Niesprawiedliwe osądy, brak poczucia przynależności, odzieranie z godności. Bieda, choroby, uzależnienia, przemoc. Brak empatii, wykorzystywanie drugiego człowieka, samotność, przygnębienie. Niedoskonałość, upośledzenia, wykluczenia, odrzucenia, uprzedzenia. Deficyt dobra ma różną postać, ale sprawia, że człowiek doznaje niedostatku miłości w relacjach z innymi osobami. To, co nie jest wypełnione miłością staje się domeną zła. Przyjmuje ono formę grzechu, a w swoim najbardziej tragicznym kształcie bywa nawet negacją istnienia grzechu. Jezus Chrystus stanął na twardej ziemi ludzkiej egzystencji i wybawił ludzkość z okowów zła. Uczynił to dla człowieka z miłości. Jej apogeum była śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie.

Tę, osnutą na utrwalonych w Biblii faktach i opartą na znanych nam z życia okolicznościach, opowieść przybliżyliśmy sobie podczas ząbkowickiej Muzycznej Drogi Krzyżowej. Określenia: „widowisko”, „spektakl”, „przedstawienie”, „koncert” nie wyczerpują gamy przeżyć, do udziału w których ząbkowiczanie zostali zaproszeni przez uczniów Szkoły Muzycznej „Casio” pod kierunkiem Agnieszki i Michała Bartkiewiczów. To już kolejne takie niezwykłe i niepowtarzalne spotkanie z trudnym: duchowo, intelektualnie i estetycznie przesłaniem Ewangelii. Opis Męki Pańskiej jest bowiem, w każdej ze swoich wersji pisanych przez czterech ewangelistów, splotem mistycznego punktu widzenia świadków Drogi Krzyżowej, kronikarskiej szczegółowości i dosłowności relacji i zarazem wezwaniem skierowanym do każdego, kto dotyka tej treści. Męka Jezusa Chrystusa, Jego śmierć, a potem zmartwychwstanie, nie są przecież jedynie moralitetem czy też medialnym zapisem zdarzenia, do jakiego doszło prawie dwa tysiące lat temu w Jerozolimie. To przede wszystkim zaproszenie, by „wstać i iść”. Jak w tytule tegorocznej edycji Muzycznej Drogi Krzyżowej: „Talitha kum” – wstań i idź”. Od pierwszej do ostatniej chwili rozważań recytowanych czy śpiewanych, także demonstrowanych choreografią niektórych sekwencji, mogliśmy ujrzeć i usłyszeć, ale nade wszystko przemyśleć i przemodlić główne cywilizacyjne kontrapunkty, z jakimi stykamy się na co dzień na drodze wiary chrześcijańskiej. Być może nawet szerzej, bo doświadczenia związane z opozycją zła wobec dobra nie są jedynie swoistym stygmatem wyróżniającym wierzących Jezusowi. To także ciężar lub nadzieja poszukujących prawdy, a nawet odwracających się od tego rodzaju dylematów.

Przesłanie „Talitha kum” mocno i odważnie (jak na obecne czasy) zakorzenione w wierze katolickiej było otwarte i uniwersalne. Nie było eklektyzmem, lecz wyraźnym świadectwem głoszonym z otwartą dłonią i podniesionym czołem. Starannie rozpracowane rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, ich trafiające „w punkt” konkluzje współbrzmiały z dokładnie zaaranżowaną formułą wokalno-instrumentalną. Właśnie ta harmonia pomiędzy treścią i formą, uczyniła ząbkowicką Muzyczną Drogę Krzyżową szeroko rozpostartą proklamacją do wszystkich ludzi i jednocześnie głębokim apelem do każdego człowieka indywidualnie.

Z wdzięcznością należy wymienić tych, którzy w minioną środę (13 kwietnia 2017 r.) obdarowali nas tak poruszającymi przeżyciami. Autorami – zapowiadanej przez nasz portal – koncepcji Muzycznej Drogi Krzyżowej „Talitha kum” są Agnieszka i Michał Bartkiewiczowie. Instrumentaliści to Katarzyna Sułkowska (skrzypce) i Michał Bartkiewicz (piano). Głównymi solistkami były: Weronika Wójcik, Paula Bernaczek, Rebeka Sałecka, Aleksandra Zalas, Karolina Łabuz, Liliana Szczęszek, Agata Woźniczka, Zuzanna Kustra. Chór współtworzyły: Wioletta Monika Leja, Joanna  Witek, Małgorzata Borek, Łucja Machnik, Roksana Kalfas, Nikola Ratajczak, Karolina Badecka, Daria Pogodzinska, Natalia Czenczek, Olga Jałowiecka,  Joanna Witek, Ula Skrakowska, Julita Głuszek, Julia Knochowska, Julia Kołodziej. W postać Jezusa wcielił się Filip Skowron. Rola tego „Ostatniego, który jest Pierwszym” była z natury bardzo wymagająca. Młody aktor udźwignął ciężar i w naturalny sposób przybliżał publiczności to, co działo się z Jezusem, poniekąd w Nim samym. Nie można nie docenić warstwy muzycznej, ale i w niej na szczególną uwagę zasługują wykazujące się nie tylko talentem, ale nadzwyczajną ekspresją młode wokalistki. Emanująca spokojem i dojrzałością Weronika Wójcik skupiała uwagę na śpiewanych słowach i zdaniach. Tembrem głosu energetyzowała Paula Bernaczek – „Nikt Cię nie kocha tak jak Ja” w jej wykonaniu było pod każdym względem cudowne, wzniosłe i słychać je nadal. Rebeka Sałecka urzekła zaskakującą mieszanką wokalnej nieśmiałości i brawury. Koniecznie wypada zaznaczyć skrzypcową wirtuozerię Katarzyny Sułkowskiej – instrument w jej dłoniach wznosi serca ku górze. I wreszcie łącząca rolę narratorki, wokalistki i dyrygentki Agnieszka Bartkiewicz. Sposób formułowania wygłaszanych fraz, emocjonalna intensywność wykonywanych piosenek i płynność w spajaniu poszczególnych sekwencji programu scenicznego, zasługują na słowa wielkiego uznania.

Po zakończeniu rozważań – na scenie, na widowni i za kulisami wiele było podziękowań, gratulacji i entuzjazmu. Można zaryzykować jeszcze jedno: wiele działo się w sercach i umysłach. Ten wieczór mógł być dla niejednej osoby czasem wewnętrznej przemiany.

Na portalu społecznościowym You Tube „Jozkofan” dostępny jest 4-cześciowy zapis video z ząbkowickiej Muzycznej Drogi Krzyżowej 2017. Poniżej znajdują się linki do filmików – zachęcamy do ich obejrzenia i ponownego przeżycia.