Jeśli wola Twa, to umilknę znów. I uciszę głos tak jak kiedyś już. I w milczeniu tym będę czekał aż znowu wezwiesz mnie – jeśli wola Twa. Jeśli wola Twa, prawdą zabrzmi głos i z Kalwarii tej pieśń zaśpiewam swą, i z Kalwarii tej modły w górę wzniosą się. Jeśli wola Twa, zaśpiewam pieśń. Jeśli wola Twa,  jeśli wybór masz, rzekom wodę daj, wzgórzom radość daj. Litościwy bądź dla płonących w piekle serc. Jeśli wola Twa,  to ulecz je. I mocniej nas zwiąż. I bliżej weź. W wojennym rynsztunku wszystkie dzieci Twe. W świetlistych łachmanach gotowe na kaźń. I zakończ tę noc.  Jeśli wola Twa. Jeśli wola Twa.

Zmarł 10 listopada 2016 r. w Los Angeles. Leonard Cohen był poetą, powieściopisarzem i piosenkarzem, z czego był chyba znany najbardziej. Urodził się 21 września 1934 r. Pochodził z zamożnej, żydowskiej rodziny o rodowodzie litewskim i tradycjach rabinicznych. Ukończył wydziału humanistyczny Uniwersytetu McGill w Montrealu, gdzie także debiutował jako poeta. Tworząc poza ówczesnymi nurtami poezji amerykańskiej, nawiązał do tradycji beatników, recytując wiersze przy akompaniamencie zespołu jazzowego. Szukając inspiracji w kulturze śródziemnomorskiej wyjechał do Grecji, gdzie spędził kilka lat na wyspie Hydra. Tam napisał swoje najbardziej znane utwory, m.in. powieść „Piękni przegrani” oraz klasyczną dzisiaj piosenkę „Bird On A Wire”. Często zmieniał miejsce zamieszkania: Londyn, Nowy Jork, wreszcie Nashville. „Jestem hotelem” – powiedział o sobie po latach. Ku muzyce zwrócił się w 1967 r., rozczarowany brakiem sukcesów literackich. Wyjechał wtedy do USA i nagrał pierwszą płytę „Songs of Leonard Cohen”. Album stał się kultowym klasykiem, a piosenki z niego często coverowano w późniejszych latach. W kolejnych latach wydał „Songs from a Room” i „Songs of Love and Hate”. W 1970 pojechał w swoją pierwszą trasę koncertową po Stanach Zjedonoczonych. W latach 70. był już uznanym artystą, którego koncerty przyciągały dużą publiczność. Podczas wojny żydowsko-arabskiej w 1973 r. występował solo z gitarą przed oddziałami izraelskimi, podnosząc morale żołnierzy. Jego występom w Polsce w 1985 roku towarzyszyła atmosfera politycznej sensacji, którą – skrępowany i zaskoczony – skutecznie wygaszał. Pod koniec lat 70. eksperymentował trochę ze stylistyką. Na płycie „Recent Songs” z 1979 można odnaleźć wpływy orientalne i śródziemnomorskie. W 1984 r. ukazał się album „Various Positions”, z którego pochodziły takie przeboje jak „Dance Me to the End of Love” i „Hallelujah”. W 1988 r. ukazała się płyta „I’m Your Man”, która była kolejną stylistyczną woltą. Na płycie dominowały syntezatory, a teksty poruszały sprawy społeczne. W latach 90. Cohen wydał tylko jeden album – „The Future”. W 1994 r. na pięć lat zamknął się w Mt. Baldy Zen Center koło Los Angeles. W 2001 r. ukazał się długo wyczekiwany album „Ten New Songs”, a trzy lata później płyta „Dear Heather”. Cohen przyznawał w wywiadach, że płyta odzwierciedla jego zmianę nastroju – pokonał depresję i stał się bardziej pogodny. W 2012 r. premierę miała płyta „Old Ideas”. – Warstwa muzyczna albumu jest tak minimalistyczna, że gdyby ją jeszcze odchudzić zostałaby nam płyta nagrana acapella. Ostatni raz koncertował w Polsce w 2013 r. Piosenkę „If it be your will”, którą dzisiaj prezentujemy nagrał w Londynie w czasie koncertu „na żywo”. Tłumaczenie tekstu: Maciej Zębaty.

„W samo południe”  – w niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas. Zachęcamy Czytelników do przesyłania linków do własnych lub znalezionych w sieci klipów, które będziemy udostępniać wszystkim odbiorcom naszego portalu. Przesyłki można kierować poprzez formularz TWOJA INFORMACJA.