa na 11 938 226 zł, zaś kwota możliwego dofinansowania wynieść może nawet 10 147 492,10 zł! Środki te pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Dolnego Śląska.

Kwota przeznaczona na dofinansowanie projektów w ogłoszonym jeszcze w ubiegłym roku (o czym informowaliśmy w naszym portalu) naborze wynosi ok. 29 mln zł. Na liście projektów ocenionych jako prawidłowo sporządzone znalazło się 19 projektów z całego województwa na łączną wartość wsparcia wynoszącą prawie 110 mln zł. To oznacza, że po etapie merytorycznym beneficjentów może być mniej i samo przyznane wsparcie może być niższe. Zaletą projektu koordynowanego przez samorząd Gminy Barda jest skupienie w nim indywidualnych beneficjentów – głównie mieszkańców – z terenu czterech gmin. Ostateczna ocena wniosków spodziewana jest na przełomie maja i czerwca br. Wtedy dowiemy się czy mieszkańcy Barda i Złotego Stoku będą się mogli cieszyć nawet 85-procentowym dofinansowaniem swoich projektów z unijnych funduszy. Gdyby tak było, z pewnością nad oboma gminami odczuwalna będzie w niedalekiej perspektywie poprawa jakości powietrza. W samej tylko Gminie Bardo przewidziano montaż 237 instalacji, w tym: 129 instalacji fotowoltaicznych, 68 paneli słonecznych, 7 pomp powietrznych co+cwu, 3 pomp gruntowych co+cwu, 21 pomp cwu, 9 kotłów centralnego ogrzewania zasilanego peletem. Łączna wartość wszystkich tych przedsięwzięć to kwota 4 652 290 zł.

Do opublikowanego kilka dni temu komunikatu w tej sprawie odniósł się dwa dni temu radny Wojciech Maj – wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Ząbkowic Śląskich. Na jego facebooku przeczytać można m.in.: „Coś niedobrego dzieje się w Ząbkowicach z pozyskiwaniem funduszy unijnych, na przygotowanie tych wniosków Gmina wydała 20 tyś złotych, a wnioski nawet nie przeszły oceny formalnej – to znaczy, że były całkowicie źle napisane… to już druga taka sytuacja, wcześniej wniosek na basen z tego samego powodu został odrzucony. W konkursach na uzbrojenie terenów przemysłowych Gmina nawet nie brała udziału. Nie lubię. Nie będzie w Gminie Ząbkowice 80% dofinansowania do instalacji solarnych i pomp ciepła. O problemach z jakością powietrza w okresie grzewczym w Ząbkowicach dużo pisać nie trzeba”. Internauci komentujący wpis ząbkowickiego samorządowca nie kryli oburzenia. Cytujemy niektóre opinie:

„Jaka władza, takie wnioski”
„Można więc ponieść porażkę na etapie otrzymywania dotacji (zmniejszona, albo skończona pula pieniędzy, kolejka etc.), ale odrzucenie ze względów formalnych to jawna fuszerka. Co więcej umowa ta powinna być jawna, bo to są pieniądze podatników.”
„Żenada.”