W subiektywnej prasówce – w każdy  poniedziałek – dostarczamy Państwu fragmenty artykułów związanych z terenem Powiatu Ząbkowickiego, jakie ukazały się w minionych kilku dniach w gazetach i portalach internetowych. Od niedawna na zakończenie „prasówki” dodajemy artykuły inspirujące do pozytywnych działań na naszym terenie.

Gazeta Ząbkowicka (nr 175/2017) zamieszcza obszerny noworoczny wywiad, jakiego udzielił Marcin Czerniec – wójt Gminy Kamieniec Ząbkowicki.

Jak Pan oceni mijający rok? Jakie inwestycje udało się zrealizować w gminie Kamieniec Ząbkowicki? Zrealizowaliśmy sporo zagadnień. Pomimo ośmiu radnych, którzy są przeciwni gminie, to sprawy z budżetu w 2016 r. zostały wykonane w prawidłowy sposób. Istotna z punktu widzenia mieszkańców jest inwestycja polegająca na przebudowie budynku przy hali sportowej w Kamieńcu na Gminne Centrum Rehabilitacji. To zadanie ma się zakończyć w czerwcu tego roku. Oczekujemy również na ogłoszenie naboru w ramach programu termomodernizacyjnego w celu zrealizowania II etapu polegającego na wymianie systemu ogrzewania budynku hali sportowej, wymiany okien i pokrycia dachowego wraz z nową elewacją budynku. W tym roku planowany jest też zakup wyposażenia do centrum rehabilitacji. Kolejne zadanie, które zostało zrealizowane i rozliczone to rewitalizacja budynków gminnych, zwłaszcza w zespole pałacowo-parkowym, tj. wykonanie II etapu pokrycia dachowego pałacu z uzyskanym dofinansowaniem z Ministerstwa Kultury. Zrealizowano również nasadzenia na 16 ha wokół zespołu pałacowo-parkowego. Wykonane zostało także ogrodzenie zespołu. Ważnym zadaniem była też rewitalizacja budynku Gminnego Centrum Kultury poprzez zagospodarowanie terenu wokół budynku oraz odtworzenie historycznego tarasu. Zadanie zaczęło być realizowane w ubiegłym roku, a zakończy się w kwietniu tego roku. Dużym zadaniem inwestycyjnym było też wykonanie nowego pokrycia dachowego z elewacją budynku komunalnego na ul. Wąskiej 5. Prace potrwają jeszcze do końca kwietnia. Ważnym zadaniem było również wykonanie nowego pokrycia dachowego na budynku hali sportowej w Kamieńcu Ząbkowickim II wraz z wykonaniem nowej elewacji. Zrealizowane zostało też bardzo duże przedsięwzięcie dla całej gminy, czyli kompleksowa wymiana starego oświetlenia ulicznego na nowoczesne, energooszczędne systemy ledowe. Zadanie zostało zrealizowane przez firmę Tauron. Wyremontowane zostały też kolejne odcinki dróg w: Starczowie, do dojazdu na teren PKP. W tym przypadku gmina oczekuje na zrealizowanie przez spółkę swojego odcinka drogi, ponieważ jest on w katastrofalnym stanie. Wyremontowano też drogę dojazdową do gospodarstw domowych w Byczeniu. W ubiegłym roku przygotowywane były również kolejne wnioski o zapewnienie środków pomocowych na rok 2017, zarówno w obszarze infrastruktury drogowej, kanalizacyjnej, jak i wodociągowej. W 2016 r. rozpoczęło się też przygotowanie dokumentów planistycznych dla całej gminy dotyczących nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Ubiegły rok to także pomoc mieszkańcom, m.in. poprzez szczepienia. Czy mieszkańcy chętnie z nich korzystają? Mieszkańcy bardzo pozytywnie przyjmują kontynuację programów dla nich przeznaczanych. Gmina Kamieniec Ząbkowicki jako jedyna w powiecie ząbkowickim przeprowadza szczepienia ochronne dla starszych oraz szczepienia dla dziewczynek w ramach przeciwdziałania skutkom brodawczaka ludzkiego. Warto także powiedzieć o dużym zaangażowaniu i sprawnym zrealizowaniu przez pracowników GOPS programu 500+ oraz świadczeń przewidzianych dla dzieci i młodych w ramach wyprawki szkolnej i dożywiania uczniów, a także stypendiów. A co z bezpieczeństwem mieszkańców, czy na ten cel także znalazły się w ubiegłym roku pieniądze? Przede wszystkim współfinansowaliśmy zakup karetki przez pogotowie z Ząbkowic, aby polepszyć stan zabezpieczenia gminy w tę formę pomocy. Co planowane jest do zrealizowania w tym roku? Z zadań, które oczekują na dofinansowanie są programy drogowe w: Kamieńcu Ząbkowickim II, Sławęcinie i Starczowie. Przygotowywane są dokumentacje na trzy duże inwestycje drogowe: w obszarze ul. Wodociągowej, Krzyżowej z dojazdem do cmentarza komunalnego i połączeniem z ul. Kłodzką. W planach jest też przebudowa ul. Zamkowej z dojazdem do kościoła i archiwum państwowego oraz wzdłuż rzeki Budzówki, do drogi wojewódzkiej. Przygotowywana jest też dokumentacja na przebudowę ul. XXX-lecia z dojazdem do Kamieńca II i przygotowywanego kompleksu sportowo-rekreacyjnego kamienieckie doły. Oczekujemy też na rozstrzygnięcie naborów w ramach programów środowiskowych, tj. wykonanie kolejnego odcinka sieci kanalizacyjnej w obrębie ul. Złotostockiej i pl. Kościelnego. Oczekujemy również na wyniki naborów na kontynuację wodociągowania Doboszowic i Ożar oraz na rozstrzygnięcie w ramach kolejnego programu rewitalizacyjnego dla pałacu, to znaczy dużego programu w ramach RPO dotyczącego odtworzenia stolarki okiennej na wewnętrznym dziedzińcu pałacu w obszarze parteru oraz wykonanie w ramach odtworzenia historycznej balustrady na tarasie pałacowym. W tym roku zostaną również zaadaptowane kolejne pomieszczenia pałacowe. W ramach środków ministerialnych czekamy na rozstrzygnięcie naborów na kolejny etap wykonania pokrycia dachu pałacu o baszty nr 3 wraz z odtworzeniem historycznych sklepień drugiej wielkiej sali pałacu, tzw. sali jadalnej, gdzie zachowały się dwa najszersze być może w całej Europie historyczne łuki Tudorów. Czekamy też na udzielenie wsparcia w ramach rewitalizacji budynku dawnej maszynowni. W ramach środków zewnętrznych byłoby przewidziane zabezpieczenie podziemnego przejścia z budynku maszynowni do pałacu, jak również wykonanie konstrukcji zabytkowego komina. Kolejnym dofinansowaniem, na które czekamy są remonty pokryć dachowych na budynkach komunalnych w Sławęcinie i Doboszowicach. A co z tematem uzyskania praw miejskich przez Kamieniec Ząbkowicki? Radni opozycyjni skutecznie zablokowali, ze szkodą dla mieszkańców, kwestię uzyskania z dniem 1 stycznia 2017 r. praw miejskich. Jest to wielka strata i jednocześnie niczym nieuzasadniona wrogość radnych opozycyjnych do naszej gminy, która z jednej strony jest największą gminą spośród trzech gmin: Bardo, Złoty Stok i Kamieniec, a jednocześnie gminą, która posiada tylko status wioski. Zablokowanie tego statusu do rangi gminy miejsko-wiejskiej z ośrodkiem centralnym (miastem Kamieńcem) może spowodować w przyszłości, że nasza gmina nie będzie w stanie obronić się przed skutkami reformy administracyjnej samorządów. Kamieniec, jako wioska, nie będzie miał szans na swoją samodzielność i może zostać włączony do Złotego Stoku, Barda albo Ząbkowic. Czego ja osobiście bym nie chciał. I dzieje się tak dlatego, że w mojej ocenie radni w osobach: Aleksander Ciapka, Piotr Glina, Mateusz Gnaczy, Edward Szulin, Arkadiusz Smędzik, Elżbieta Cwek, Maria Kacik i Marta Syposz tak nienawidzą naszej gminy, że chcą poprzez swoje blokowanie do czegoś takiego doprowadzić.

Express-miejski.pl (pod datą 01.02.2017) omawia pomysł wybudowania obiektu wielofunkcyjnego przy boisku sportowy w miejscowości Stolec w Gminie Ząbkowice Śląskie.

Budynek wielofunkcyjny o powierzchni około 215m2 stanie nieopodal drogi przy boisku w Stolcu? Jest taki plan, choć nie spotkał się z aprobatą wszystkich radnych. 26 stycznia radni większością głosów przyjęli zmiany w budżecie miasta i gminy Ząbkowice Śląskie na 2017 rok. Wśród wydatków pojawiła się m.in. kwota 10 tys. zł na przygotowanie dokumentacji technicznej w celu złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Gmina ewentualne pozyskane pieniądze planuje przeznaczyć na budowę budynku wielofunkcyjnego przy boisku piłkarskim w Stolcu. Ze wstępnych informacji i projektów wynika, że budynek ma przede wszystkim służyć piłkarzom lokalnej drużyny i pełnić funkcję szatni sportowej. Niemniej jednak oprócz pomieszczeń dla zawodników i sędziów, magazynku klubowego, pokoju trenera, pralni oraz pomieszczenia gospodarczego a także toalet i natrysków planuje się utworzenie sporej wielkości sali spotkań. Cały obiekt ma mieć powierzchnię około 215 m2. Uchwała, choć została przyjęta znaczną większością głosów, to miała oponentów. Wśród nich był m.in. radny Wojciech Maj, który jak podkreśla, popiera budowę szatni przy boisku w Stolcu, lecz nie na taką skalę. – Nowe szatnie są potrzebne i to nie ulega wątpliwości, jednak stawianie nowego budynku wielofunkcyjnego, który nazywam drugą świetlicą wiejską, jest jak dla mnie bardzo krótkowzroczne. Obiekt będzie trzeba ogrzać, posprzątać i generalnie o niego dbać. Nikt za darmo tego robił nie będzie, a więc będzie to generowało dla samorządu dodatkowe koszty. Uważam, że przesadzamy z wielkością tego budynku – tłumaczy opozycjonista. Na sesji radny przytoczył przykład szatni, jakie znajdują się chociażby przy orlikach. – Nie są one najlepsze i może nie jest to idealne rozwiązanie, jednak na pewno dużo bardziej ekonomiczne. Ich utworzenie byłoby znacznie tańsze, a i koszt utrzymania żaden w porównaniu do planowanego obiektu – dodaje radny. Aktualnie szatnie, z których korzystają piłkarze miejscowych Skałek oraz rywali od dłuższego czasu są w opłakanym stanie i bardziej przypominają baraki aniżeli pomieszczenia dla piłkarzy. Podniesienie standardu jest wręcz obowiązkiem gminy, tym bardziej, że piłkarze ze Stolca stoją przed sporą szansą awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Na półmetku „A”-klasowych rozgrywek zajmują pierwsze miejsce.

Wiadomości Powiatowe (nr 5/2017) podnoszą temat, jaki już omawialiśmy w naszym portalu, a dotyczący niekonwencjonalnych relacji pomiędzy Gminą Ząbkowice Śląskie a jedną z jej spółek.

Na portalach społecznościowych zawrzało od plotek i domysłów. Oto gminna spółka ZGK oddała gminę do sądu i wygrała pieniądze. Teraz burmistrz będzie musiał zapłacić prezesowi. O to, dlaczego spółka podała gminę do sądu zapytaliśmy burmistrza Marcina Orzeszka. – Po wejściu w życie nowej „ustawy śmieciowej” nikt nie wiedział ile tak naprawdę będzie śmieci. Ustawa wprowadziła wiele niewiadomych, a to była jedna z nich – tłumaczy burmistrz Marcin Orzeszek. Problem pojawił się tylko i wyłącznie w 2014 r. Gmina miała w budżecie zabezpieczone pewne środki, ale jak się okazało później, mieszkańcy wyrzucili więcej śmieci niż gmina miała pieniędzy na ich wywiezienie. Spółka ZGK „nadwyżkę” śmieci wywiozła i powstał spór kto ma za to zapłacić. Oczywiście wiedzieliśmy, że to gmina powinna pokryć różnicę pomiędzy kosztami, jakie poniosła spółka za wywóz śmieci, a kwotą jaką otrzymała, ale umowa już się zakończyła i nie było podstawy prawnej ku temu. Chodziło o to, żeby w przyszłości nikt nie zarzucił gminie niegospodarności oraz tego, że bezpodstawnie i bezprawnie przekazała swojej spółce pieniądze. Był to tylko i wyłącznie spór prawny, który nie dotyczył w żaden sposób osobistych relacji pomiędzy burmistrzem a prezesem ZGK. Była to po prostu normalna czynność prawna, która miała na celu rozwianie wątpliwości. Po to właśnie są sądy. Taka sama sytuacja wydarzyłaby się, gdyby śmieci w gminie wywoziła prywatna spółka czy jakikolwiek inny podmiot. Czy nie taniej byłoby po prostu zamówić opinię prawną w tym temacie? – Były zamawiane opinie prawne i wskazywały one jasno, że w tej sprawie powinien się wypowiedzieć sąd – mówi burmistrz. – Sąd rozstrzygnął, że została wykonana usługa za którą gmina musi zapłacić. Nie wpłynęło to w żaden sposób na podwyżkę cen śmieci dla mieszkańców. Nie stało się nic nadzwyczajnego. Takich spraw w różnych obszarach są co roku w gminie dziesiątki.

Ziębice.info (pod datą 02.02.2017) udostępniają relację video o sukcesach pochodzącego z Ziębic konserwatora zabytków.

Doba.pl (pod datą 31.01.2017) relacjonuje niecodzienne wydarzenie kulturalne w Gminie Bardo.

W niedzielę 15 stycznia w Bazylice Mniejszej w Bardzie odbyła się „Msza hubertowska” z koncertem kolęd i sygnałów myśliwskich z udziałem Reprezentacyjnego Zespołu Sygnalistów Myśliwskich Okręgu Wałbrzyskiego Polskiego Związku  Łowieckiego „Odgłosy Kniei” im. ks. Stefana Witczaka, którego dyrygentem jest Bogusław Rup, a kierownikiem zespołu Zdzisław Piotrowski. To był wyjątkowy koncert, a mieszkańcy i goście byli pod ogromnym wrażeniem. Kolędowisko zorganizowane zostało przez prężnie działające Koło Łowieckie „Cis” z Ząbkowic Śląskich.  – Mogliśmy wysłuchać niezwykłej mszy, starannie przygotowanej pod względem artystycznym i mistycznym – komentowali uczestnicy ceremonii, zwłaszcza, że repertuar mszy hubertowskiej jest u nas mało znany i coraz rzadziej kultywowany – podkreślali. Msze hubertowskie są jednym z kilku zwyczajów myśliwskich, myśliwych i leśników o charakterze religijnym, w którym uczestniczą nie tylko myśliwi. W kolędowisku uczestniczyli członkowie kół myśliwskich z naszego regionu, którzy przybyli do Barda bardzo licznie wraz ze swoimi rodzinami i bliskimi. We mszy wzięli udział m.in. przedstawiciele takich kół jak: „Jeleni Róg” ze Stoszowic, „Wrzos” z Ząbkowic Śląskich, „Bażant” z Ząbkowic Śląskich, „Kuropatwa” z Ząbkowic Śląskich,  „Gwardia” z Ząbkowic Śląskich i „Jawornik” ze Złotego Stoku. Zespół „Odgłosy Kniei” powstał w 1998 roku. Idea powstania zespołu zrodziła się z wielkiej potrzeby kultywowania tradycji, etyki i zwyczajów łowieckich wyrażanych w muzyce myśliwskiej i leśnej. W takim też charakterze utrzymany jest główny repertuar zespołu, obejmujący m.in. sygnały, fanfary, pieśni myśliwskie oraz marsze. Perłą wśród wykonywanych utworów jest „Msza hubertowska” Reinholda Steifa. W okresie bożonarodzeniowym zespół wykonuje na myśliwskich rogach najpiękniejsze polskie kolędy. W roku 2007 zespół otrzymał imię księdza prałata Stefana Witczaka – Kruszynki, wieloletniego kapelana myśliwych Okręgu Wałbrzyskiego. Zespół koncertował w bardzo wielu miejscach w Polsce, ale również w Niemczech, Czechach, Francji i Austrii. Jest zdobywcą znaczących wyróżnień i nagród,  z Grand Prix Sudeckiego Konkursu Muzyki Myśliwskiej oraz Śląskiego Konkursu Muzyki Myśliwskiej. Zespół skupia utalentowanych muzyków, często zawodowo z muzyką niewiązanych. W roku 2013 zespół został odznaczony Medalem Świętego Huberta, najwyższym polskim odznaczeniem łowieckim w dziedzinie kultywowania i krzewienia kultury. Wraz z bliźniaczym zespołem „Durlakowe Rogi” z Okręgu Jeleniogórskiego tworzy Sudecki Chór Rogów Myśliwskich. Łowiectwo niegdyś utożsamiane wyłącznie z łowami sięga epoki człowieka pierwotnego, stanowiło przez wieki jedną z najważniejszych czynności egzystencjalnych. Z upływem wieków na skutek zachodzących zmian cywilizacyjnych i społecznych, a zwłaszcza kurczenia powierzchni leśnych i rozwoju rolnictwa, łowy przestały pełnić główną rolę w życiu człowieka a zmieniły się w ochronę przyrody i kultywowanie zwyczajów oraz kultury łowieckiej której przykładem jest właśnie m.in. myśliwska muzyka. (…) „Dziękujemy Zespołowi „Odgłosy Kniei”, a w szczególności soliście i tenorowi Andrzejowi Kuncewiczowi, za wyjątkowe kolędowisko w Bardzie, za wspaniały koncert i niezwykłe wrażenia. Mamy nadzieję, że społeczność będzie miała okazję do częstszego zachwycania się  pięknem mało znanej muzyki myśliwskiej” – Piotr Mazur prezes Koła „Cis” z Ząbkowic Śląskich.

DKL24.pl (pod datą 31.01.2017) odnotowują spotkanie podsumowujące działalność samorządu Gminy Złoty Stok.

Okazją do podsumowania dokonań w roku 2016 oraz określenia kierunków rozwoju miasta i gminy w obecnym było spotkanie władz lokalnych z samorządowcami, przedstawicielami instytucji i podmiotów gospodarczych, organizacji pozarządowych. Goszczono także starostę czeskiej Bilej Vody Miroslava Kociana. Nie zabrakło toastu za pomyślność Złotego Stoku w r. 2017. Gospodarze Złotego Stoku – burmistrz Grażyna Orczyk i przewodniczący Rady Miejskiej Waldemar Wieja podziękowali wszystkim za już i poprosili o jeszcze. A przyczynkiem do tego była prezentacja multimedialna.

Motherbicer.com (pod datą 29.01.2017) podaje dobrą informację dla fanów ekstremalnej jazdy rowerowej.

„Rowerowe eldorado” w Srebrnej Górze dzięki wsparciu ludzi dobrej woli ma szansę jeszcze bardziej się rozwinąć. Twórcy tej doskonałej miejscówki rowerowej mają jeszcze więcej pomysłów i jeszcze więcej możliwości, żeby rozwinąć i udoskonalić park rowerowy o nazwie „Trasy Enduro Srebrna Góra”. Dlatego zorganizowali na platformie „Polak Potrafi” zbiórkę pieniędzy na ten cel, bo wiadomo, że z kasą zawsze jest największy problem. Dzięki pierwszej zbiórce już istniejące ścieżki zostały wydłużone i zmodernizowane, poprawiono oznakowanie, zorganizowano transport mechaniczny na górę. Miejscówka w sezonie tętni życiem, a nawet poza nim jest chętnie odwiedzana przez np. wielbicieli jazdy na fatbikach (można je wypożyczyć w centrum rowerowym). Jest też „Pycha Szprycha” – food truck z pizzą i hamburgerami prowadzony w sezonie przez prawdziwych pasjonatów. Trasy Enduro Srebrna Góra lubią wszyscy rowerzyści, dzięki temu ubiegłoroczna statuetka Enduro Award została wręczona podczas III Podhalańskiego Zlotu Enduro właśnie twórcom parku rowerowego w Srebrnej Górze. Na srebrnogórskie trasy chętnie wpadają również nasi południowi sąsiedzi, którzy mają najlepsze ścieżki rowerowe w tej części Europy. Dzięki temu, że już teraz jest gdzie pojeździć w Srebrnej, odbędzie się tam jedna z edycji zawodów enduro organizowanych przez Kellys Enduro MTB Series.

Wszystkoconajważniejsze.pl (pod datą 31.12.2016) zamieszcza wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego o planach związanych z rozwojem polskiej gospodarki w 2017 r.

Patrząc w 2017 rok, dostrzegam duże szanse rozwojowe dla Polski. Szanse na mocny wzrost inwestycji, które swoim rozmachem i jakością pchną gospodarkę w stronę przemysłu przyszłości i wyrwą nas z imitacji przeszłości. Stworzyliśmy też dobre fundamenty dla wzmacniania krajowych oszczędności oraz bardziej solidarnego korzystania z wypracowywanych owoców wzrostu, przy jednoczesnej poprawie kondycji finansów publicznych. Ale patrząc na otoczenie zewnętrzne Polski, musimy pamiętać o jednym – dziś, w globalnych procesach politycznych i gospodarczych, jedyną pewną rzeczą jest niepewność. Na świecie zachodzą poważne zmiany. Podstawowe założenia modelu gospodarczego, obowiązujące od kilku dekad, zostały zakwestionowane. Część dotychczasowych elit przechodzi wstrząs, zaklina rzeczywistość, gubi kompas społecznych oczekiwań i gospodarczych trendów. Najlepiej było to widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwyciężył Donald Trump – kandydat, któremu nie dawano większych szans, konfrontujący się z elitami, zwracający uwagę na dogmaty neoliberalnej gospodarki, pauperyzację klasy średniej, przenoszenie miejsc pracy poza USA, a także automatyzację i robotykę produkcji, zmieniającą rynek pracy najbardziej od kilku dekad. Jak w tytułowym tomie „Bolesława Chrobrego” Antoniego Gołubiewa: Idzie nowe. I nawet jeśli nie wiemy jeszcze, jak będzie się ono nazywało, to na pewno zaskoczy wszystkich. Już zaskakuje. Jeszcze osiem lat temu słowo „kryzys” miało kontekst jedynie finansowy. Dziś dotyczy niemal wszystkich sfer aktywności publicznej: od antyterroryzmu, przez niepokoje militarne, po frustracje związane z brakiem efektów nowych narzędzi polityki pieniężnej i pogłębiające się rozwarstwienie społeczne. Dodatkowo, mamy do czynienia z pewnym ważnym paradoksem naszych czasów – o ile od kilku lat niewiele dzieje się w światowym wzroście gospodarczym (PKB), o tyle w światowym rozwoju gospodarczym (rewolucja przemysłowa 4.0) dzieje się naprawdę dużo. We wszystkich tych obszarach, pojawiają się więc fundamentalne pytania, na które nie ma zadowalających odpowiedzi. Pod tym względem jesteśmy w okresie interregnum. W prowadzonej przez nas polityce ważne jest, aby wzrost gospodarczy był inkluzywny, włączający i obejmujący jak najszersze grupy społeczne. Dziś jest to naszym celem, wręcz aksjomatem rozwoju gospodarczego. Zmiana w Polsce, która zaszła przed rokiem, wpisuje się w czas wielkich zmian w świecie, rekonfiguracji, przemodelowania, poszukiwania efektywniejszych modeli działania, które będą oparte na większej społecznej odpowiedzialności. Modeli opartych na solidarności i wspólnocie, których celem jest zdecydowanie coś więcej niż tylko przetrwanie – jest budową drogi do trwałego dobrobytu i sprawiedliwie zbalansowanego podziału dóbr. To novum w polskiej polityce rozwoju czerpie inspiracje z początków ruchu „Solidarności” oraz jest w wielu swoich paradygmatach rozwinięciem historiozoficznej koncepcji Feliksa Konecznego. Prawo i Sprawiedliwość, partia która doszła do władzy w zeszłorocznych wyborach działa w sposób inny niż elity III RP. W prowadzonej przez nas polityce ważne jest, aby wzrost gospodarczy był inkluzywny, włączający i obejmujący jak najszersze grupy społeczne. Dziś jest to naszym celem, wręcz aksjomatem rozwoju gospodarczego. Realizujemy bezprecedensowe transfery społeczne. To nie tylko 500+, ale także ubezpieczenia dla rolników, program taniego budownictwa mieszkaniowego, wsparcie dla górników, dodatkowa waloryzacja świadczeń emerytalnych i rentowych, czy bezpłatne leki na seniorów. Całość tych działań zamyka się w 2017 roku kwotą 40 miliardów złotych. A po obniżeniu wieku emerytalnego – ponad 50 miliardów. Te transfery społeczne traktujemy jako podstawowe działanie na rzecz zwiększenia poczucia sprawiedliwości. To olbrzymie zobowiązanie. Żeby taki budżet wykonać musimy dbać nie tylko o filary wzrostu gospodarczego wprowadzając pro-przedsiębiorcze rozwiązania, ale także musimy uszczelnić system podatkowy. Luka vatowska liczona w miliardach złotych, które wyciekają z budżetu, to efekt wielkich zaniedbań naszych poprzedników, dzisiejszej opozycji. Stopniowo będziemy je naprawiać. Nie mam wątpliwości: odpowiedzią na problemy dzisiejszego świata jest system gospodarki bardziej solidarnej, zrównoważonej, społecznie odpowiedzialnej. Dostrzega to już Bank Światowy, a nawet MFW (np. w opracowaniu „Neoliberalism. Oversold”). Czas zmian i zawirowań w świecie pokazał, że musimy patrzeć na gospodarkę i społeczeństwo łącznie. Nie ma gospodarki bez społeczeństwa, to społeczeństwo jest główną zmienną równania pt. gospodarka. Nie sposób przy tym zbudować społeczeństwa spójnego, z integrującą życie społeczne rolą gospodarki, bez rezygnacji z modelu gospodarki silnie zoligarchizowanej na wzór latynoamerykański. Europę powinna łączyć gospodarka, a nie ideologia. Europa powinna być silniejsza, ale nie poprzez pogłębioną integrację w dotychczasowym modelu, lecz poprzez powrót do racjonalnego systemu współpracy pomiędzy państwami, ze wzmocnieniem roli parlamentów krajowych. Dziś Unia Europejska jest tym słabsza, im bardziej jest dogmatyczna i zapamiętuje się wokół założeń zupełnie niepotrzebnych — z jednej strony wokół osławionych krzywizn bananów, z drugiej zaś wokół spraw światopoglądowych, do których rozstrzygania nie została przecież powołana. Rok 2017 to będzie także rok ważnych wydarzeń determinujących drogę Europy: wyborów w Holandii, Francji, Niemczech. Mam nadzieję, że nie zwyciężą tam siły skrajnie antyeuropejskie i izolacjonistyczne, prowadzące do fragmentacji Unii Europejskiej. To, że nie zwyciężą siły utopijnie europejskie, zamykające oczy na to, co się dzieje, widać już bardzo wyraźnie. Ważnym elementem wyborów w kolejnych krajach Europy, szczególnie we Francji, będzie stosunek nowych władz do Rosji. Wydarzenia te mogą nieść dla Polski dodatkowe ryzyka. Może to przypominać sytuację sprzed wieku, gdy Francja i inne kraje zachodu traktowały kwestie Polski poprzez pryzmat interesów rosyjskich. Europa zmieniła się też po decyzji o Brexicie. Dla nas Brexit oznacza pracę nad przyciąganiem Polaków z Wysp do Polski, ludzi z bagażem doświadczeń, z kapitałem. Chcemy, aby wracali do swoich rodzin. Jest ponadto szansa na przyciągnięcie kilkudziesięciu dużych firm. To już się dzieje. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zachęciliśmy Rolls-Royce’a, drugiego na świecie producenta silników lotniczych, do dużej inwestycji w Ropczycach pod Rzeszowem. Wielkie instytucje finansowe z City of London nie tylko rozważają, czy przenieść część swoich aktywności do Polski, ale już przenoszą. To będą kolejne miejsca pracy o dużej wartości, szczególnie z zakresu zarządzania ryzykiem, zarządzania IT, bazami danych czy zarządzania projektami. Tylko dotychczas, w ciągu pół roku od Brexitu, zwiększyliśmy o 15 tys. miejsc pracy zatrudnienie w tym sektorze biznesu. Dostrzegamy tu sprzężenie zwrotne. Jak mawia znany przedsiębiorca Mark Bisnow: Przedsiębiorczość, przedsiębiorczość, i jeszcze raz przedsiębiorczość. Ona napędza miejsc pracy, pomniejsza biedę, tworzy innowacje. Talenty informatyczne to nasze dobro narodowe. Wykorzystujemy więc szansę przyciągania firm informatycznych. Przypatrujemy się choćby Izraelowi, który w ciągu 20 lat stworzył silnie innowacyjną gospodarkę. Stajemy się ważnym graczem w przemyśle samochodowym. Zbudowaliśmy liczący się klaster: Mercedes, Toyota, Fiat i Volkswagen zdecydowały w tym roku o uruchomieniu u nas inwestycji typu greenfield. Obalamy w ten sposób szkodliwy mit o rzekomym odpływie inwestorów zagranicznych — wręcz przeciwnie: zwiększa się ich zainteresowanie inwestowaniem w Polsce. Jeśli uda się sfinalizować w szybkim czasie choćby część rozmów, które prowadzimy to będziemy mieli udany dla polskiej gospodarki rok 2017.

Gdyby w lokalnych mediach został pominięty jakiś ważny temat – prosimy o kontakt  z nami – poprzez formularz TWOJA INFORMACJA. Zajmiemy się sprawą, o której do nas napiszesz.