Polski i Polaków nie stać na nieprofesjonalnych samorządowców. Oczywiście charakter społecznika jest niezbędny, ale przede wszystkim potrzebny jest profesjonalizm. Samorząd decyduje o alokacji wielkich społecznych środków, o dzieleniu naszych wspólnych pieniędzy i o stanie majątku tworzonego przez pokolenia. Chciałbym, aby pieniędzmi moimi i moich bliskich zarządzali wrażliwi na problemy ludzi, rodzin i lokalnej społeczności profesjonaliści.

Rozmówcą portalu ZĄBKOWICE4YOU.PL

jest Marcin Gwóźdź

– radny Rady Powiatu Ząbkowickiego

 

Twoje pokolenie, czyli 30-latkowie, to ludzie, którzy chcą się dobrze urządzić w tym, jak jest wokół, czy raczej to pokolenie chętnych do dokonywania zmian wokół siebie? Czasem słyszy się, że 30- 40-latkowie to pokolenie …stracone. Jak jest według Ciebie?

Wielu z moich przyjaciół wyjechało nie tylko z rodzinnego miasta, ale przede wszystkim w świat. Nie tylko za przysłowiowym chlebem, ale również po to, by realizować swoją życiowa ścieżkę kariery. Za granicą otrzymali szansę na spokój i bezpieczeństwo dla siebie, jak i dla swojej rodziny. Szansę na rozwój zawodowy i jego sprecyzowaną ścieżkę. Szansę na karierę bez układów, układzików i powiązań. I dopiero w takim kontekście mogę odpowiedzieć… Tak! Straciliśmy bezpowrotnie wielu świetnych wykształconych i wartościowych ludzi. Straciliśmy ich rodziny i potencjał jaki mogliby wytworzyć, pozostając na miejscu, pracując i zmieniając naszą rzeczywistość. Nie załamujmy jednak rąk. Wiele osób pozostało w kraju i w naszej małej Ojczyźnie – Ząbkowicach. Tkwi w nich potencjał, który trzeba obudzić. 30- i 40-latkowie chcą się organizować i być aktywni na różnych płaszczyznach nie tylko jako samorządowcy. Spoglądam z optymizmem w przyszłość i namawiam wszystkich do aktywności.

Młody, wykształcony człowiek, mający dobrą pracę w prywatnej firmie, postanawia wrócić zawodowo do rodzinnego miasta. „Zawodowo”, bo przecież rodzinnie jesteś w Ząbkowicach bez przerwy (oczywiście nie licząc studiów).  Co skłoniło Cię w 2007 r. do tego, by znaleźć się w strukturze zależnej od samorządu terytorialnego?

Chyba w 2007 roku do końca nie wiedziałem jak funkcjonuje samorząd, ale chciałem coś zmienić na lepsze. Dostałem szansę i pracuję najlepiej jak potrafię. Cieszę się, że wspólnie z załogą udało nam się wprowadzić firmę, którą zarządzam, na wyższy poziom i ukierunkować ją na rozwój. Daje mi to ogromną satysfakcję i „paliwo” do dalszych działań. Wiem, że można w samorządzie robić rzeczy dobre. Wiem też ile to kosztuje wysiłku i zaangażowania. Jestem nastawiony na TAK dla rzeczy słusznych i dobrych.

Dobrze znasz technologiczne aspekty funkcjonowania miast i wsi. Wynika to z Twoich zawodowych doświadczeń. Co – według Ciebie – jest najpilniejszą potrzebą mieszkańców takiej gminy jak Ząbkowice, jeśli chodzi o infrastrukturę komunalną?

Pilnych spraw jest wiele, ale jeśli ograniczymy się do konkretów i pominiemy komunały, to problemem na kolejne lata będzie zagospodarowanie wód deszczowych. Mówię to przez pryzmat moich zawodowych obserwacji. Rozwijamy infrastrukturę, budujemy domy, place, drogi a zapominamy o wodach opadowych, które notorycznie podtapiają i będą podtapiały nasze domowe gospodarstwa. Tak będzie, jeśli nie zostaną podjęte projekty zorientowane na odprowadzanie i wykorzystanie deszczówki. Ten problem dotyka w równym stopniu wielkie miasta, jak i małe miejscowości. Deszcz pada na wszystkich taka samo… Dobrze byłoby posłuchać takich konkretnych spostrzeżeń od fachowców z różnych dziedzin.

Jako radny powiatowy nie możesz nie wiedzieć o jednej z poważniejszych bolączek Powiatu Ząbkowickiego. Wielu mieszkańców w prywatnych rozmowach narzeka na jakość służby zdrowia. Co pod tym względem robią władze samorządowe naszego powiatu? I co zrobić powinny?

Oczywiście to prawda, wielu mieszkańców narzeka i niestety nie są to narzekania nieuzasadnione. Powiat poprzez szereg działań doprowadził do komercjalizacji szpitala w Ząbkowicach. Faktem jest, że wpływ Powiatu na jakość usług świadczonych w ząbkowickim szpitalu aktualnie jest iluzoryczny. Prawdopodobnie podobny los czeka ząbkowickie pogotowie. Należy niezwłocznie podjąć bardzo intensywne działania w celu wybudowania nowoczesnej siedziby pogotowia ratunkowego przy ulicy Waryńskiego w Ząbkowicach. Znaczącego doposażenia wymagają jednostki ratunkowe pogotowia. Jako radny w kończącej się już kadencji Rady Powiatu Ząbkowickiego, intensywnie zabiegałem o takie działania. Niestety bez zaplecza i wsparcia politycznego, nieskutecznie. Jeżeli popełnimy kolejne zaniechania, w następnym przetargu ząbkowickie pogotowie nie uzyska kontraktu z NFZ na świadczenie usług i straci rację bytu. Wtedy mieszkańców naszego powiatu będą obsługiwały jednostki z Kłodzka, Strzelina lub Wrocławia. Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy w związku z  zagrożeniem życia wezwane pogotowie wyrusza spod Wrocławia!

Na jednej z sesji Rady Powiatu Ząbkowickiego poruszałeś sprawę niedostatecznego poziomu inwestycji w Powiecie Ząbkowickim. Z kolei w oficjalnych raportach starostwa pojawia się informacja o bardzo wysokich nakładach poniesionych na inwestycje, szczególnie drogowe. Prawda leży po środku?

Szklanka może być do połowy pełna lub w połowie pusta i tak jest z inwestycjami w Powiecie Ząbkowickim. Z jednej stronie przy ogromnym zadłużeniu udało się wysupłać w trakcie kadencji średnio rocznie około 3 mln zł. środków własnych na inwestycje drogowe. Z drugiej jednak strony jest to kropla w morzu potrzeb. Jeżeli rozmawiamy o inwestycjach, to warto zastanowić się głębiej nad znaczeniem tego słowa, które przez samorządowców w mojej ocenie jest często nadużywane. Inwestycja to proces inwestycyjny, który w przyszłości w sposób mierzalny ma ograniczyć koszty naszej działalności lub przynieść dodatkowe dochody do budżetu. O tym w ferworze działania często zdarza nam się zapominać.

Innym poważnym balastem naszego powiatu jest bezrobocie. Ostatnio spadło o kilka promili poniżej 20%, więc i tak jest prawie dwukrotnie wyższe od krajowego. Jedni widzą szansę na rozwiązanie tej sytuacji w turystyce, inni stawiają na nowe zakłady produkcyjne.

Zrównoważony rozwój, rozpoczynając od szkolnictwa zawodowego, a kończąc na terenach inwestycyjnych, to klucze do poprawy obecnej sytuacji. Musimy mieć młodzież wykwalifikowaną i przygotowaną zawodowo. Należy stworzyć im warunki do podjęcia własnej inicjatywy poprzez sieć inkubatorów przedsiębiorczości. Równolegle musi być gotowa oferta dla inwestorów, którzy z pewnością zauważą potencjał ludzki i gospodarczy w naszym powiecie. Naszym największym skarbem są ludzie. Kapitał ludzki to najlepsza oferta dla potencjalnego inwestora. Obecnie kształcimy za mało wykwalifikowanych fachowców, a ci którzy opuszczają mury naszych szkół zasilają strefy ekonomiczne w sąsiednich miastach. Uczniowie osiągają sukcesy w zawodach na szczeblu wojewódzkich, co świadczy o wysokim poziomie edukacji. Centrum obróbcze HASS również okazało się sukcesem. To jest dobra droga, tylko trzeba ją poszerzyć i zastosować rozwiązania kompleksowe. Od edukacji do przemysłu. Pojawiają się opinie wśród przedsiębiorców, że brakuje ludzi przygotowanych do pracy. Takiego sygnału nie można ignorować i lekceważyć. Nie bagatelizowałbym też wykształcenia humanistycznego, ale ono musi być na możliwie najwyższym poziomie, aby studia uniwersyteckie były ich naturalnym zwieńczeniem.

Póki co, mamy więcej w Ząbkowicach marketów, banków i imprez masowych, które też są potrzebne, niż nowych miejsc pracy. Jednocześnie widać rozrost administracji. Może się mylę….

Rozrost administracji to też droga do zmniejszenia bezrobocia, choć specyficzna. Myślę jednak, że decydenci nie powinni podążać ta drogą, lecz skupić się na efektywności procesów zarządzania.

Jak już wspomniałem na początku naszej rozmowy, siedem lat temu znalazłeś się w obrębie samorządu, ale w miejscu wymagającym profesjonalizmu zawodowego. Cztery lata temu wszedłeś jeszcze głębiej w samorząd, zostając radnym Powiatu Ząbkowickiego. Samorządowiec to bardziej społecznik czy bardziej profesjonalista?

Polski i Polaków nie stać na nieprofesjonalnych samorządowców. Oczywiście charakter społecznika jest niezbędny, ale przede wszystkim potrzebny jest profesjonalizm. Samorząd decyduje o alokacji wielkich społecznych środków, o dzieleniu naszych wspólnych pieniędzy i o stanie majątku tworzonego przez pokolenia. Chciałbym, aby pieniędzmi moimi i moich bliskich zarządzali wrażliwi na problemy ludzi, rodzin i lokalnej społeczności profesjonaliści.

Rozmawiał: Krzysztof Kotowicz

1 KOMENTARZ

  1. […] Marcin Gwóźdź jest kandydatem do Rady Powiatu Ząbkowickiego reprezentującym Prawo i Sprawiedliwość i jako jedyny wśród aspirujących do samorządu Powiatu Ząbkowickiego zdobył certyfikat. Grażyna Sobór kandyduje z listy komitetu wyborczego „Ząbkowice Nasza Przyszłość” do Rady Miejskiej Ząbkowic Śląskich. Do tejże rady kandyduje również Irena Piotrowska z listy KWW Marcina Orzeszka. Obie kandydatki również są jedynymi osobami ubiegającymi się o mandat w samorządzie gminnym w skali całego naszego powiatu. Kandydujący na stanowisko burmistrza Marcin Orzeszek również uzyskał ten certyfikat jako jedyny włodarz w Powiecie Ząbkowickim. […]

Comments are closed.