W homilii wygłoszonej  11 lutego 2017 r. w katedrze polowej WP  w Warszawie, Biskup Józef Guzdek przypomniał promowanym kapłanom i uczestnikom uroczystej Eucharystii, że kolejnym uderzeniem władz komunistycznych w Kościół było utworzenie, wbrew wcześniejszym porozumieniom, jednostek do których przymusowo wcielano studentów diecezjalnych i zakonnych seminariów duchownych.

Władze PRL-u, powołując kleryków do odbycia zasadniczej służby wojskowej, zamierzały odciągnąć od kapłaństwa jak największą liczbę alumnów, lub osłabić ich stan zdrowia tak psychicznego, jak i fizycznego oraz ukarać niepokornych  i niezastraszonych biskupów. Zdemontować fakultety teologiczne i wyższe seminaria duchowne oraz zniechęcić i odstraszyć potencjalnych studentów teologii. Jednym słowem usiłowano osłabić Kościół, który był duszą narodu i jego moralnym kręgosłupem. „Przymusowy pobyt w wojsku był czasem represji, poniżania waszej godności i próbą łamania waszych sumień. Jednak oparliście się tej próbie i wyszliście zwycięsko z tamtych doświadczeń. Zyskaliście wiele. Nie tylko umocniliście się w wierności Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, ale niejako od środka poznaliście śmiertelnego wroga, jego metody i ludzi służących bezbożnej ideologii” – powiedział hierarcha awansowanym księżom.

Zdaniem ordynariusza wojskowego – „służba w jednostkach kleryckich zamiast złamać przyszłych kapłanów, pozwoliła zdobyć doświadczenie funkcjonowania aparatu bezpieczeństwa, którego celem było zniszczenie Kościoła i duchowe zniewolenie całego narodu. Podobnie jak Prymas Wyszyński [podczas swego internowania], mogliście powiedzieć, że patrząc na oficerów politycznych Wojska Polskiego, ich morale i niecne praktyki, można było mieć nadzieję, że w przyszłości na polskim niebie rozbłyśnie jutrzenka wolności”. Biskup Guzdek podkreślił, że to dzięki posłudze  alumnów – żołnierzy „wielu odzyskiwało wewnętrzną wolność i podejmowało próbę zmagania się z mocami ciemności. Macie za sobą doświadczenie Wielkiego Piątku. Wasza miłość do Boga i wierność Ojczyźnie zostały wypróbowane jak złoto w tyglu. Przymusowa służba wojskowa i związane z nią upokorzenia, a następnie praca duszpasterska, której często towarzyszyły szykany władzy ludowej, ostatecznie przyniosły błogosławiony owoc. Z perspektywy minionych lat dostrzegacie lepiej, że poprzez te niełatwe dwa lata służby wojskowej Pan Bóg przygotował Was do wielu ważnych zadań w Kościele i w naszej Ojczyźnie”.

Geneza oficerskich promocji byłych alumnów – księży niezłomnych

Minister Obrony Antoni Macierewicz w trakcie uroczystości zorganizowanej dla byłych alumnów żołnierzy, w kościele w którym przed 35. laty posługiwał ks. Jerzy Popiełuszko, powiedział m.in.: „Ludowe Wojsko Polskie, formacja tak się nazywająca, powstała nie dla obrony Ojczyzny, nie dla obrony narodu polskiego, nie dla walki o niepodległość, lecz powstała, jako formacja realizująca dokładnie przeciwne zadania. Wy byliście tą elitą narodu, która szczególnie dramatycznie została tym narzędziem represji dotknięta”. Kontynuując swoją wypowiedź stwierdził: „Chcemy jasno powiedzieć, dzisiaj wraca sprawiedliwość, dzisiaj wraca prawda. Dobrzy muszą zostać nagrodzeni, źli muszą zostać ukazani. (…) Te nominacje są jedynie skromnym symbolem, którym Ojczyzna znaczy waszą wielką służbę” (Warszawa, 12.11.2016).

Prawda o alumnach polskich seminariów w liczbie ok. 3 tys., którzy w czasach komunistycznego zniewolenia zostali przymusowo wcieleni w szeregi ludowego Wojska Polskiego miała być przemilczana, a nawet zapomniana – powiedział biskup polowy WP Józef Guzdek 11 lutego br.. „Dopiero męczeńska śmierć ks. Jerzego Popiełuszki, a następnie jego beatyfikacja na pl. Józefa Piłsudskiego pozwoliły przerwać zmowę milczenia i uchylić rąbka tajemnicy o prześladowaniu polskiego duchowieństwa. Wreszcie nawet w polskiej prasie było głośno, ale nadal tylko o ks. Jerzym, ale przecież dziś wśród nowo promowanych alumnów żołnierzy jest aż 26 jego kolegów z bartoszyckiej jednostki. Są tu także obecni  i ci, którzy w przebywali z nim w tej samej żołnierskiej izbie” –  kontynuował Biskup Polowy.

Zanim jednak doszło do decyzji Prezydenta RP o promocji oficerskich dla byłych alumnów-żołnierzy, środowisko księży, którzy byli zmuszeni do przerwania studiów seminaryjnych i odbycia służby wojskowej, kilkakrotnie zwracało uwagę na ten fakt niesprawiedliwości i traktowania ich nie tylko jako obywateli drugiej klasy, ale wręcz wrogów państwa polskiego. W konsekwencji różne gremia księży, byłych żołnierzy LWP, zwracały się do kolejnych prezydentów RP, ministrów obrony narodowej, przewodniczących Konferencji Episkopatu Polski oraz biskupów polowych z prośbą o zauważenie i docenienie ich przymusowej, dwuletniej służby w wojsku. Postulowano mianowanie ówczesnych alumnów-żołnierzy na pierwszy stopień oficerski, tak jak to miało miejsce w przypadku studentów świeckich uczelni, którzy przechodzili znacznie krótsze przeszkolenie wojskowe. I dopiero teraz, tzn. po ponad 50 latach, ich postulaty i wnioski są stopniowo uwzględniane.

W ostatnich latach o pomoc w odnalezieniu i nawiązaniu kontaktu z byłymi klerykami-żołnierzami został poproszony Ordynariat Polowy, który otrzymał odpowiedzi od 1050 byłych alumnów-żołnierzy. Ankiety zostały przekazane do Departamentu Kadr Ministerstwa Obrony, który na ich podstawie zebrał dokumentację i sporządził wniosek awansowy. Księży – zgodnie z konstytucją – na pierwszy stopień oficerski, podporucznika rezerwy, mianował prezydent Andrzej Duda. Uczynił to na wniosek szefa MON Antoniego Macierewicza (nb. stopień ten nie wiąże się z przywilejami przewidzianymi dla oficerów zawodowych).

Przywracanie sprawiedliwości, polskiej tradycji oraz znaków polskiej armii

Z racji wręczania promocji oficerskich kolejnym księżom Minister Obrony powiedział m.in.: „Tak jak przywracamy dzisiaj do polskiej tradycji, do znaków polskiej armii, do jej historii i fundamentów żołnierzy niezłomnych, tak przywracamy też księży niezłomnych, czyli Was” – mówił Antoni Macierewicz. Szef MON zarazem przypomniał, że o sile armii nie stanowi mundur, uzbrojenie, ale duch i wartości, którym żołnierze służą. „To nie my wam nadajemy patenty, to Wy nam musicie ciągle ten patent wartości stale polskiej armii przekazywać” – dodał Minister Obrony. I dlatego to wy tę armię tworzyliście cały czas, nawet jeśli nie było jej widać na zewnątrz. Dzisiaj składamy Wam hołd. Ale składając Wam hołd mówimy, służcie Polsce dalej, bo was potrzebujemy. Potrzebujemy takiego ducha, potrzebujemy tych wartości, właśnie takiej determinacji jaką wtedy, w Brzegu, Bartoszycach i w innych obozach, w Drawsku Pomorskim, wykuwaliście, przekazywaliście, pokazywaliście że można.” Dodał, że wojsko tworzą nie tyle mundury i uzbrojenie, lecz przede wszystkim duch i wartości. Przywracanie wojska narodowi to zadanie, które wśród innych spada na ministra obrony narodowej. W ramach tego zadania jest także sprawienie by wojsko nie było symbolizowane przez postacie, które poniżają: tradycję, dorobek i godność wojska polskiego. Myślę o ludziach, którzy pracowali dla sowieckich służb.

Uroczystość wręczenia patentów oficerskich duchownym z jednostek kleryckich

11 lutego 2017 r. uroczysta Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Wojska Polskiego i odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego. We Mszy św. uczestniczyli minister Antoni Macierewicz, gen. broni Leszek Surawski, szef Sztabu Generalnego, gen. dyw. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa, gen. bryg. pil. Tadeusz Mikutel, szef sztabu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Radosław Peterman, dyrektor Departamentu Kadr, rodziny i przyjaciele nominowanych na pierwszy stopień oficerski księży.

Po Eucharystii celebrowanej w intencji żołnierzy-alumnów z okresu 1959-1980, odczytano postanowienie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy o mianowaniu kolejnych alumnów –  żołnierzy na pierwszy stopień oficerski (tym razem dotyczyło to grona 207 duchownych). Następnie 161. obecnym księżom minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wręczył patenty oficerskie oraz książki „Oficer polski” Tadeusza Hołówki z celną dedykacją  Pana Ministra. W tym ważnym akcie towarzyszył mu ks. bp Guzdek.

Minister obrony narodowej zaznaczył, że z dumą wręczał patenty podpisane przez prezydenta RP, dziękował za służbę i gratulował wejścia do korpusu oficerskiego. „Jesteście Polsce i polskiej armii potrzebni. Polska armia jest dumna, że ma takich oficerów, że mieliśmy ich zawsze. Dzisiaj tylko poświadczamy, że jesteście solą ziemi i solą polskiej armii, że jesteście jej prawdziwym korpusem oficerskim” – powiedział. Minister Antoni Macierewicz podkreślił, że byli klerycy-alumni odbierając nominacje odpowiadali: „ku chwale Boga i Ojczyzny”.  „Przez tę aklamację przypominaliście o tych najwyższych wartościach i o tym, za co pokolenia Polaków płaciły krwią” – powiedział. W tej części uroczystości, Chór Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego odśpiewał „Hymn do miłości Ojczyzny”.

PRL-owska próba alumnów-żołnierzy w ocenie ministra obrony

Na naszych oczach do życia społecznego Polski powraca prawda, honor i sprawiedliwość. Pan Antoni Macierewicz jako Szef MON w trakcie uroczystości promocyjnych powiedział do kolejnego grona księży żołnierzy: „Dumny jestem, że mogę w imieniu pana prezydenta, armii polskiej przekazać te patenty.” W swym wystąpieniu po wręczeniu nominacji oficerskich podkreślił również prawdę, że wojsko tworzą nie tyle mundury i uzbrojenie, ile duch i wartości. […] Następnie stwierdził, że mianowani są oficerami od dawna, a sobotnia uroczystość tylko to poświadcza. „Jesteście oficerami Rzeczypospolitej, armii polskiej, żołnierzami nie tylko przez swoją posługę kapłańską, co oczywiste, ale także przez swoją posługę dla narodu i dla armii, tę, którą realizowaliście w najcięższych warunkach, gdy chciano was upokorzyć, zniszczyć […] Wtrącano was do niewolniczej pracy, aby zniszczyć Kościół, a przez Kościół także Naród, a przez Naród także człowieczeństwo, cywilizację. Nie pozwoliliście na to i swoim wysiłkiem, swoim cierpieniem, swoją determinacją stanowiliście i stanowicie wzór dla całej armii, dla całego Narodu. Armia dzisiaj wam dziękuje” – podkreślił minister.  Podczas wcześniejszej promocji Szef MON  stwierdził, iż „dzięki Waszej pracy w olbrzymim stopniu naród polski się odradza, naród polski powraca do swojej wiary, swojej tradycji i swojej misji, której byliście w tak trudnych, tak dramatycznych okolicznościach wierni bardziej niż ktokolwiek inny” (Warszawa, 12.11.2016). Kończąc swe wystąpienie Minister Macierewicz powiedział: „Teraz przyszedł czas, gdy wolna ojczyzna potrzebuje was bardziej niż kiedykolwiek. Chociaż wydawałoby się, że fizyczne zagrożenia minęły, to akcent trzeba postawić na „wydawałoby się” i zapewne dzień dzisiejszy bardziej niż kiedykolwiek nam o tym przypomina. Ale bez względu na problem zagrożeń fizycznych, problem siły ducha i zagrożeń dla wartości jest dzisiaj nie mniej istotny, niż gdy był w tych czasach, gdy z łamów „Trybuny Ludu” krzyczały tytuły o klerykalizmie, o zacofaniu, o wstecznictwie. One wracają, nadal można je przeczytać, może nawet jeszcze brutalniejsze, a może nawet jeszcze perfidniejsze, bo teraz ubrane w szatę wolności, bo teraz szczycące się liberalizmem, ale przecież tak samo jak wówczas wymierzone w te same wartości, w ten sam naród i w ten sam Kościół” – dodał szef MON.

Wypowiedzi biskupa polowego i księży poruczników

W lutym b.r., po mianowaniu kolejnych 207 (a w sumie już ok. 500) byłych  alumnów – żołnierzy za „wierność Bogu, Ojczyźnie i Kościołowi” na stopień podporucznika, biskup  polowy WP  Józef Guzdek  powiedział,  że alumni-żołnierze z próby represji, poniżania godności i łamania sumień wyszli zwycięsko. „[…] Zyskaliście wiele. Nie tylko umocniliście się w wierności Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, ale niejako od środka poznaliście śmiertelnego wroga, jego metody i ludzi służących bezbożnej ideologii. Powróciliście do seminariów, ukończyliście studia i przyjęliście święcenia kapłańskie. Skierowani do pracy duszpasterskiej byliście uzbrojeni nie tylko orężem wiary i wiedzy teologicznej, ale także niezwykle cennym doświadczeniem funkcjonowania aparatu bezpieczeństwa, którego celem było zniszczenie Kościoła i duchowe zniewolenie całego narodu […]. Owszem,  walka  z tym systemem trwała długo. A Wy macie w niej  swój duży udział przez wytrwałe głoszenie Ewangelii i sprawowanie sakramentów świętych. To dzięki waszej duszpasterskiej posłudze wielu odzyskiwało wewnętrzną wolność i podejmowało próbę zmagania się z mocami ciemności. Wielu księży zostało uwięzionych a nawet skazanych na karę śmierci. Niektórzy stracili życie, zamordowani przez tzw. nieznanych sprawców.” Alumni – żołnierze „pozostali wierni najwyższym wartościom i zasiewali je przez wiele długich lat w serca naszych rodaków”.  Na zakończenie homilii biskup Guzdek powiedział:Zaufaliście Jezusowi, który Was posłał „jak owce między wilki”. Zgodnie z Jego poleceniem byliście „roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie” (por. Mt 10,16). Oto dzień waszego zwycięstwa! Owszem, ostatecznie to Bóg Was nagrodzi za wierną służbę wszak zapowiedział, że przyjdzie, aby „każdemu odpłacić, jaka jest jego praca” (por. Ap 22,13). Przyjmijcie jednak oficerskie patenty jako wyraz uznania i wdzięczności polskiego państwa za to, co uczyniliście dla jego zmartwychwstania do wolności i suwerenności”.

W imieniu nowo mianowanych głos zabrał ks. ppor. rez. Jan Byrski, który wyraził wdzięczność prezydentowi Andrzejowi Dudzie, ministrowi Antoniemu Macierewiczowi, bp. Józefowi Guzdkowi oraz wszystkim tym, którzy przyczynili się do przeprowadzenia uroczystości. Następnie powiedział: „w czasie służby wojskowej często przypominaliśmy naszym przełożonym, że jesteśmy tu bezprawnie, że władze PRL nie przestrzegają zawartych przez siebie porozumień z Kościołem katolickim. Dziś mamy tę wielką, zbiorową satysfakcję, na którą czekaliśmy od 1989 roku, że państwo Polskie powraca do normalności. Mianowanie na stopień podporucznika rezerwy jest gestem sprawiedliwości i uhonorowaniem przez Polskę duchownych, którzy jako alumni zostali powołani do odbycia służby wojskowej. Oto jest dzień, który dał nam Pan”. Jeden z byłych alumnów-żołnierzy awansowanych na pierwszy stopień oficerski w grudniu 2016 r., w liście adresowanym do ordynariusza polowego stwierdził, że w tym dniu skończył się dla niego komunizm. „Dziękuję Bogu, że mogłem dać świadectwo Prawdzie i że uchroniłem się przed nienawiścią wobec tych, którzy chcieli złamać moje sumienie, wydrzeć wiarę z mojego serca i doprowadzić do zdrady Kościoła. Jestem szczęśliwy, że potrafiłem przebaczyć tym, którzy wyrządzili mi krzywdę”.

W gronie promowanych znalazło się kilku księży profesorów. Wśród nich  był min. ks. prof. Ignacy Bokwa z Radomia, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W wypowiedzi dla „Radia Plus Radom”  podkreślił m.in.: „Wartość słów prezydenta Polski, że kandydat na stopień oficerski jest gotowy poświęcić wszystko dla dobra ojczyzny jest ogromna. Jestem wdzięczny za okazane zaufanie. W PRL powoływanie kleryków do wojska było jedną z form represji wobec duchowieństwa. Klerycy kończyli służbę zazwyczaj w stopniu szeregowego. Tymczasem studenci cywilni, choć przechodzili o wiele mniej intensywne szkolenie wojskowe, byli najczęściej awansowani na oficerów.  Ten stopień oficerski to sprawiedliwość dziejowa, bowiem wbrew swojej woli, wielu musiało odbyć służbę wojskową. Ale z drugiej strony doświadczenia zdobyte w wojsku przydały się w późniejszym życiu. Nawiązaliśmy też wiele przyjaźni, które trwają do dzisiaj”.

W latach 1968-1970, jako jeden z 23 wrocławskich alumnów (wyszydzanych  przez oficerów politycznych „jako prywatna menażeria arcybiskupa Kominka”), a w gronie kolejnych – ok. 300 z różnych seminariów, także i ja – autor niniejszego tekstu, pełniłem służbę wojskową w kleryckiej jednostce w Bartoszycach. Mogę się natychmiast podpisać pod powyżej przytoczonymi słowami księży poruczników. Dołączam się również do wyrazów wdzięczności za decyzje i ocenę fenomenu alumnów-żołnierzy formułowaną przez Pana Prezydenta Dudę, Ministra Macierewicza i biskupa Guzdka. Co prawda, na te oznaki elementarnej sprawiedliwości przyszło nam, synom polskiej ziemi, czekać aż pół wieku. Ze swej strony dodam, iż w wojsku doświadczaliśmy namacalnie, że słowa Ewangelii są prawdziwe i czynią nas niedobitną twierdzą. Dziękuję Panu Bogu, że nie pozwoliliśmy sobie narzucić ani mowy, ani postawy nienawiści, a kochając – i to konkretnie – nieprzyjaciół, obroniliśmy chrześcijańską tożsamość i dzięki temu stawaliśmy się także ewangelizatorami mężczyzn w mundurach różnej rangi (niekiedy także wobec ich rodzin). Mam satysfakcję, że wraz z kilkoma alumnami tworzyłem zespół programujący i koordynujący kształt chrześcijańskiego i wspólnotowego „więcej być” realizowanego na wszystkich, tzn. trzech kompaniach kleryckiego batalionu. Stworzyliśmy program racjonalnego wykorzystania daru czasu  i naszych talentów  poprzez tajne komplety studiów filozoficznych i teologicznych (ambicją było zdać celująco co najmniej dwa egzaminy), studium języków, twórczość kulturalną i rozrywkową. Kleryckie jednostki miały nas „wygasić” i zatomizować, a my na zasadzie agere contra, z jednej strony robiliśmy wszystko, aby  te dwa lata nie były stracone w perspektywie służby dla Polski i Kościoła, a z drugiej  poprzez osobiste kontakty i przyjaźnie poznawaliśmy różne polskie regiony, diecezje, seminaria i zakony oddzielone murem ignorancji  na skutek rozbiorów i działań kolejnych okupantów.  Po zakończonej służbie współorganizowałem nieformalne zjazdy byłych żołnierzy – alumnów, wygłaszałem referaty i publikowałem pierwsze naukowe artykuły ukazujące głębszy sens i wartość kleryckiej służby w PRL. Dzięki wyzwalającej mocy prawdy i miłości, możemy mówić o wspólnotowym zwycięstwie polskiego prezbiterium. I tak oto nastał bardzo radosny dzień, nie tylko dla trzech tysięcy byłych alumnów – żołnierzy, ale zarazem dla Kościoła, Ojczyzny i odradzającego się polskiego wojska.

„Bez honoru jest państwo, które nie pamięta o swoich bohaterach”

Podczas oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy wyklętych w Pałacu Prezydenckim Prezydent RP Andrzej Duda podkreślił, że historia Rzeczypospolitej, to „w ogromnej części historia walki. Walki, która kosztowała nas morze krwi, tej najcenniejszej”. Przypomniał w swoim przemówieniu, że wielkim celem komunistów, było wymazanie, zadeptanie i zakopanie pamięci o tych, którzy nie zgadzali się z obecnym systemem i władzą”. Prezydent RP  powiedział także: „[…]  Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wyklęci. Ale nie tylko oni. […] To wreszcie ci, którzy powiedzieli nie temu największemu celowi jaki komuniści mieli: zamordować i zakopać, żeby się nigdy nikt nie dowiedział. Żeby historia „głucho o nich milczała”. Ci, którzy postanowili tę pamięć o nich wydobyć i wiele lat poświęcili na to, aby ta pamięć była. Aby wiedziało o nich młode pokolenie, aby stanęły pomniki. Aby żołnierzom Rzeczypospolitej, obrońcom niepodległości oddana była należyta cześć i aby Rzeczpospolita odzyskała honor, bo bez honoru jest państwo, które nie pamięta o swoich bohaterach i nie czci ich. Za to wszystko w imieniu Rzeczypospolitej z całego serca Państwu dziękuję”.

Ks.  prof. dr hab. Tadeusz Fitych  

POPRZEDNI FRAGMENT TYDZIEŃ TEMU

Serwisy prasowe i fotograficzne:
Ordynariat polowy WP: http://ordynariat.wp.mil.pl/pl/728_22256.html
MON – Polska Zbrojna:   http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/21781?t=Patenty-oficerskie-dla-ksiezy
Warszawa PAP (2017-02-11 15:44): Kolejni księża zostali oficerami rezerwy po przymusowej służbie wojskowej w PRL
TVP.INFO: http://www.tvp.info/27703357/ksieza-ktorzy-sluzyli-w-ludowym-wojsku-polskim-otrzymali-stopien-podporucznika
Fotografie: Krzysztof Stępkowski – Ordynariat Polowy.
Bibliografia:
Fitych, Służba wojskowa alumnów w PRL, Chrześcijanin w świecie, (1994), n. 1, s. 119-135.
Fitych, Polityka PRL w stosunku do powołań i formacji młodych kapłanów, Saeculum Christianum 6(1999) nr 1, s. 55-74.
Larysz, Służba wojskowa alumnów Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1978, Katowice 2009;
Myszor, Służba wojskowa alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie w latach 1959–1979, [w:] Wojskowa służba śląskich duchownych w latach 1918–1980, red. Z. Kapała i J. Myszor, Katowice 1999.
Lesiński, Służba wojskowa kleryków w latach 1959–1980 w świetle tajnych instrukcji Instytucji Centralnych Ministerstwa Obrony Narodowej, Olsztyn 1995.
Setlak, Służba wojskowa alumnów WSD w PRL i jej ocena w wypowiedziach alumnów i kapłanów rezerwistów z 1970 r.: studium historyczno-socjologiczne na przykładzie Bartoszyc, Olsztyn 2002.
Jubileuszowe Spotkanie byłych alumnów, którzy w latach 1959–1979 pełnili służbę wojskową, Warszawa 1997; strona internetowa MON, dostęp 12.11.2016.
Czwołek, Służba wojskowa alumnów w PRL (na przykładzie 54. Szkolnego Batalionu Ratownictwa Terenowego w Bartoszycach), „Repozytorium UMK” (2011), s. 103– 130.
Ścios, Służba kleryków w LWP,
Cogito62.salon24.pl – http://www.sjerzy.parafia.info.pl/?p=main&what=59.
Piec, Stefan Kardynał Wyszyński  Prymas  Polski  w  dokumentach aparatu bezpieczeństwa PRL (1953–1956), Verbinum Warszawa 2001.
Raina, Cele polityki władz PRL wobec Watykanu. Tajne dokumenty 1967–1989, Warszawa: Instytut Wydawniczy Pax 2001.
Zieliński, Kościół w Polsce 1944 -2002, Radom 2003.
Żaryn, Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944–1989), Warszawa: Neriton 2003.
Represje  wobec  osób  duchownych  i  konsekrowanych  w  PRL  w  latach  1944–1989,  red.  A.  Grześkowiak, Lublin: Wydaw. KUL 2004.
Leksykon  duchowieństwa  represjonowanego w PRL w latach 1945–1989, t. 1-2, pod red.  J. Myszora, Verbinum Warszawa 2002-2003.
Frazik, B. Kopka, G. Majchrzak, Dzieje aparatu represji w PRL (1944–1989) Stan badań, IPN Warszawa–Kraków 2004.
Dzieje Kościoła w Polsce, praca zbiorowa pod red. A. Wiencka, [Warszawa- Bielsko Biała 2008].