Rozmowa z posłem Michałem Dworczykiem – kandydatem do Sejmu RP w okręgu wałbrzyskim z listy Prawa i Sprawiedliwości

PiS nie miał cztery lata temu wysokich notowań wyborczych. Także ostatnie wybory prezydenckie wykazały pewną przewagę rządzącej partii, jeśli chodzi o wyniki w Powiecie Ząbkowickim i w całym okręgu wałbrzyskim. Jakiego wyniku spodziewa się Pan 25 października?

Wynik wyborów leży w umysłach i sercach wyborców. Każdy z nas ocenia czy aktualna sytuacja jego rodziny, w jego gminie, w środowisku pracy, jest taka, jakiej się spodziewał po obietnicach wyborczych PO i PSL sprzed czterech lat i jeszcze z poprzednich wyborów. Rozmawiając z wieloma osobami, słyszę o wielkim rozczarowaniu tych, którzy głosowali na obecnych koalicjantów. Także wyborcy prawicy nie mają wątpliwości, że zmiana jest konieczna, jeśli Polska ma wyjść z wielu kryzysów. Póki co, jako kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, w całej Polsce staramy się pokazać pozytywny program. Nie straszeniem, nie obietnicami, ale konkretnymi projektami ustaw, wskazujemy na możliwość dobrej zmiany w naszym kraju.

Jakie kwestie, Pana zdaniem, należy traktować jako pierwszorzędne w pracy nowego parlamentu?

Nie mam cienia wątpliwości, że nadrzędną sprawą, która zresztą powinna uzyskać status ponadpartyjny, jest problem bezrobocia. Region wałbrzyski, w tym Powiat Ząbkowicki, należą statystycznie do obszarów, w których brak miejsc pracy jest bardzo dotkliwy w skutkach. Mamy potężne zjawisko emigracji zarobkowej, mówi się o „szarej strefie” zatrudnienia i nie jest tajemnicą nadal wysoka liczba osób trwale pozostających bez pracy. To jedna strona medalu. Drugą stronę stanową warunki dla przedsiębiorców. Prawne –  tworzone na poziomie ustawodawcy, i lokalne – zależne od samorządów. Składając niedawno interpelację poselską w sprawie działalności specjalnej strefy ekonomicznej, wskazałem na potrzebę zapewnienia zrównoważonego lokowania inwestorów w poszczególnych gminach.

O bezrobociu mówią wszyscy kandydaci, wszystkie partie… Są jeszcze jakieś inne problemy, jakie chce Pan podjąć jeżeli zostanie Pan naszym posłem?

Nie sposób nie mówić o podstawowej bolączce, jaką jest bezrobocie. Są oczywiście inne nie mniej istotne sprawy do załatwienia. Budowa nowej drogi ekspresowej S8 i modernizacja linii kolejowej nr 276. Te dwie arterie łączące Wrocław z Kotliną Kłodzką, przecinające inne powiaty, są niezbędne dla rozwoju gospodarczego regionu. Przez Powiat Ząbkowicki przechodzą oba szlaki. W obu sprawach rady gmin i powiatów wydały stosowne uchwały. Wokół S8 powstał nawet ruch społeczny domagający się nowej i bezpiecznej drogi. Oba postulaty mieszkańców i samorządów zostały zbagatelizowane przez obecny rząd. Obiecuje się w perspektywie 10 lat przebudowę istniejącej drogi krajowej i remonty traktu kolejowego. W jaki sposób mają tu dotrzeć inwestorzy? W jaki sposób mają stąd wyjechać choćby kruszywa na budowę dróg w całej Polsce? Czy ten stan zachęca do zwiększania ruchu turystycznego? Co można powiedzieć o bezpieczeństwie osób, które codziennie rano i wieczorem jeżdżą tymi drogami do pracy lub do szkoły czy na uczelnię? Jako poseł już złożyłem interpelacje w obu sprawach i czekam na odpowiedzi ministrów. Jeśli zostanę wybrany, będę mógł jeszcze skuteczniej zabiegać o obie inwestycje. Nie zgadzam się na połowiczne rozwiązania. Wiem, że na kompeksowe rozstrzygnięcia czeka wiele osób, czekają firmy i samorządy. Oferuję swoją pomoc i nawiązuję tu do obietnicy, jaką kandydujący na urząd Prezydenta RP Andrzej Duda złożył właśnie w Ząbkowicach. Zadeklarował poparcie dla budowy S8, więc po wyborach będziemy mogli podjąć temat na nowo.

Jest Pan znany z zaangażowania w projekty dotyczące polityki historycznej. Czy we współczesnym pędzie, w jakim żyjemy, przy bardzo przyziemnych problemach, z jakimi borykamy się, jest czas na tę tematykę?

Założyłem Fundację Wolność i Demokracja. Jestem jej prezesem i wraz z wieloma osobami od szeregu lat realizujemy z powodzeniem projekty edukacyjne związane z dziejami Kresów Rzeczypospolitej i pamięcią o antykomunistycznym podziemiu zbrojnym. W Ząbkowicach tylko w tym roku realizowaliśmy dwie wystawy nawiązujące tematycznie do Żołnierzy Wyklętych i dawnych rubieży Polski. W wielu miastach regionu, przy świetnej współpracy z samorządami gmin, przeprowadziliśmy Biegi Tropem Wilczym. Tu wyrażę nadzieję, że w 2016 r. uda się tę imprezę zorganizować również w Ząbkowicach. Idea biegu polega na przypomnieniu postaci naszych bohaterów narodowych, którzy od 1945 r. do 1963 r. z bronią w ręku występowali przeciw narzuconej nam władzy. Fundacja równocześnie prowadzi systematyczną pomoc Polakom na Wschodzie, czyli tym, którzy w wyniku wojny znaleźli się za obecną wschodnią granicą Polski. Dosłownie kilka dni temu wywalczyliśmy obietnicę rządu o ewakuacji kilkudziesięciu naszych rodaków z Mariupola na Ukrainie. Toczą się tam działania wojenne i realnie było zagrożone ich życie. Być może presja okresu wyborczego pomogła nam, ale trzeba dodać, że jednocześnie, w Sejmie, musieliśmy interweniować, gdy koalicja chciała zabrać pieniądze budżetowe przeznaczone na repatriację Polaków i wydać je ja koszty przyjęcia imigrantów z Afryki. A wracając do pytania – historia to wiedza o naszym rodowodzie i dlatego warto zajmować się jej poznawaniem. Wszystko po to, by wiedzieć dokąd idziemy jako naród.

Jako „jedynka” na liście Prawa i Sprawiedliwości, które sondażowo wygrywa, czuje się Pan już posłem?

Jak już wspomniałem – wynik wyborów leży w umysłach i sercach wyborców. Przekonujemy każdego dnia, że pracą, a nie obietnicami, chcemy zmieniać Polskę. Jestem posłem od kilku tygodni, objąłem bowiem mandat po Adamie Kwiatkowskim, który przeszedł do pracy w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy. To krótkie doświadczenie tylko przybliża mi specyfikę pracy w Sejmie. Proszę o głosowanie na listę Prawa i Sprawiedliwości. Jako jej lider zapewniam, że chcę, abyśmy razem zmieniali nasz region, Dolny Śląsk i całą Polskę.

Wynik wyborów leży w umysłach i sercach wyborców_01

Materiał KW Prawo i Sprawiedliwość 

4 KOMENTARZE

  1. Na pewno to wybór serca. Bo nie rozumu.
    Może pierwsza lepsza sprawa z brzegu. Zrównoważone lokowanie inwestorów? Znaczy się co? czego mam się spodziewać jako prywatny przedsiębiorca? Że przyjdzie władza i mnie przesiedli? Panie Dworczyk, Inwestorzy sami decydują gdzie chcą się lokować. A lokują się tam gdzie jest już nagromadzenie innych firm. Bo jest tam koncentracja kompetencji, kapitału, firm podwykonawczych, firm usługowych towarzyszących zakładom przemysłowym. Zna Pan w ogóle specyfikę prowadzenia średniej firmy produkcyjnej? Zdaje Pan sobie sprawę jak ważna jest dostępność wykwalifikowanej kadry? jakim cudem chce Pan znaleźć np kierownika produkcji, osobę programującą obrabiarki, maszyny, planistę produkcji, logistyka itd. W Ząbkowicach Śląskich? W Ziębicach? Może w Jaworku?! Żart jakiś…. Za późno na lokowanie centrów przemysłowych, bo one jest istnieją i będą się wzmacniały kosztem terenów nieuprzemysłowionych. Doskonałym potwierdzeniem mojej tezy jest sytuacja terenów przeznaczonych pod SSE w Ząbkowicach Śląskich. Stoją i czekają… i prędzej SSE skończą swoja działalność nim tam wejdzie poważny inwestor.
    Droga S8? Prezydent obiecał? Ze swoich źródeł wiem, że w innych regionach, gdzie problem z drogami jest również prezydent obiecał. Jak obiecał tu i tu i tam… To interesuje mnie z czego i jak.
    Tak to wybór serca bo rozumu i meteorytyki tu nie ma. Zero konkretu, zero wiedzy merytorycznej na tematy, o których próbuje się Pan wypowiadać. Ale Pan poseł się nie martwi bo konkurencja jego jest równie jałowa.

    • Ja uważam, że to wybór serca i rozumu tak jak w reklamie Telekomunikacji.

      Proszę się nie obawiać nikt nikogo nie będzie przesiedlał i święte prawo inwestora gdzie jego pieniądze będą inwestowane. Zrównoważone “lokowanie inwestorów” to wsparcie Gmin w przygotowaniu merytorycznej oferty pod konkretnego inwestora. Prawdą jest, że naturalna koncentracja inwestycji związana jest z nagromadzeniem sprzyjających warunków takich jak w poście powyżej : “Bo jest tam koncentracja kompetencji, kapitału, firm podwykonawczych, firm usługowych towarzyszących zakładom przemysłowym. Nieprawdą jest natomiast, że nie można nic w tym kierunku poprawić:
      – kompetencje – Nieprawdą jest, że w powiecie ząbkowickim nie można pozyskać kompetentnych, wykwalifikowanych pracowników, Prawdą jest , że osoby z powiatu ząbkowickiego pracują i robią kariery jako wysoko wykwalifikowani specjaliści poza powiatem.
      -kapitał- wsparcie kapitałowe powinno być dostępne i udzielane wg zasady i programu zrównoważonego lokowania inwestorów (dotacje, pożyczki etc) dla przykładu Ząbkowic powinno być ono wyższe niż np dla Gminy Kobierzyce.
      – podwykonawcy i firmy usługowe To usługodawcy i podwykonawcy lokują się obok firm produkcyjnych a nie odwrotnie. Jeżeli będą inwestorzy, pojawią się i firmy wspomagające generując dodatkowe zatrudnienie.

      Każdy Gmina powinna otrzymać wsparcie, w zakresie szkolnictwa zawodowego, przygotowania i pozyskania atrakcyjnych gruntów pod inwestycję. Inwestorzy powinni otrzymać wsparcie w dostępności do kapitału. Wsparcie co bardzo istotne powinno być zrównoważone i lokowane.
      W takich warunkach to inwestor dokona wyboru gdzie, jakiej wielkości i na jaką skalę dokona inwestycji. Czy średniej wielkości inwestor przy odpowiednim wsparciu nie rozważy inwestycji w Ząbkowicach zamiast wysoko kosztowej pod Wrocławiem? Jeżeli otrzyma wysoko jakościowy produkt w postaci korzystnej oferty wierzę że TAK.
      Oczywiście, że sztuczne lokowanie centrów przemysłowych w istniejących warunkach nie ma sensu, jednak stworzenie korzystnych warunków i zrównoważone wsparcie dla inwestorów jak najbardziej TAK. Proszę zwrócić uwagę na sytuację w Niemczech czy Austrii, w tych krajach prawie w każdym miasteczku działa jeden, dwa, trzy zakłady produkcyjne i nie są to duże okręgi przemysłowe. Są to miasteczka do 20 tysięcy mieszkańców, a jednak nie ma problemu z dostępnością wykwalifikowanej kadry. Włochy, mnóstwo małych firm rodzinnych. Można? Można!. Niezbędna do tego jest swoboda komunikacji. Dla regionu droga S8 powinna być oknem na świat.
      Ja rozumiem wypowiedź Pan posła w kwestii zrównoważonego lokowania inwestorów jako przemyślany i całościowy program wsparcia dla Gmin z naszego regionu. Nie uważam, takiego programu za mało merytoryczny, a co do konkurencji Pana Michała to się nie wypowiadam :).

Comments are closed.